Takie działania są jednak niezgodne z prawem. Co więcej, za udostępnianie danych dotyczących wysokości zadłużenia mieszkańców, grozi kara grzywny, ograniczenia, a nawet pozbawienia wolności na 2 lata.

– Wywieszanie przez spółdzielnie mieszkaniowe list zadłużonych lokatorów na klatkach schodowych bloków bez zgody tychże lokatorów jest niezgodne z przepisami prawa – mówi radca prawny Piotr Ostapa z kancelarii Mamiński & Wspólnicy.

Zgodnie z obecnymi przepisami spółdzielnie mieszkaniowe mają jedynie prawo do przetwarzania danych dotyczących mieszkańców. Nie mogą natomiast ich publikować, co dotyczy także informacji o zadłużeniu lokatorów. Niestety w praktyce taki proceder zaczyna stawać się regułą. Spółdzielnie nie pamiętają bowiem, że mogą skorzystać z innych sposobów na dochodzenie swoich roszczeń, nie łamiąc przy tym prawa.

– Na warunkach określonych w ustawie o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych spółdzielnia może przekazać informacje o zadłużonym lokatorze do biura informacji gospodarczej – wskazuje radca prawny Tomasz Grzegorzewski z kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Więzienie lub grzywna

Podawanie do publicznej wiadomości danych o osobie, które umożliwiają chociażby jej pośrednie zidentyfikowanie, jest sprzeczne z obowiązującym prawem. Niedopuszczalne jest zatem ujawnianie stanu zadłużenia poszczególnych lokali, pięter czy klatek schodowych. Tym bardziej nie można publicznie piętnować konkretnych spółdzielców. Takie informacje mogą bowiem wskazywać, którzy mieszkańcy mają problem z regularnym uiszczaniem należności.

– Stosowanie przez spółdzielnie takiej praktyki powoduje naruszenie prawa obywatela do dobrego imienia, czego ochronę gwarantuje zarówno Konstytucja RP, jak i kodeks cywilny – zauważa radca prawny Lech Obara z kancelarii Lech Obara i Współpracownicy.

Należy ponadto pamiętać, że nieuprawnione udzielanie informacji o zaległościach lokatorów jest zagrożone odpowiedzialnością karną. Umożliwienie osobom nieupoważnionym dostępu do nich narusza bowiem jeden z podstawowych obowiązków spółdzielni jako administratora danych.

– Takie działanie jako prawnie niedopuszczalne podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch – tłumaczy Tomasz Grzegorzewski.

Karze podlega nawet brak odpowiedniego zabezpieczenia danych osobowych przed zabraniem przez osobę nieuprawnioną, uszkodzeniem lub zniszczeniem. Taka sama sankcja obowiązuje, gdy administrator działał w sposób nieumyślny. W takim przypadku grozi mu grzywna, kara ograniczenia wolności albo rok więzienia. Jednym z podstawowych obowiązków spoczywających na administratorze danych jest bowiem zabezpieczenie ich przed udostępnieniem osobom nieupoważnionym.

Dane osobowe

Wskazane powyżej zasady wynikają przede wszystkim z ustawy o ochronie danych osobowych. Jej przepisy należy bowiem stosować także co do informacji o mieszkańcach, którymi dysponują spółdzielnie.

– Nie ulega wątpliwości, że spółdzielnia mieszkaniowa jest administratorem danych osobowych członków spółdzielni – podkreśla Lech Obara.

Zgodnie z obecnymi przepisami za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej, czyli takiej, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio. Przykładem może być powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka szczególnych cech takiej osoby.

– Nawet jeśli informacje znajdujące się na klatce schodowej nie wskazują wprost na tożsamość danego lokatora, to niewątpliwie pozwalają na jej ustalenie choćby w powiązaniu z innymi danymi, np. z informacjami ze spisu lokatorów – zaznacza Piotr Ostapa.

Zgoda mieszkańców

Zgodnie z obowiązują- cymi przepisami każdy ma prawo do ochrony doty-czących go danych oso- bowych.

