Bez programów informacji prawnej żaden prawnik nie jest dziś w stanie poruszać się po zmiennym systemie prawnym. Musi mieć jednak świadomość, że są to tylko narzędzia, a nie źródło prawa.
Publikacja: 22 grudnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 22 grudnia 2010, 09:05
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: ribik z IP: 145.237.120.* (2010-12-22 09:07)
Brnięcie w ślepą uliczkę, jak tak dalej pójdzie to prawnicy będą zatrudniać fachowców, którzy będą wyciągać potrzebne informacje prawnicze - tak będą pogmatwane przepisy
2: Niestety są błędy z IP: 95.48.163.* (2010-12-22 09:40)
Korzystam z sytemu elektronicznego i - niestety, od czasu do czas, rzadko ale jednak - zdarzyło się mi znaleźć kilka razy różnice w porównaniu z wersją papierową; zawsze to były braki przecinków, średników lub kropek.
3: Głos z IP: 77.79.228.* (2010-12-22 10:53)
Ta cała dyskusja jest bezsensowna, to państwo powinno prowadzić taki system informacji prawnej który zastąpiłby publikatory albo chociaż miał uzupełnij je. Obywatel powinien mieć dostęp do prawa, a obecna sytuacja prowadzi do tego że jedna z podstawowych funkcji państwa jest zrzucana na prywatne podmioty. Te same procesy zachodzą z bezpieczeństwem, służbą zdrowia, prawem do sądu. Za niedługo jedyną funkcja państwa będzie zbieranie podatków i zapewnianie popisów posłów na Wiejskiej !!!
4: ja z IP: 83.27.213.* (2010-12-22 13:36)
ale
5: ddd z IP: 78.88.80.* (2010-12-22 21:03)
zamiast wydawać papierowe dzienniki ustaw, państwo powinno udostępniać (via internet) CODZIENNIE aktualizowaną bazę wszystkich aktów prawnych. Swoją drogą nie wierzę, że te osoby, które postulują korzystanie z papierowych dzienników ustaw, same próbowaly np. ustalić aktualną treść chociażby kpc (biorąc pod uwagę wszystkie jego zmiany).
6: ik z IP: 213.184.21.* (2010-12-22 21:06)
do ad.3 państwo prowadzi taki system - kłania się strona sejmowa
7: zen z IP: 88.156.137.* (2010-12-24 09:33)
a dlaczego nikt nie powie głośno, że trzeba rozważniej i rzadziej zmieniać prawo? Liczba dzienników ustaw świadczy o tym, że prawo jest zmieniane co dzień. Nie ma mowy o żadnej stabilności. A przecież obowiązuje zasada, że nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku stosowania. Czy przeciętny obywatel może wiedzieć, jakie w danym dniu czy miesiącu obowiązuje prawo? Praktycznie jeśli coś chcemy zrobić, to najpierw sprawdzamy jakie aktualnie obowiązuje prawo w danym zakresie bo wiedza sprzed miesiąca nie ma żadnej wartości. To już jest jedna wielka bzdura. Prawo jest już tylko dla sądów i urzędów, które po fakcie informują obywatela, które zasady złamał i co mu za to grozi. Jedyna pociecha to taka, że z uwagi na taką sytuację działanie niezgodne z prawem jest tak powszechne, że nie da się wyłapać wszystkich naruszających prawo. Życie tworzy swoje własne prawo. Proponuję zwolnić sejm z obowiązku publikacji ustaw i rozporządzeń. I tak 90 % obywateli z przyczyn obiektywnych nie jest w stanie tego czytać na bieżąco.
8: Tomasz Sztejka z IP: 87.204.99.* (2010-12-24 12:26)
Słusznie, Zen.
1600 pozycji rocznie. Nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku jego przestrzegania. Konsekwencje nieprzestrzegania mogą prowadzić do skutków bliskich letalnym. Rodzi się dość oczywiste pytanie: W JAKI SPOSÓB MOGĘ PRZESTRZEGAĆ PRAWA?! Szczęśliwie się składa, że czytam szybko i teoretycznie mógłbym podołać zadaniu czytania publikowanych zmian poświęcając na to raptem dwie-trzy godziny dziennie. Tyle, że... 8h praca, 2h prawo, 1h dla zdrowia, 2h dojazdy, 1h zakupu, 2h jedzenie... te dwie godziny w bilansie życia to czas stracony na analizę nadproduktywności pewnych osób. W efekcie chcąc mieć MOJE ŻYCIE DLA MNIE muszę ryzykować i mieć nadzieję, że postępując uczciwie i odpowiedzialnie przepisów prawa nie naruszę. TAK WIĘC STOP POSZERZAJĄCYM ZMIANOM W PRAWIE.
9: Prawnik z IP: 83.31.104.* (2010-12-27 10:26)
Mnożenie przepisów i częste ich zmiany powodują zjawisko inflacji prawa, na skutek czego prawo przestaje być skuteczne i wiarygodne. Spada szacunek dla prawa i dla tych, którzy je stanowią. Rygorystyczne przestrzeganie prawa staje się po prostu niemożliwe.
10: wjw z IP: 95.41.237.* (2011-02-01 11:44)
Chore państwo mnoży prawa. (Tacyt)

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.