Minister sprawiedliwości powołał dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury pomimo negatywnych opinii wydanych przez Krajową Radę Sądownictw i Krajową Radę Prokuratury. Zastosował ustawę, ale złamał dobre obyczaje.
Publikacja: 10 listopada 2010, 03:00 Aktualizacja: 11 listopada 2010, 08:37
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: kominiarz z IP: 91.150.140.* (2010-11-10 04:13)
Tyle mowy w artykule o niezależności sądów i prokuratury. Gdzie jest ta niezależność i niezawisłość ?? Chyba wyjechała z emigrantami na wyspy, bo w kraju korupcja w sądach i prokuraturach zżera rynny, piorunochrony i kominy skorumpowanych gmachów tych instytucji łącznie z tą szkołą.
2: Aplikant Ogólny z IP: 83.29.47.* (2010-11-10 07:25)
GP niech zainteresuje się wczorajszymi decyzjami Dyrektora. Wtedy cały powyższy artykuł nabierze nowego wymiaru. Zmieniono diametralnie system liczenia punktów oraz ocen z poprawek na kilkanaście dni przed ostateczną listą kwalifikacyjną. Jaki miał w tym interes? Komuś bardzo zależy, żeby osoby ze słabszymi ocenami kontynuowały kształcenie na sędziów i prokuratorów. Proszę o interwencję GP bo po roku ciężkiej pracy jesteśmy robieni w balona, a nie mamy żadnych środków żeby zmienić te absurdalne decyzje.
3: Aplikant Ogólny z IP: 83.29.47.* (2010-11-10 07:49)
W olbrzymim skrócie polega to na tym, iż początkowo miała być liczona suma ocen z praktyk oraz egzaminów łącznie 24 oceny (15 + 9). Nikt z poprzedniej dyrekcji tego nie kwestionował, aż do wczoraj kiedy otrzymaliśmy z KSSiP maila, że z ocen z praktyk będzie wyciągana średnia ocena i dołączana do 9 ocen z egzaminów (w sumie 10 ocen). Przez cały rok aplikanci pisali uzasadnienia w sądach, niejednokrotnie zabierając pracę do domu i pisząc je do późnej nocy. Wszystko aby dostać 5 z praktyk i zyskać 1 pkt nad osobą, która uzyskała 4. 1 punkt w liście kwalifikacyjnej to ok. 50 miejsc. Przy obecnych zasadach wyciągania średniej różnica pomiędzy osobą która dostała 5 a osobą która uzyskała 4 wynosi ok. 0,1 pkt co daje kilka miejsc na liście kwalifikacyjnej. Jest to bardzo korzystne dla osób, które uzyskały słabe oceny z praktyk. Druga sprawa- poprawki. Jednym z pierwszych egzaminów było napisanie wyroku karnego z uzasadnieniem co po miesiącu praktyk była zadaniem karkołomnym. Jednak podjęliśmy wyzwanie z wcale nie najgorszym skutkiem. Niektóre osoby jednak nie zdały tego egzaminu. Teraz mówi się nam, że ich negatywne oceny nie będą liczone a do listy kwalifikacyjnej brana będzie pod uwagę ocena z poprawki. Po roku nauki napisanie uzasadnienia do wyroku nie sprawia już nam problemu. Zatem spodziewamy się dobrych i bardzo dobrych ocen. Jak jednak one się mają do naszych wyników uzyskanych w lutym? Zaznaczam, iż osoba która uzyskała pozytywną ocenę nie ma prawa do poprawki. Zatem ktoś kto ciężką pracą wywalczył wtedy 3,5 pkt jest w gorszej sytuacji, niż osoba która uzyskała wówczas 0 pkt a teraz otrzyma 4 pkt.
Wszystko okraszone komentarzem od Dyrekcji (nazwiska osoby, która się pod tym podpisała z szacunku do jej zawodu nie podam) "Mam nadzieję, że przyjęta interpretacja przepisów nie wpłynie negatywnie na Wasze obecne obliczenia co do miejsca na liście kwalifikacyjnej. Wszyscy są dobrzy tylko niektórzy – dzisiaj - są lepsi. W przyszłości może być zmiana. Zależy to od Was!"
Zaznaczam, że do wczoraj przepisy były jasne i czytelne i nie wymagały "interpretacji". Walka toczy się o ogromną stawkę, bo nieznalezienie się w 150tce, która ma szansę na dalsze kształcenie oznacza de facto pozbawienie szans na wykonywanie zawodu sędziego lub prokuratora.
