statystyki

Krótki termin na wypisanie mandatu z fotoradaru paraliżuje policję i sądy

autor: Adam Makosz04.10.2010, 03:00; Aktualizacja: 04.10.2010, 10:16
  • Wyślij
  • Drukuj

Policja i straż miejska mają 30 dni na wystawienie mandatu z fotoradaru. Funkcjonariusze nie są zgodni co do tego, od którego momentu należy liczyć upływ tego terminu. Według Ministerstwa Sprawiedliwości jest to data wykroczenia

reklama



reklama


Kierowcy od lat są karani za wykroczenia zarejestrowane przez fotoradary, ale do dziś nie jest pewne, jak powinna prawidłowo wyglądać procedura związana z nakładaniem takich mandatów.

Jednostki policji i straży gminnych twierdzą, że bieg trzydziestodniowego terminu na nałożenie mandatu rozpoczyna się w momencie, w którym organ miał możliwość odczytania zdarzenia. Inne liczą go od dnia, w którym funkcjonariusz faktycznie zapoznał się z zapisem fotoradaru albo dopiero od ustalenia sprawcy.

Przepisy kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia wskazują czas, w jakim dopuszczalne jest nałożenie mandatu karnego w przypadku stwierdzenia popełnienia wykroczenia za pomocą fotoradaru. Jest to 30 dni. Trzeba pamiętać, że w tym przypadku warunkiem jest brak wątpliwości co do osoby sprawcy. I tutaj zaczynają się problemy.

Liczy się data wykroczenia

Zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Sprawiedliwości, przewidziany w art. 97 par. 1 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (k.p.o w.) 30-dniowy termin do nałożenia mandatu powinien być liczony od daty ujawnienia wykroczenia, a nie od daty ustalenia tożsamości sprawcy wykroczenia.

– Ujawnienie wykroczenia w przypadku rejestracji zdarzenia przy pomocy fotoradaru następuje w dniu odczytania zapisów z pamięci urządzenia – podkreśla Małgorzata Woźniak, rzecznik resortu spraw wewnętrznych i administracji.

Według Marka Seweryńskiego z firmy Meron, która udostępnia fotoradary gminom, termin ten niewątpliwie należy liczyć od momentu, kiedy sprawca przyznał się do popełnienia wykroczenia, stawiając się osobiście w komendzie policji czy straży lub przesłał podpisane przez siebie oświadczenie woli.

Obciążone sądy

Przekroczenie instrukcyjnego 30-dniowego terminu skutkuje tym, że ani policja, ani straż miejska nie mają prawnej możliwości nałożenia grzywny w drodze mandatu karnego. Mogą w zamian za to wystąpić z wnioskiem o ukaranie sprawcy do sądu rejonowego.

– Sądy są obecnie paraliżowane błahymi sprawami o 50 czy 200 zł. Tylko od 1 stycznia 2010 r. do Sądu Rejonowego w Szczecinku straże gminne skierowały blisko 9 tys. wniosków, a w Człuchowie niecałe 4 tys. W innych miejscach w kraju jest podobnie – podkreśla Marek Sewryński.

Jeżeli zaś mandat zostanie wystawiony po 30-dniowym terminie, a następnie kierowca go przyjmie, to staje się on prawomocny i należy go zapłacić. Przekroczenie terminów może prowadzić tylko do odpowiedzialności funkcjonariusza. W praktyce zdarzały się postępowania prokuratorskie o przekroczenie uprawnień przez strażników gminnych, jednak wszystkie jak dotąd kończyły się umorzeniem.

Sytuację ma poprawić nowelizacja przepisów postępowania mandatowego. Obecnie w Sejmie trwają prace nad wydłużeniem 30-dniowego terminu na wystawienie mandatu sprawcy wykroczenia zarejestrowanego przez fotoradar do 90 dni. Taka zmiana z pewnością odciąży sądy i ułatwi prace policji i straży gminnej.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 15

  • 1: DM z IP: 178.37.28.* (2011-11-29 13:41)

    Dostałem pismo z gminy Słupsk ze zdjęciem z tyłu samochodu o przekroczeniu dopuszczalnej prędkości 13 km. Dostałem też oświadczenie które mam wypełnić i podpisać, że to jestem ja i zgadzam się na mandat 100 złotowy. Tyle tylko, że owe pismo dostarczono mi po 94 dniach od wykroczenia.

