Pan Wojtek podpisał umowę o kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich. Po dwóch latach spłacania otrzymał pismo, w którym bank zawiadamiał go, że od przyszłego roku rata będzie liczona w euro. Takie działanie jest sprzeczne z przepisami prawa cywilnego oraz bankowego.

Niedozwolona klauzula

Bank po podpisaniu z klientem umowy jest związany postanowieniami w niej zawartymi i nie może ich dowolnie zmieniać. Ponadto instytucja finansowa ma obowiązek określić w umowie walutę kredytu.

Bank nie może w trakcie obowiązywania umowy zmieniać waluty kredytu. I to nawet wówczas, gdy zawarł takie zastrzeżenie w umowie, którą podpisał z klientem. Jeżeli bowiem w umowie kredytu zamieszczono postanowienie, które pozwala bankowi na zmianę waluty np. w z powodu zmiany sytuacji społeczno-politycznej lub ekonomicznej kraju waluty kredytu, to taki zapis podlega ocenie pod kątem niedozwolonych klauzul umownych, o których mowa w kodeksie cywilnym. W takiej sytuacji możemy mieć do czynienia z naruszeniem interesów konsumentów, ponieważ takie postanowienia dają bankowi możliwość nieuzasadnionej zmiany warunków umowy w sposób niekorzystny dla konsumenta. Mogą one także doprowadzić do sytuacji, w której klient poniesie znaczne straty. Decydując się na kredyt walutowy, konsument kieruje się korzystniejszym oprocentowaniem, a zmiana warunków umowy może powodować, że będzie musiał spłacać większą kwotę od tej, na którą decydował się, zawierając kontrakt. Tak więc narzucony konsumentowi przez bank wzorzec umowy zawierający takie lub podobne postanowienia stawia go w niekorzystnej sytuacji. Ponadto takie działanie łamie także prawo bankowe. Zgodnie bowiem z jego przepisami umowa kredytu musi wskazywać walutę, w jakiej jest on zaciągany.

Wstrzymanie transz

Może się jednak zdarzyć, że bank przewalutuje kredyt i chcąc wymusić na kliencie zgodę na taką zmianę, wstrzyma wypłatę kolejnych transz. W takim przypadku konsument powinien wezwać bank do wywiązania się z umowy. Takie postępowanie banku narusza postanowienia umowy kredytu. Należy także dokładnie przeczytać jeszcze raz umowę kredytową i sprawdzić, czy nie ma w niej zapisów, które nakładałyby na bank kary umowne za niewywiązywanie się z postanowień umowy. Jeżeli takie zapisy się tam znalazły, to można wezwać kredytodawcę do ich zapłaty.

Pomoc KNF

Klient w sporze z bankiem nie jest pozostawiony sam sobie. Może liczyć na pomoc ze strony Komisji Nadzoru Finansowego. Aby KNF podjęła działania, potrzebne jest zgłoszenie klienta. Najpierw jednak należy podjąć próbę dojścia do porozumienia z bankiem na drodze negocjacji, ponieważ jest to najszybsze rozwiązanie. Jeżeli jednak do porozumienia nie dojdzie, rozwiązanie sporu może się odbyć przed sądem polubownym, który działa przy KNF. Opłata za tego rodzaju postępowanie wynosi 250 zł. Sąd polubowny przy KNF rozpoznaje wszystkie pozwy, bez względu na wartość przedmiotu sporu, skierowane przeciwko podmiotom, nad którymi nadzór sprawuje KNF. Na postępowanie polubowne obydwie strony muszą wyrazić zgodę.

PRZYKŁAD

Klient może się poskarżyć do Komisji Nadzoru Finansowego

Oprócz wniesienia sprawy do sądu klient może złożyć skargę na działania banku do Komisji Nadzoru Finansowego, a konkretnie do jej departamentu ochrony konsumentów. KNF wezwie bank do złożenia wyjaśnień. Jeżeli stwierdzi, że doszło do naruszenia prawa ze strony banku, może wykorzystać wiele narzędzi prawnych, aby wymóc na instytucji finansowej działanie zgodne z prawem. Podjęcie konkretnych kroków przez komisję zależy od naruszeń, których dopuścił się bank. Ostatecznym narzędziem jest nałożenie na bank kary pieniężnej.

Podstawa prawna

Art. 69 ust. 2 pkt 2 prawa bankowego (t.j. Dz.U. z 2002 r. nr 72, poz. 665).