Sąd Najwyższy zbada pytanie prawne, czy majątki ziemskie odbierane właścicielom po komunistycznym dekrecie z września 1944 r. o tzw. reformie rolnej przechodziły na własność państwa z mocy prawa, czy też wymagało to oddzielnych decyzji wywłaszczeniowych.
Publikacja: 26 grudnia 2010, 15:14 Aktualizacja: 26 grudnia 2010, 16:16
Odpowiedź SN może mieć duże znaczenie dla starających się o zwrot zagarniętych w PRL majątków ziemskich z pałacami czy dworami. Uznanie, że wymagało to każdorazowo oddzielnej decyzji administracyjnej o wywłaszczeniu, otworzyłoby drogę do łatwiejszego ich zwrotu. "To byłaby rewolucja" - powiedział PAP mec. Ireneusz Zieliński, który swą argumentacją doprowadził do pytania (nie ma jeszcze terminu na jego zbadanie w SN).
Zadał je Sąd Okręgowy w Poznaniu, rozpatrując apelację ws. pozwu Romana Mycielskiego, potomka hrabiny Heleny Mycielskiej, właścicielki majątku ziemskiego we Wrześni w Wielkopolsce. W 1942 r. hitlerowski sąd wpisał do ksiąg wieczystych jako właściciela Rzeszę Niemiecką. W 1946 r. polski sąd wpisał jako właściciela Skarb Państwa, na podstawie zaświadczenia urzędu ziemskiego, iż nieruchomość podpada pod dekret PKWN z 6 września 1944 r. o "reformie rolnej".
Pozew o tzw. uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym został w 2009 r. oddalony przez Sąd Rejonowy. Uznał on, że przejęcie nieruchomości nastąpiło z mocy prawa, w chwili wejścia dekretu w życie, bo nie uzależniał on tego od wydania decyzji administracyjnej. Powód wniósł apelację, twierdząc, że dekret nie wywierał skutku z dniem ogłoszenia - jak się dziś niemal powszechnie przyjmuje. Dowodził, że skoro wobec tych gruntów nigdy nie wydano decyzji administracyjnej o ich podleganiu pod dekret, to nigdy nie przeszły one na rzecz państwa.
Po wysłuchaniu powoda SO nabrał wątpliwości co do wykładni dekretu. Uzasadniając pytanie, SO napisał, że z orzecznictwa wynika, iż prawo własności majątków przechodziło na Skarb Państwa z mocy prawa i z dniem opublikowania dekretu, od 13 września 1944 r. Przywołano orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 1996 r., iż ani w dekrecie, ani w przepisach z nim związanych nie ma sformułowań uzależniających przejście prawa własności od aktów stosowania prawa. Skutek ten był niezależny od tego, czy w dniu wejścia w życie dekretu określone tereny były już wyzwolone, czy też pozostawały pod okupacją niemiecką - uznał TK.
Powód zakwestionował dotychczasowe wykładnie sądów
Powód zakwestionował dotychczasowe wykładnie sądów oparte na tym orzeczeniu TK, uznając, że słowa dekretu o "bezzwłocznym" przejęciu majątków nie oznaczają, iż następowało to z mocy prawa z chwilą wejścia dekretu w życie. Według powoda zwrot "bezzwłocznie" był dyrektywą do urzędów ziemskich, by bez zwłoki podjęły postępowania administracyjne dla wywłaszczenia.
Zdaniem powoda, dekret był "aktem prawa czasu wojny" i nie mógł objąć nieoswobodzonych wtedy jeszcze terenów, np. Wielkopolski, które objęto nim dopiero w listopadzie 1945 r. Według powoda, nie oznacza to jednak, że własność przeszła z mocy prawa, zarówno w stosunku do Ziem Odzyskanych, jak i reszty terytorium. Powód podkreśla, że skoro w dniu opublikowania dekretu nie ustalono jeszcze granic Polski, to nie można przyjąć, by najpierw miałby on wywołać skutek prawny, a dopiero później miano by ustalać, na jakim obszarze.