  • 2: Krzysztof z IP: 89.79.44.* (2011-11-14 23:10)

    Beznadziejne praktyki chamów ze wsi ( gminy ).
    Byłem w początku lat 1990 w Niemczech ( tych zachodnich ) i często przejeżdżałem przez wioski. tam nie informowano o fotoradarach, tam je stawiano. Ale zawsze przy urzędzie miejscowej gminy albo policji, zazwyczaj w środku wioski i sprawdzano i rejestrowano czy kierowcy nioe przekraczają dopuszczalnych tam 30 km/godz. Był to teren bardzo zabudowany :P nie tak jak u nas nawet dzisiaj.
    Ja się z tym godziłem i prędkości jak inni przestrzegałem.
    Ale u nas w 2011 stawia się głupie słupki z fotoradarami zaraz za oznaczeniem terenu zabudowanego i to takie które robią zdjęcia z przodu albo z tyłu. Widzisz tablicę i hamujesz ale zanim zmniejszysz prędkość do 50 dostaniesz fotkę, podobnie jak widzisz, że się kończy teren zabudowany przyspieszasz i zależnie od mocy silnika dostajesz +10 albo +30 na fotce.
    Dla mnie nie ma to nic wspólnego z egzekwowaniem przepisów, jest to zwykły bandytyzm służb gminnych, bo przecież im podlega Straż Gminna. Dziwię się, że obywatele tych gmin nie wystawili jeszcze właściwego świadectwa Janosikom, chociaż jak się słyszy, że drogi lokalne wybudowano za pieniądze z mandatów to może trochę mniej ... pomnożyli ilość Janosików.
    Przyjdzie taki czas, że wystawią rachunek wójtom i komendantom straży gminnej za ich przewinienia, między innymi za przekroczenia 5km/h dopuszczalnej prędkości. Dowody zbieramy na nagraniach a świadkowie będą liczeni w tysiącach. Nie oznacza to że namawiam do łamania przepisów ale ich rozsądnego stosowania. Na koniec - KTO MIECZEM WOJUJE OD MIECZA ZGINIE

  • 3: ZŁAPANY W BAMBUKO z IP: 46.134.240.* (2011-10-27 12:33)

    JESTEM ZA TYM ŻE STRAŻ GMINNA I MIEJSKA JEST OD PORZĄDKÓW A NIE OD MANDATÓW ZA SZYBKOŚĆ = TO ŹLE ŚWIADCZY O BURMISTRZACH I WÓJTACH GDZIE SĄ RADARY TO JEST OBRZYDLIWA SPRAWA OD MANDATÓW JEST POLICJA A NIE CZARNE KRUKI MNIE TEŻ ZŁAPALI NA POLU KRÓTKO PRZED TABLICĄ WIOSKI NA ŁUKU POSTAWILI ŚMIETNIK I GDZIE JEST LOGIKA ABY TYLKO ŚCIĄGNĄĆ FORSE ===KPINA===

  • 4: pokrzywdzony z IP: 95.50.95.* (2011-09-27 15:40)

    SM w Rzeczenicy przegina na maksa. Na początku lipca przejeżdżałem przy ich "śmietniku". Najpierw był znak miejscowości, następnie obszar zabudowany i informacyjny o fotoradarze a za nim sam fotoradar. Widziałem wszystkie i jeszcze przed znakiem o nazwie miejscowości moja prędkość była poniżej 60km/h. Jakież było moje zdziwienie, kiedy dostałem fotkę z informacją, że jechałem w obszarze zabudowanym 87km/h. Ponadto wykadrowanie taki, że samochód ledwo się na nim mieścił.Chcąc udowodnić swoje racje w sądzie tracę czas, dzień urlopu, koszty przejazdu i szarpie sobie dodatkowo nerwy. Oni to wiedzą i rżną nas wszystkich na potęgę a z poprawą bezpieczeństwa nie ma to nic wspólnego.

