Nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy, która obowiązuje od 22 października 2009 roku, nałożyła na pośredników w obrocie nieruchomościami obowiązek podejmowania czynności w celu identyfikacji beneficjenta rzeczywistego transakcji, a więc osoby, która czerpie faktyczne korzyści z dokonania transakcji. W tym celu wszystkie instytucje obowiązane muszą dokonywać weryfikacji jego tożsamości. Ustalenie rzeczywistego beneficjenta transakcji, na podstawie odpisu z Krajowego Rejestru Sądowego, innego rejestru lub innych informacji publicznie dostępnych, nie zawsze jest możliwe. W tej sytuacji wystarczy wykazać należytą staranność w swoich działaniach.

Zdaniem Ministerstwa Finansów należyta staranność w kwestii ustalania rzeczywistego beneficjenta dla klientów indywidualnych oraz klientów będących przedsiębiorcami powinna znaleźć odzwierciedlenie w wewnętrznej procedurze i przejawiać się dążeniem do ustalenia jego tożsamości. Pośrednik w obrocie nieruchomościami powinien więc dążyć do identyfikacji beneficjenta na tyle daleko, na ile jest to możliwe.

– Jeśli w dążeniu do identyfikacji dojdzie do momentu, w którym nie będzie możliwe uzyskanie dalszych informacji, uznaje się, że zostały zastosowane środki bezpieczeństwa finansowego lub, jeżeli jest to możliwe, podejmuje się inne czynności adekwatne w danej sytuacji, np. poprzez poproszenie klienta o złożenie oświadczenia – wyjaśnia Robert Nogacki z kancelarii Skarbiec.Biz.

Umowy o świadczenie usług pośrednictwa w obrocie nieruchomościami z zagranicznymi spółkami często zawierane są też korespondencyjnie. Jeśli spółki te reprezentowana są przez osoby stale zamieszkałe za granicą, a więc nieposiadające numeru PESEL, pośrednicy mają problem, czy powinni wymagać np. kopii paszportów.

– W przypadkach gdy klient nie jest obecny, a więc również w przypadku umowy zawieranej korespondencyjnie, dla celów identyfikacji pośrednik w obrocie nieruchomościami zobowiązany jest bądź ustalić tożsamość klienta na podstawie dodatkowych dokumentów lub informacji, bądź przeprowadzić dodatkową weryfikację autentyczności przedstawionych dokumentów – mówi Robert Nogacki.