– Przepisy nie dają spółdzielniom prawa na publikowanie danych zalegających z opłatami lokatorów w żaden sposób, w tym też sposób zwyczajowo przyjęty, czyli przez wywieszanie list na klatkach scho- dowych – wskazuje Lech Obara.

Ze względu na brak uprawnienia spółdzielni do ujawniania informacji dotyczących zaległości czynszowych niezbędnym warun- kiem takiej publikacji pozostaje zgoda lokatorów.

– Przetwarzanie danych osobowych jest możliwe, gdy osoba, której one dotyczą, wyrazi na to zgodę bądź jeśli jest to nie- zbędne dla zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa – mówi Piotr Ostapa.

Ujawnianie list zadłużonych lokatorów na klatkach schodowych nie jest jednak niezbędne dla wyegzekwowania zadłużenia.

– Nie ma przecież żadnych przeszkód, by spółdzielnia dochodziła swoich należności w drodze powództwa – zauważa Tomasz Grzegorzewski.

Jak ocenia Grzegorzewski, bezpośrednim celem ujawnienia danych osobowych zadłużonych lokatorów jest ich napiętnowanie, co dopiero pośrednio służyć ma odzyskaniu zaległych należności.

Art. 51 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych

Kto administrując zbiorem danych lub będąc zobowiązany do ochrony danych udostępnia je lub umożliwia dostęp do nich osobom nieupoważnionym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2

Zaległości czynszowe mogą być ujawnione w rejestrze spółdzielni

dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych

Czy spółdzielnie mieszkaniowe mogą publikować listy zadłużonych lokatorów?

Podstawę przetwarzania przez organy spółdzielni mieszkaniowej danych osobowych jej członków stanowi ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych oraz prawo spółdzielcze. Żaden z przepisów przywołanych wyżej aktów prawnych nie zezwala jednak na podawanie do publicznej wiadomości, w gablotach informacyjnych czy na klatkach schodowych, informacji o zadłużeniach czynszowych mieszkańców, zawierających dane osobowe w zakresie numeru lokalu i kwoty zadłużenia. W przepisach prawa brak także podstawy do zamieszczania informacji o zadłużeniach czynszowych w miejscach ogólnie dostępnych. Nie oznacza to natomiast, że nie mogą one być ujawnione innym członkom spółdzielni.

Jakie są zatem legalne sposoby dochodzenia zaległych czynszów? Czy spółdzielnie są bezradne wobec lokatorów, którzy nie płacą za mieszkania?

Tryb i forma udostępniania danych o zadłużeniu powinny być szczegółowo uregulowane w statucie każdej spółdzielni. W szczególności możliwe jest umieszczenie takich informacji wraz z danymi osobowymi osób zadłużonych w rejestrze członków spółdzielni. Należy zatem zaznaczyć, iż w takiej sytuacji dostęp do tych danych będą mieć tylko i wyłącznie osoby uprawnione do przeglądania rejestru, tj. członek spółdzielni, jego małżonek i wierzyciel członka lub spółdzielni. Możliwe jest również przekazywanie wiadomości o zobowiązaniach konsumentów do jednego z biur informacji gospodarczej, by w ten sposób dochodzić swoich roszczeń.

Z czego wynikają takie ograniczenia w działalności spółdzielni?

Jednym z podstawowych obowiązków spoczywających na administratorze danych osobowych jest ich zabezpieczenie przed udostępnieniem osobom nieupoważnionym. Powinien on zatem dołożyć szczególnej staranności w celu ochrony interesów tych, których dane dotyczą. Co więcej, w przypadku ujawniania danych osobowych członków spółdzielni konieczne jest prawidłowe określenie zakresu, w jakim zostaną one udostępnione pozostałym członkom spółdzielni. Zasada adekwatności przetwarzania danych osobowych wskazuje, że swoim rodzajem i treścią nie powinny one wykraczać poza potrzeby wynikające z celu ich zbierania.

Natomiast umożliwienie osobom nieupoważnionym dostępu do danych osobowych członków spółdzielni narusza jeden z podstawowych obowiązków nałożonych przez ustawodawcę na administratora danych. Ponadto takie działanie może skutkować pociągnięciem spółdzielni do odpowiedzialności karnej.