1: dolega5 z IP: 190.18.32.* (2011-01-13 17:13)
sam tekst dekretu o nacjonalizacji bez kompensacji powinien byl byc powodem uznania go jako lamiacego konstytucje - TK zamiast wyrazac opinie na tematy komplikujace interpretacje reformy, powinien sie ustosunkowac do niekonstytucyjnosci samego dekretu... podobnego do dekretow nazistowskich odbierajacych majatki "w celu poszerzenia Rzeszy "
przy okazji mozna wspomniec ze Niemcy skompensowali te 5 lat administracji
okupacyjnej (czego nie mozna powiedziec o 67 latach okupacji komunistycznej i postkomunistycznej)
2: WOJCIECH K. Z W-WY z IP: 79.163.29.* (2011-05-27 15:56)
ŻAŁOSNYM JEST TO,ŻE
PODSTAWĄ- P O D W A L I N Ą FORMALNĄ PRAWODAWSTWA R P, DEFINIOWANEJ ,JAKO PAŃSTWO "PRAWORZĄDNE" SĄ N I E K O N S T Y- T U C Y J N E DEKRETY ,WYDANE PRZEZ S A M O Z W A Ń C Z E, N I E- K O N S T Y T U C Y J N E CIAŁO KOMUNISTYCZNO-BOLSZEWICKIE -TJ. KRAJOWĄ RADĘ NARODOWĄ. KRAJOWA RADA NARODOWA N I E MIAŁA UPRAWNIENIA DO POWSTANIA I DZIAŁANIA Z MOCY WÓWCZAS OBOWIĄZU-JĄCEJ PO II WOJNIE ŚWIATOWEJ- W LATACH 40-TYCH PRL KONSTYTUCJI Z 1921R.
N I E MOŻNA W OGÓLE DYSKUTOWAĆ O JAKIMKOLWIEK FUNKCJONO -WANIU W KOMUNISTYCZNEJ,TOTALITARNEJ PRL PRZEPISÓW DOT.WŁASNO-ŚCI PRYWATNEJ,BO W PRL P O N A D PRAWEM FUNKCJONOWAŁA N A D R Z Ę D N A DLA KOMUNISTÓW D O K T R Y N A POLITYCZNA O ZWALCZANIU- U N I C E S T W I A N I U WŁASNOŚCI PRYWATNEJ !!!
HANIEBNE JEST TO, ŻE O B E C N E SĄDY I TRYBUNAŁ "PRAWORZĄDNEJ" RP OPIERAJĄ SWOJE WYROKI I UCHWAŁY O SAMOZWAŃCZE-NIEKONSTY-TUCYJNE DEKRETY SAMOZWAŃCZEGO KOMUNISTYCZNEGO CIAŁA -KRAJOWEJ RADY NARODOWEJ, KTÓRĄ UTWORZYLI KOMUNIŚCI, BĘDĄCY SPADKOBIERCAMI Z B R O D N I A R Z Y BOLSZEWICKICH, KTÓRZY W LATACH 1919-1921 NAPADLI NA POLSKĘ, RABUJĄC POLSKĘ ,MORDUJĄC POLAKÓW ,GWAŁCĄC PUBLICZNIE I MORDUJĄC PODCZAS GWAŁTÓW POLSKIE KOBIETY!!!
W REASUMPCJI
NALEŻY ZAPYTAĆ OBECNYCH SĘDZIÓW ZE WSZYSTKICH SZCZEBLI SĄDÓW "PRAWORZĄDNEJ" RP ORAZ SĘDZIÓW TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO-A SZCZEGÓLNIE TYCH Z "KONSTYTUCYJNEGO" TRYBUNAŁU, J A K D Ł U G O BĘDĄ ONI TOLEROWAĆ DEKRETY,WYDANE PRZEZ A N T Y K O N S T Y T U C Y J N E CIAŁO SAMOZWAŃCZE-KRAJOWĄ RADĘ NARODOWĄ?
PANIE I PANOWIE SĘDZIOWIE,PANIE I PANOWIE POSŁOWIE I SENATOROWIE,NALEŻY WAM ZADAĆ PYTANIE:
JAK DŁUGO JESZCZE BĘDZIECIE UTRZYMYWALI W "PRAWORZĄDNEJ" RP SYTUACJĘ PRAWNĄ SPRZECZNĄ Z KONSTYTUCJĄ?
BO W IMIĘ TEGO,ABY PAŃSTWO RP-DEFINIOWANE,JAKO "PRAWORZĄDNE-KONSTYTUCYJNE" MOGŁO CZERPAĆ KORZYŚCI Z NIERUCHOMOŚCI Z A- G R A B I O N Y C H PRAWOWITYM WŁAŚCICIELOM PRZEZ SZUBRAWCÓW KOMUNISTYCZNYCH Z OKRESU TOTALITARNEJ PRL, T O L E R U J E C I E STOSOWANIE W R P N I E K O N S T Y T U C Y J N Y CH DEKRETÓW KRAJOWEJ RADY NARODOWEJ.

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.