Kierowca, który bez licencji będzie chciał kogoś przewieźć i weźmie za to pieniądze, narazi się nawet na 15 tys. zł kary – wynika z nowelizacji ustawy o transporcie drogowym, którą w środę uchwalił Sejm. Zarobkowy przewóz osób będzie zatem wykonywany taksówką.
Publikacja: 7 stycznia 2011, 03:00 Aktualizacja: 7 stycznia 2011, 10:29
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: archibald z IP: 83.24.231.* (2011-01-07 08:28)
1. Jeżeli ja umawiam się z kimś, ze przewiozę go własnym samochodem to nikomu nic do tego! Mój samochód, moje paliwo, moje życie.
2. Skąd niby samorządy mają wiedzieć ile taksówek trzeba? Czy to nie nazywało się kiedyś gospodarką centralnie planowaną?
3. Co do ogólnego bezpieczeństwa to pytam się - JEST EGZAMIN NA PRAWO JAZDY CZY NIE? Każdy, który go zda wie jak jeździć aby nie stracić życia.
4. Niedługo, aby chodzić po chodniku trzeba będzie odpowiednie szkolenia i papiery!
Pozdrawiam zwolenników Janusza Korwin-Mikke a zainteresowanych normalnością odsyłam na stronę korwin-mikke.pl
2: misiek z IP: 83.11.217.* (2011-01-07 08:36)
Z tego wynika, że korporacja chroni interesów klientów. Przynajmniej w branży taksówek. Zgoła odmienne poglądy można przeczytać w dyskusjach nt. dostępu do zawodów prawniczych, że tam korporacje istnieją nie po to aby chronić czyjekolwiek interesy tylko dbać o swój własny. Teraz pytanie zasadnicze ? Czy korporacje są wogóle potrzebne czy też może lepiej zostawić biznes mechanizmom rynkowym ? Podobnie jest z wieloma innymi zawodami.
3: reczek z IP: 95.50.198.* (2011-01-07 08:53)
Rownież pozdrawiam.
4: asia z IP: 91.150.201.* (2011-01-07 09:06)
ten tekst to nieporozumienie (bez znajomości rynku przewozów nie-taksówkami), a nowelizacja ustawy bardzo szkodliwa. Wystarczy wziąć za przykład znaną w Krakowie firmę przewozową icar - są rzetelni, szybcy i tani, dlatego szybko zyskali w mieście świetną renomę. Zawsze wiadoma jest trasa i cena - podana po wejściu do auta, po znalezieniu przez GPS punktu docelowego - szkoda, że taksówki nie maja takich zwyczajów.
5: kjkk z IP: 87.205.65.* (2011-01-07 09:27)
Wolna konkurencja- a nie kolejne "regulacje"...UE też "reguluje" kształty warzyw...Udają że "pracują"...
6: Życzliwy z IP: 83.16.7.* (2011-01-07 09:51)
Mieszkam na obrzeżach KRakowa. Czasami chciałby wyjść na miasto i wrócić taksówką do domu. Wtedy miły pan Taksówkarz włącza strefę i liczy sobie ... 7 zł/km !!! Sam jestem kierowcą i wiem, że przejechanie km autem kosztuje ok 30-40 groszy... . Która firma ma narzut 2000% ??? To nie jest zysk, a lichwa. Jedyny normalny jest icar, którego chcą wyeliminować i takie to dbanie o klienta ... . WIęc MISIEK (wpis nr 2) nie gadaj głupot o korporacjach ...
7: Piotr z IP: 15.195.185.* (2011-01-07 09:56)
Przejazd 'przewozem osob' kosztuje mnie 15 PLN. Na tej samej trasie traksowka zaplace 40 PLN. I tyle w temacie. Istnienie przewozu osob _JEST_ moja ochrona praw. W innym wypadku bylbym zmuszony do korzystania z uslug korporacji taksowkowych.
8: piotr z IP: 77.114.123.* (2011-01-07 11:30)
Za kilka miesięcy wybory.Tusk wie,że poparcie dramatycznie spada więc wymyślił by sejm zajmował się pierdołami,które stworzą wrażenie ciężkiej pracy rządu i parlamentu.Prawdziwe problemy tworzą Rostowski,Fedak,Boni,Grabarczyk i Grad a efekty ich nieudolności są już widoczne ale panie Tusk jest pan w błędzie myśląc,że nas wyborców ponownie zrobisz w jajo.Głosów poparcia szukaj w Peru.
9: ArnoldUPR z IP: 93.105.165.* (2011-01-07 11:55)
"Jeżeli ja umawiam się z kimś, ze przewiozę go własnym samochodem to nikomu nic do tego! Mój samochód, moje paliwo, moje życie" - dokladnie to samo chcialem napisac. W Polsce oczywiscie zanim cokolwiek zrobisz musisz wczesniej wyzywic bande darmozjadow, zeby dopuscili cie do zawodu
10: pakuje_walizki_pa z IP: 178.36.167.* (2011-01-07 12:05)
Komuno wróć, naród cię potrzebuje
Komuno wróć!

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.