Wygrałem w konkursie konsolę do gier. Towar został mi dostarczony przez organizatora konkursu wraz z kartą gwarancyjną. Po miesiącu użytkowania konsola się popsuła, więc złożyłem reklamację. Dowiedziałem się jednak, że reklamacja nie zostanie rozpatrzona, gdyż nie posiadam dowodu zakupu towaru.

Taka niemiła niespodzianka spotkała pana Pawła z Warszawy. Okazuje się, że jego przypadek nie jest odosobniony. Problemy z reklamacją nagród mają także np. osoby, które wygrały wycieczki.

Bez paragonu

Reklamując towar, jesteśmy zazwyczaj proszeni o dostarczenie podbitej karty gwarancyjnej oraz dowodu zakupu reklamowanej rzeczy. Zazwyczaj dowodem tym jest paragon z kasy fiskalnej. To wymaganie stawiane konsumentom przez udzielającego gwarancję często nastręcza problemy lub nawet wyklucza możliwość skorzystania z uprawnień wynikających z gwarancji.

– Jeżeli gwarancja została podbita w chwili sprzedaży, gdzie jest data tej sprzedaży i sklep, w którym był nabyty towar, to żądanie paragonu jest formalnym obciążeniem niemającym żadnego znaczenia dla możliwości skorzystania z uprawnień gwarancyjnych – twierdzi Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Zdaniem prawników żądanie dowodu zakupu od osoby, która chce skorzystać z gwarancji, nie ma żadnych podstaw prawnych.

– Jeśli kupującemu został wydany dokument gwarancyjny, to stanowi on o odpowiedzialności sprzedawcy za wady powstałe z przyczyn tkwiących w sprzedanej rzeczy. Natomiast dowód zakupu towaru, czyli najczęściej paragon, jest dokumentem, który potwierdza zawarcie umowy sprzedaży, a nie udzielenie przez sprzedawcę gwarancji. Tak więc w przypadku dochodzenia uprawnień przez kupującego w oparciu o gwarancję jakości wystarczające jest powołanie się i przedstawienie dokumentu gwarancyjnego – tłumaczy Ewelina Sękiewicz, prawnik w kancelarii FKA Furtek Komosa Aleksandrowicz.

Problemy konkursowiczów

Co jednak powinna zrobić osoba, która wygrała przedmiot w konkursie i nie otrzymała od organizatora konkursu dowodu zakupu, a udzielający gwarancji odmawia na tej podstawie rozpatrzenia reklamacji?

– Wydaje się, że nie ma przeszkód, żeby organizator konkursu w tym konkretnym przypadku wydał potwierdzoną za zgodność kopię dowodu zakupu lub sam dowód zakupu – jeśli taki dokument mimo wszystko jest wymagany – na przykład paragon, faktura itp. – tłumaczy Małgorzata Cieloch.

Nie ma jednak przepisów, które zobowiązywałyby organizatora konkursu do udostępnienia takiego dokumentu. Dlatego prawnicy radzą, aby osoby, które wygrały wadliwy towar, twardo domagały się swoich praw od podmiotu udzielającego gwarancję.

– Przykładowy konsument, który wygrał w konkursie konsolę do gier i posiada wystawiony przez sprzedawcę (producenta, importera) dokument gwarancyjny, będzie mógł, wyłącznie na podstawie dokumentu gwarancyjnego, dochodzić swoich uprawnień z gwarancji wobec udzielającego gwarancji – twierdzi Ewelina Sękiewicz, prawnik w kancelarii FKA Furtek Komosa Aleksandrowicz.

Problematyczne wycieczki

Kłopoty z reklamacjami mają także osoby, które wygrały w konkursach wycieczki. Bardzo często bowiem nie wiedzą, do kogo mają się zgłaszać z zastrzeżeniami, a organizatorzy konkursów i biura podróży przerzucają na siebie odpowiedzialność. Prawnicy przyznają, że w takiej sytuacji trudno jest ustalić, kto jest odpowiedzialny za niedotrzymanie warunków imprezy turystycznej.

– Jeżeli warunki wygranej wycieczki nie odpowiadają warunkom zaprezentowanym w konkursie, to środki ochrony przysługujące uczestnikowi konkursu zależą od tego, kto uczestnika konkursu wprowadził w błąd – mówi Aleksandra Politańska, prawnik z kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.

I wskazuje, że nierzetelna informacja może pochodzić od organizatora wycieczki (np. folder biura podróży przedstawiał warunki lepsze niż w rzeczywistości) lub od organizatora konkursu. Warto pamiętać, że osoba, która wygrała wycieczkę w konkursie, ma takie same prawa wobec organizatora wycieczki jak osoba, która taką wycieczkę wykupiła sama.

– Wynika to z art. 3 pkt 11 ustawy o usługach turystycznych, w myśl którego klientem biura podróży jest zarówno strona umowy o świadczenie usług turystycznych (np. organizator konkursu), jak i osoba, na rzecz której umowa została zawarta (np. osoba, która konkurs wygrała) – wyjaśnia Aleksandra Politańska.