4: Aplikant Ogólny z IP: 83.29.47.* (2010-11-10 08:01)
Pozostawienie takiej sytuacji zapewne będzie miało finał w kilkudziesięciu sprawach w sądzie administracyjnym. Ale czy o takim finale pierwszego historycznego rocznika aplikantów ogólnych marzyliśmy? Podczas ślubowania zobowiązaliśmy się do dbania o dobre imię KSSiP, ale nie daliśmy tym samym Dyrekcji przyzwolenia na oszustwa. Ale co mnie najbardziej boli to fakt, że jesteśmy oszukiwani przez nasze potencjalne (mimo wszystko mam nadzieję) środowisko niezależnych i niezawisłych sędziów.
5: Andrzej z IP: 83.31.242.* (2010-11-10 08:38)
Aplikant Ogólny napisał "...Przez cały rok aplikanci pisali uzasadnienia w sądach, niejednokrotnie zabierając pracę do domu i pisząc je do późnej nocy..."
Polecam lekturę artykułu pt. „Pierwszy rok nowej aplikacji”, autorstwa redaktor Magdaleny Strzebońskiej, opublikowanego na łamach „Na wokandzie” (nr 2/2010, str.42-43) oraz komentarza Pani Redaktor do Listu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Asystentów Sędziów opublikowanego w numerze 3/2010 kwartalnika "Na wokandzie" (str. 61) w zamian za sprostowanie o które Stowarzyszenie zwróciło się pismem z dnia 29 lipca 2010r. i od którego odstąpiło w zamian za publikację tego listu.
Pani Redaktor powołuje się na wypowiedź KIerownictwa KSSiP z której wynika, iż aplikanci ogólni nie będą pisać uzasadnień, a jedynie ich projekty. Ponadto KSSiP dopiero rozważa wprowadzenie szkoleń z zakresu technik przygotowywania uzasadnień wyroków do programu specjalistycznej aplikacji sędziowskiej. Oba numery kwartalnika są dostępne na stronie internetowej MS.
6: Max z IP: 83.23.226.* (2010-11-10 08:38)
Drodzy aplikanci! Lepiej pomyślcie o innym zawodzie, bo to co z Wami wyprawiają nie wróży nic dobrego. Pewnie nie jest to jeszcze koniec niespodzianek. Nie traćcie na to czasu. Zauważcie jaka jest tendencja. Gdyby w sądach było dobrze, to sędziowie nie odchodziliby do wolnych zawodów. Fakt, że nadal stoi kolejka referendarzy i asystentów sędziów, ale jak się uda oni też popracują jakiś czas i zobaczą, że wcale nie jest dobrze i jest coraz gorzej. Szkoła w Krakowie jest złym pomysłem. Jej ojcowie nigdy nie przyznają się do błędu. Wszystkie kombinacje które miały miejsce w ostatnim czasie mają na celu przedłużenie agonii. Wasza praca i przyszłość nikogo tam nie obchodzi. Szczesze życzę Wam powodzenia na nowej, innej drodze życia. Wasz starszy kolega.
7: wafq z IP: 80.51.187.* (2010-11-10 08:42)
do 1
jak masz jakieś informacje o korupcji to zgłoś się na policję czy abw
8: zaa z IP: 188.146.240.* (2010-11-10 09:09)
Niech prokuratura to wyjaśni.
9: SR z IP: 80.52.157.* (2010-11-10 09:21)
podsekretarz czaja miał tam swojego człowieka i nie był zainteresowany obsadzeniem etatu kimkolwiek innym, bo kto wie do czego niezależny kierownik mógłby się dogrzebać... Tu nie chodziło o to kto ma najlepsze kwalifikacje, dlatego w trakcie konkursu MS nie było nawet zainteresowane spotkaniem się z kandydatami. Z góry było wiadomo kto ma ten "konkurs" wygrać.
Coraz bardziej wydaje mi się że pod przykrywką kssip kierownictwo MS załatwia swoje własne osobiste interesiki (np. etaty dla znajomych).
10: Hektor z IP: 217.153.32.* (2010-11-10 09:36)
... jak obsadzać ważne stanowiska to widać było po konkursie na PGEN - media, wysłuchanie kandydata, informacja o kandydatach, online zapis audio...
a w MS nic z tego, ba! opinie do akt a decyzja podejmowana na zasadzie pełnej swobody...
jak ktoś zapyta o to czy były konsultacje to MS powie "oczywiście że konsultowaliśmy i prowadziliśmy rozmowy"
... podejście jak z USP
zamiany w USP (nadzór, prezesi, dyrektorzy, oceny okresowe) plus szkolenia ("by MS only", Cracow school... LOL)
- smycz robi się coraz krótsza...

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.