Krajowa Rada Sądownictwa podjęła uchwałę na temat przebiegu konkursu na aplikację ogólną w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. Wynika z niej, że warunki, w jakich przeprowadzono w tym roku egzamin do KSSiP, były złe, a kazusy niedostosowane do poziomu wiedzy, jaki powinni prezentować absolwenci studiów prawniczych.

KRS wskazuje, że egzamin w 2010 roku został zorganizowany w nieprzystosowanej do tego celu hali targowej, nieposiadającej odpowiedniego systemu wentylacji. Ma to duże znaczenie, ponieważ konkurs przeprowadzany był w terminie letnim. Tym bardziej więc organizator egzaminu przy wyborze miejsca jego przeprowadzenia powinien wziąć pod uwagę takie warunki atmosferyczne jak wysoka temperatura. Ponadto zdaniem rady opłata, jaką zobowiązani są uiścić kandydaci, powinna zapewniać odpowiednio godne warunki przeprowadzenia konkursu.

W uchwale wskazano także, że decyzja o przeprowadzeniu pierwszego etapu jedynie w Krakowie była błędna. Członkowie KRS uważają, że ze względu na konieczność dojazdu uczestników konkursu z różnych, często odległych regionów Polski ten etap należy przeprowadzać w co najmniej dwóch miastach, np. w Warszawie i Krakowie.

– Usytuowanie siedziby szkoły w Krakowie nie może przesądzać o wyłącznym miejscu przeprowadzenia pierwszego etapu konkursu, w szczególności w sytuacji, w której nie ma możliwości zapewnienia sali odpowiedniej dla 1320 osób – napisano w uchwale.

Krajowa Rada Sądownictwa ma także zastrzeżenia do merytorycznego zakresu egzaminu, a zwłaszcza do jego drugiego etapu polegającego na rozwiązywaniu przez kandydatów kazusów. W jej opinii kazusy należy konstruować w taki sposób, aby umożliwiały zweryfikowanie wiedzy kandydatów na poziomie dostosowanym do znajomości prawa przez absolwentów studiów prawniczych, przy zastosowaniu jednolitych kryteriów ocen jako dających podstawę do obiektywnej oceny. KRS chce również, aby zastanowić się, czy obecnie stosowane przy ocenie kandydatów proporcje ocen w ramach obu etapów konkursów są słuszne. W opinii rady zdecydowanie lepsze byłoby przyjęcie takiego sposobu oceny, który przywiązywałby większą wagę do drugiego etapu konkursu.