Ilość łodzi ratunkowych lub tratw ratunkowych na statkach powinna być taka, by pomieściły wszystkich pasażerów – wynika z rozporządzenia ministra infrastruktury w sprawie wymagań technicznych i wyposażenia statków żeglugi śródlądowej oraz upoważniania podmiotów do wykonywania przeglądów technicznych statków, które dziś weszło w życie. Rozporządzenie to określa zasady według, których powinny być wykonane statki. Mówi także o niezbędnym ich wyposażeniu.

Nie każdy statek musi mieć łodzie lub tratwy ratunkowe. Nie ma takiej konieczności  w przypadku małych statków o napędzie mechanicznym. Jednak takie, których długość przekracza 12 metrów i pływają po morzu powinny mieć np. tratwy. Wymogu posiadania łodzi ratunkowych i tratw nie ma natomiast na statkach, które są niezatapialne i posiadają wypełnione komory wypornościowe, czy na stałe zacumowanych do nabrzeża lub uprawiających żeglugę wyłącznie po kanałach. Podobnie jest ze statkami przeznaczonymi do uprawiania sportu lub rekreacji.

Co do zasady każdy statek powinien być wyposażony w pasy lub kamizelki ratunkowe. Powinno być ich tyle, by starczyło dla każdego z pasażerów. Dodatkowo muszą być kamizelki dla dzieci, których  ilość powinna odpowiadać 10 proc. wszystkich miejsc pasażerskich na statku. W przypadku statków pływających nocą na wodach administrowanych przez dyrektora urzędu morskiego, muszą być kamizelki ratunkowe wyposażone w niegasnące pod wodą światło zasilane baterią.

Statki muszą też posiadać koła ratunkowe. W dodatku przynajmniej połowa powinna być wyposażona w nietonącą linkę o długości 30 metrów i średnicy od 8 do 11 milimetrów. Na tych statkach, które pływają nocą połowa kół ratunkowych powinna posiadać pławkę świetlną zasilaną baterią i niegasnącą w wodzie.

Podstawa prawna

Rozporządzenie ministra infrastruktury z dnia 5 listopada 2010 r. w sprawie wymagań technicznych i wyposażenia statków żeglugi śródlądowej oraz upoważniania podmiotów do wykonywania przeglądów technicznych statków (Dz. U. nr 216, poz. 1423)