Rada Ministrów przyjęła wczoraj projekt ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, nowelizujący aż 96 obowiązujących ustaw. Nowe przepisy mają ułatwić przedsiębiorcom prowadzenie działalności gospodarczej.

W kręgu biurokracji

Obowiązujące prawo przewiduje aż 7 rodzajów działalności koncesjonowanej, 28 regulowanej, 29 zezwoleń, 2 licencje i 1 zgodę. Taki kształt przepisów wprowadza zbędną biurokrację, która zniechęca do rozwoju przedsiębiorczości. Autorzy projektu podkreślają, że reprezentujemy bardzo niski poziom w zakresie wolności gospodarczej oraz jakości regulacji dotyczących przedsiębiorców.

Krytyczne oceny w tym zakresie są wystawiane nie tylko przez krajowe, ale także międzynarodowe organizacje zajmujące się tą problematyką. Jak wynika z tegorocznego raportu Banku Światowego Doing Business, Polska zajmuje 70. miejsce pod względem łatwości prowadzenia działalności gospodarczej. Jak wskazują projektodawcy, obecne uregulowania nakładają obowiązek przedkładania przez obywateli licznych zaświadczeń przed urzędami, co jest nie tylko uciążliwe i czasochłonne, ale również kosztowne.

Jednym z proponowanych przez projektodawców rozwiązań jest nowelizacja ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Zgodnie z projektem kwota za wpis spółki kapitałowej do Krajowego Rejestru Sądowego ma wynosić 500 zł, natomiast opłata za wprowadzenie zmian 250 zł. Proponuje się także dokonanie odpowiednio redukcji kosztów z 1000 zł do 500 zł dla stowarzyszeń i fundacji. Takie zmiany mają na celu zniesienie barier w rozpoczynaniu i prowadzeniu działalności gospodarczej. Zgodnie bowiem z obecnymi przepisami w chwili złożenia wniosku do rejestru przedsiębiorców należy wnieść opłatę sądową w wysokości 1000 zł dla spółek kapitałowych lub 750 zł w przypadku osobowych. Jednocześnie należy uiścić 500 zł za ogłoszenie wpisu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym.

Drugi etap deregulacji

Projektodawcy podkreślają, że za tak wysokimi opłatami w KRS nie przemawia nakład pracy sądu rejestrowego czy stopień skomplikowania postępowania.

– Po złożeniu tego projektu do Sejmu podjęte zostaną prace nad kolejnym etapem deregulacji. Skoncentrujemy się w nim m.in. na obszarze obowiązków informacyjnych spoczywających na przedsiębiorcy. Na tym etapie prac przyjrzymy się także regulacjom dotyczącym dostępności do zawodów, zwłaszcza zawodów regulowanych. Liczymy tu na zgłaszanie propozycji zmian przez organizacje biznesowe lub bezpośrednio przez przedsiębiorców – mówi Rafał Baniak, wiceminister gospodarki.