Do Ministerstwa Sprawiedliwości wpływają skargi od przedsiębiorców, którzy otrzymali pisma sugerujące, że mają obowiązek wnieść kilkusetzłotową opłatę za opublikowanie w internecie danych na temat ich firmy. Jak informuje resort, tego typu wezwania pochodzące od prywatnych podmiotów gospodarczych, które przybrały nazwę kojarzącą się z Monitorem Sądowym i Gospodarczym, należy ignorować. Do uiszczenia opłaty za ogłoszenie w MSiG może bowiem wzywać jedynie sąd.

Ustawowy obowiązek

Monitor Sądowy i Gospodarczy to ogólnopolski dziennik wydawany przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Od kilku miesięcy jest on dostępny także w wersji internetowej pod adresem iMSiG.pl. W monitorze publikowane są ogłoszenia na temat m.in. spółek prawa handlowego. Obowiązek dokonywania takich ogłoszeń nakłada na przedsiębiorców ustawa o Krajowym Rejestrze Sądowym. Na rynku pojawiła się jednak prywatna firma o nazwie łudząco podobnej do Monitora Sądowego i Gospodarczego, która wysyła do przedsiębiorców wezwania do zapłaty za umieszczanie na swoich stronach internetowych informacji na temat danej firmy.

Nieuczciwa praktyka

Skargi w tej sprawie zaczęły wpływać do Ministerstwa Sprawiedliwości.

– Dotarły do nas sygnały od zaniepokojonych przedsiębiorców, którzy pytają, dlaczego resort żąda dodatkowych opłat za opublikowanie danych firmowych, skoro uiścili już te opłaty na konto sądu. Resort takich wezwań jednak nie wysyłał – informuje Piotr Kluz, wiceminister sprawiedliwości.

Okazało się, że wezwania do zapłaty kierowały do podmiotów gospodarczych firmy komercyjne, które nie mają nic wspólnego z Monitorem Sądowym i Gospodarczym.

– Z treści pism, do których dotarliśmy, wynikało, że jeżeli opłata nie zostanie uiszczona, dane firmy nie zostaną opublikowane w zasobach firmy wzywającej do zapłaty. A nazwa tych zasobów była bardzo zbliżona do Monitora Sądowego i Gospodarczego – mówi Piotr Kluz.

Zdaniem resortu sprawiedliwości takie działania to nieuczciwa praktyka. Obowiązek ogłaszania danych firmowych wynika z ustawy o Krajowy Rejestrze Sądowym, a jedynym organem, w którym należy je publikować, jest Monitor Sądowy i Gospodarczy. Opłaty za ogłoszenia w tym dzienniku dokonuje się tylko i wyłącznie na rachunek sądu prowadzącego Krajowy Rejestr Sądowy.

– Tak więc firma, która otrzymuje wezwania do zapłaty za ogłoszenie w jakimś innym rejestrze i nie jest pewna, czy ma obowiązek dokonać danej opłaty, zawsze może sprawdzić w sądzie rejestrowym, czy wzywał on do uiszczenia takiej opłaty, czy nie – radzi Piotr Kluz.

Odpowiedzialność karna

Firma, która otrzyma takie wezwanie, może w prosty sposób sprawdzić, czy zostało ono wystosowane przez sąd.

– Każde wezwanie wysłane przez sąd opatrzone jest sygnaturą sądową oraz opieczętowane pieczęciami sądowymi. Niemniej jednak wykluczyć nie można, że niektórzy przedsiębiorcy dadzą się wprowadzić w błąd – mówi Piotr Kluz.

Dlatego też na stronie internetowej resortu zamieszczone są informacje przestrzegające przed tego typu nieuczciwymi praktykami.

– Ponadto prowadzimy analizy, czy takie działania mogą skutkować odpowiedzialnością karną. Jeżeli okaże się, że działania takich firm są niezgodne z prawem, ministerstwo podejmie odpowiednie kroki zmierzające do wyeliminowania tego typu nieuczciwych praktyk – zapowiada Piotr Kluz.