Kupiłem auto w komisie. W dowodzie rejestracyjnym samochodu nie widniał jednak autokomis, lecz prywatna osoba - opowiada pan Mariusz. Problem pojawił się, gdy skierowałem do starosty wniosek o zarejestrowanie samochodu na moje nazwisko.
Publikacja: 18 sierpnia 2010, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: W końcu wzięli się za złodziei. z IP: 87.207.236.* (2010-08-18 07:17)
Tym sposobem komisy nie płacą podatku. Prawidłowa postawa urzędu ukróci złodziejom auto komisowym, złodziejski proceder łatwego zysku.
Miałem kolegę który prowadził komis samochodowy i w ten sposób prowadził handel samochodami nie płacąc podatku, dorobił się w krótkim czasie fortuny, tak ze nawet musiał się z tym kryć.
Polska to złodziejski kraj, a umożliwiają to idiotyczne przepisy i polskie prawo przystosowane dla wszelkiej maści przestępców.
2: :-) z IP: 145.237.117.* (2010-08-18 07:55)
Jeżeli komis jest stroną umowy do gdzie ten podatkowy wałeczek z ukrytym obrotem?! Eh brak umiejętności czytania ze zrozumieniem nie sprzyja zarabiania mylionów -jak to robi były kolega. Za to zawiść bezcenna.
3: xzc z IP: 79.188.229.* (2010-08-18 08:28)
Jak można powoływać się na usatwę o danych osobowych skoro te dane znajdują się w dowodzie rejestracyjnym? Zresztą w ogóle ta ustawa w takim przypadku nie ma zastosowania. Skarżyć komisy do sądu i to bez żadnych obiekcji.
4: Judex z IP: 79.191.103.* (2010-08-18 08:39)
"Urzędnik w wydziale komunikacyjnym zażądał, abym przedstawił umowę kupna pomiędzy komisem a osobą, która widnieje w dowodzie rejestracyjnym."
A ja byłem przekonany, że komis, jak sama nazwa wskazuje, zawiera umowę komisu, a ta nie przenosi prawa własności. Albo jest to wymysł urzędnika, albo ja przegapiłem istotną zmianę w kodeksie cywilnym.
5: Do 3: xzc z IP: 195.205.245.* (2010-08-18 08:43)
Bardzo trafne spostrzeżenie. Przecież te dane i tak są umieszczone w dowodzie rejestracyjnym. Jeżeli komis nie chce takiej umowy udostępnić to z miejsca można podejrzewać, że coś tu nie gra. W takim przypadku najlepiej od razu odstąpić od zakupu pojazdu.
6: ja z IP: 62.29.161.* (2010-08-18 09:34)
Jak w ogóle można kupować samochód nie żądając pełnego ciągu umów poczynając od osoby, która widnieje w dowodzie rejestracyjnym? Chyba każde dziecko powyżej 14 lat wie, że istnieje coś takiego jak dowód rejestracyjny i że tam wpisany jest właściciel i że trzeba kupować od właściciela.
7: Daro z IP: 83.19.99.* (2010-08-18 12:37)
Dziwny ten artykuł, jeszcze sie nie spotkałem, żeby komisy widniały w umowach kupna-sprzedaży! Robi się tak, że piszę się umowę kupna-sprzedaży z właścicielem auta, ale nie uzupełnia się danych kupującego, auta na plac trafia się kliient i umowę podpisuje z właścicielem w dowodzie! A do kolesie co myśli,że na auto-komisie można dorobić się fortuny to niech sam się tym zajmie gamoń jeden i korzysta z fortuny hehehe
8: Alina z IP: 77.45.33.* (2010-08-18 15:58)
E Ty hehehe, -właśnie że można się dorobić ,sprzedaje samochód jako właściciel pop.no i nie płaci podatku,bo nie ma od 'czego' hehehe
9: Daro z IP: 83.19.99.* (2010-08-19 08:44)
No i co z tego, że nie płaci podatków! To weź Alino zarób na tym samochodzie! Myślisz, że to takie proste? Pojechać po auto za granice, przyjechać narzucić 50 % marży, i patrzeć jak kolelejka się ustawia?
10: Tomek z IP: 89.76.108.* (2010-08-19 16:40)
I takich cwaniaczków jak Daro u nas pod dostatkiem. Grunt, żeby im się nie dać nabrać. Zresztą - świadomość prawna rośnie i dzięki temu tacy nieuczciwi handlarze będą masowo przegrywać procesy cywilne.

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.