Jeszcze tylko dziś wyborca, który uważa, że w trakcie wyborów prezydenckich doszło do naruszenia procedur wyborczych, może złożyć protest do Sądu Najwyższego. Decydująca jest data nadania przesyłki w placówce pocztowej.
Publikacja: 8 lipca 2010, 03:00 Aktualizacja: 8 lipca 2010, 09:29
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: realista z IP: 77.254.204.* (2010-07-08 10:03)
przegrać trzeba umieć... ale to nie jest domena PIS
2: filologini z IP: 83.11.199.* (2010-07-08 11:01)
Pierwszy raz od 33 lat nie wzięłam udziału w spektaklu wyborczym. Mam dość kłamstw, oszustw, ignorancji, arogancji, pazerności i manipulacji w wykonaniu polityków. PO napawa mnie szczególnym obrzydzeniem. Raz dałam się nabrać - nigdy więcej. Polacy są jak stado baranów.
3: filologini z IP: 83.31.177.* (2010-07-08 11:06)
Popieram protestujących. PO jest mistrzem w kłamstwie i manipulacji. W Brukseli wydano 3970 kart a z urny wyjęto 4068. W Gdańsku fałszywe karty do głosowania. Komorowski kłamie o 30% podwyżkach płac nauczycieli.
4: Olek z IP: 89.77.184.* (2010-07-08 16:52)
Przeczytane u Terlikowskiego:
Antyklerykalna wyborcza histeria.
Histeria rozmaitych propagandzistów ostrzegających przed „Polską proboszczów” zaczyna udzielać się zwykłym Polakom. I przybiera śmieszno-straszne oblicze.
Tak stało się w Bielsku-Białej, gdzie w parafii pallotyńskiej ksiądz rozpoczął kazanie od stwierdzenia, że powie kogo wybiera. Natychmiast świątynię opuściła grupa oburzonych wiernych, którzy pobiegli na policję i do PKW, zgłaszając do nich, że złamano ciszę wyborczą.
Ci, którzy zostali usłyszeli, że ksiądz wybiera… Jezusa! I mocne uzasadnienie tego jedynie słusznego egzystencjalnego wyboru.
To wszystko byłoby nawet dość śmieszne, gdyby nie to, że donosy już zadziałały i ksiądz został przesłuchany, musiał się gęsto tłumaczyć, a w wyjaśnieniach pomogło mu tylko to, że ktoś nagrał kazanie i mógł je przedstawić. Dzięki temu uznano, że wybór Jezusa nie przeszkadza w wyborze Bronisława i ksiądz nie zostanie ukarany.
5: rydzykant z IP: 89.229.210.* (2010-07-08 20:43)
do Olka>w tym wypadku to faktycznie śmieszne/chyba,że proboszcz używał przenośni/-niestety,w mojej parafii jest proboszcz,dla którego istnieje tylko radio maryja i tv trwam.W czasie kazania w niedzielę wyborczą wyraźnie wskazywał na kogo głosować.

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.