Wprowadzony przez jedno z holenderskich miast zakaz sprzedaży marihuany i haszyszu dla cudzoziemców w tzw. coffee shop’ach jest zgodny z prawem, gdyż stanowi niezbędny element zwalczania turystki narkotykowej – oświadczył sędzia sprawozdawca Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
Publikacja: 16 lipca 2010, 12:05 Aktualizacja: 16 lipca 2010, 12:27
Dzisiejsza opinia sędziego Yves’a Bota, w tej chwili jeszcze nie wiążąca prawnie, dotyczy zakazu obowiązującego w Maastricht. „Turystyka narkotykowa jest autentycznym i zupełnie poważnym zagrożeniem dla porządku publicznego w Maastricht, (dlatego) wykluczanie nierezydentów z coffee shop’ów jest niezbędnym” środkiem dla ochrony mieszkańców miasta. W większości spraw Trybunał stosuje się do tego rodzaju opnii.
Chociaż Holandia już w 1976 roku uznała, że używanie marihuany nie jest przestępstwem, wstrzymała się z pełną legalizacją narkotyku ze względu na międzynarodowe umowy, które na to nie zezwalają. Pierwszy w Holandii coffee shop z marihuaną, noszący nazwę „Mellow Yellow” od głośnego przeboju Donovana, otwarto nawet cztery lata wcześniej.
Do gestii każdego z 27 państw członkowskich Unii Europejskiej „należy wybór niezbędnych środków dla utrzymania” porządku publicznego – argumentował Bot - „Narkotyki, w tym kannabis, to nie są towary takie, jak każde inne, a ich sprzedaż” nie może korzystać z unijnego prawa gwarantującego wolny obieg produktów we wszystkich regionach.
Chociaż Holandia toleruje sprzedaż marihuany w coffee shop’ach, “obrót nią jest zakazany we wszystkich krajach UE” – wyjaśniał sędzia Yves Bot.
Codziennie Maastricht odwiedza 10 tys. osób, z czego 70 proc. to przybysze z Belgii, Niemiec i Francji - powiedziała Sander Lely, prawniczka burmistrza holenderskiego miasta podczas rozprawy w unijnym sądzie.
1: kaki z IP: 213.25.175.* (2010-07-16 12:44)
tytuł artykułu
2: King Mercury z IP: 195.205.245.* (2010-07-16 13:05)
Oj ludzie. LEGALIZE IT!
3: mieszkaniec holandi z IP: 85.151.125.* (2011-11-10 14:38)
to dla nich bedzie szok nie robcie im tego

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.