  • 5: MAX z IP: 46.112.147.* (2011-08-31 10:06)

    wykroczenie przekroczenia prędkości popełniłem w dniu 04.06.10r natomiast mandat nałożono mi 200zł w dniu 10.05.11r przekroczono 30 dni . Nie przyjąłem mandatu wczoraj miałem sprawę w Sadzie Grodzkim gdzie nałożono mi karę grzywny 500zł . oczywiście przyznano mi racje że SM przekroczyła termin 30 dni ale mieli prawo sprawę skierowac do sądu i tak zrobili jaka jest podstawa prawna umorzenia wtedy postępowania , czy zawsze pomimo przekroczenia 30 dni i tak sprawa kończy się jak moja . Wychodzący strażnik miejski skomentował to " nie mogło byc inaczej" porażka , i bezczelnośc. proszę o podstawę prawna jeśli jest umorzenia postępowania w tym wypadku

  • 6: STRAŻNIK WIEJSKICH P,,,,,,,,,,,,W z IP: 89.229.110.* (2011-05-20 18:18)

    dołączam się do TEGO ARTYKUŁU !! TO CYRK NAD CYRKI ,ŻEBY GOŚCIE OD PSICH GÓWIEN NAKŁADALI MANDATY NA KIEROWCÓW , OD TEGO JEST POLICJA !!! A ONI TO RĄBIĄ KASĘ DLA GMIN ! JESTEM JEDNYM Z TYCH NIESZCZĘSNYCH ŻE MAM FOTKE I ZDJĘCIE Z FOTORADARU PRZEROBIONE NA ,,AMIDZE,, NAWET JAK MNIE ZAMKNA TO NIE ZAPŁACĘ ! TE FOTKI MOGĘ PRZYSŁAC KAŻDEMMU ?A ZDJĘCIE ZROBIE NA PARKINGU Z REJESTRACJA I ZMONTUJE NA KONMPIE ! A ? I KTIO TEN POJAZD PROWADZIŁ ? TO DOPIERO BUL???BÓL???

  • 7: Jerzy z IP: 77.113.167.* (2010-10-12 12:01)

    PARALIŻUJE??? Żarty na bok, to się nazywa brak organizacji pracy!!! Pierwsza zwłoka powstaje, gdy nie ma komu dokonać kopiowania zawartości na komputer, druga gdy tyrzeba to odczytać, a nie ma komu. Leży więc materiał kilka dni bez obróbki. Później okaże się, że uprawniony do wglądu do systemu ewidencji pojazdów i kierowców ma L-4 i wtedy kuż panika. Nie trzeba wydłużać terminów tylko poprawić organizację pracy -a z tym w tych instytucjach jest gorzej niż źle.

  • 8: juras z IP: 77.113.167.* (2010-10-12 11:49)

    Niestety, stworzyliśmy narzędzie do reperowania budżetów gmin. Rola fotoradarów jest tutaj ewidentna, fotoradary stoją tam gdzie napewnoi złapią na przekorczeniu prędkości, a nie w miejscach niebezpiecznych. Popatrzcie, gdzie stoją te przydządy?? niby w terenie zabudowanym, ale w miejscach bez domów, a tam często zdarza się nam mocniej nacisnąć pedał gazu. Oni tylko na to czekają.

  • 9: zibi39 z IP: 212.160.172.* (2010-10-06 10:29)

    fakt!
    - fotoradary gminne to skandal (nasuwa mi sie analogia do dawnych rzezimeszków napadających podróżnych na drodze ;-)
    - ale tak na prawdę to czcze gadanie a sprawa wydaje mi się niestety beznadziejna: sami wybraliśmy te beznadziejne władze, która wymyslają beznadziejne przepisy prawa (a raczej bezprawia) i wala w nas ...beznadziejnie bezradnych... bo przecie sami ich namascilismy do dzialania w naszym sic! imieniu (znowu przypomina mi sie klasyka "nie mamy pana numerka do szatni - no i co pan mi zrobi...?) i zamiast likwidowac takie absurdy pewnie mnie ktos zaraz zaatakuje, ze to ze wzgledów politycznych ... ech, pzdrowienia i oby do lepszych czasów...

  • 10: Klemens z IP: 193.19.165.* (2010-10-04 13:32)

    "Kierowcy od lat są karani za wykroczenia zarejestrowane przez fotoradary, ale do dziś nie jest pewne, jak powinna prawidłowo wyglądać procedura związana z nakładaniem takich mandatów."
    Szanowne organy dzikiego kraju!
    Przestańcie nękać obywateli za pomocą prawnego bubla.Szukanie na siłę możliwości zwiększania budżetu państwa czy samorządów to wstrętny nawyk prostactwa w urzędach.Ohyda i wstyd wielki,że takie zwyczaje mimo upadku komunizmu,przetrwały a nawet się rozwinęły w państwie średniej wielkości, w środku Europy.

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

reklama