Trybunał Konstytucyjny bada dziś skargę Rzecznika Praw Obywatelskich na niemożność ścigania sędziów, którzy w latach 80. orzekali kary na podstawie działających wstecz przepisów dekretu o stanie wojennym.
Publikacja: 30 czerwca 2010, 10:15 Aktualizacja: 30 czerwca 2010, 10:30
Trybunał w pełnym składzie rozpoznaje wniosek, złożony jeszcze przez Janusza Kochanowskiego (zginął 10 kwietnia w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem), o zbadanie konstytucyjności ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych z 2001 r. Rzecznik wnioskował o zbadanie ustawy w zakresie, w jakim uniemożliwia ona pociągniecie do odpowiedzialności karnej sędziego, który pod rządami konstytucji PRL stosował retroaktywnie przepisy dekretu o stanie wojennym z grudnia 1981 r.
W ocenie RPO poważnym naruszeniem konstytucji jest uznanie z góry za oczywiście bezzasadny każdego wniosku o uchylenie immunitetu takiemu sędziemu. RPO uważa, że immunitet sędziowski nie może być postrzegany jako swoista "licencja" na naruszanie prawa przez członków korpusu sędziowskiego.
W tym kontekście RPO zakwestionował uchwałę Sądu Najwyższego z 20 grudnia 2007 r. SN uznał wówczas, że sędziowie z lat 80. musieli stosować dekret o stanie wojennym z 1981 r. m.in. dlatego, że nie było wtedy mechanizmu oceny konstytucyjności ustaw. Dziś wiadomo, że dekret Rady Państwa PRL z 12 grudnia wydrukowano w Dzienniku Ustaw 17 grudnia 1981 r. - i dopiero od tej daty można mówić o jego obowiązywaniu. Na "DzU" widniała jednak data 14 grudnia, z mocą wsteczną obowiązywania od 12 grudnia. Takie antydatowanie przez władze PRL wyszło na jaw dopiero w 1991 r.
Katowicki IPN chciał postawić zarzuty przekroczenia uprawnień 24 prokuratorom i sędziom
Siedmiu sędziów SN uznało, że ze względu na brak w PRL sądowego mechanizmu kontroli zgodności ustaw z konstytucją oraz brak w konstytucji PRL zakazu niedziałania prawa wstecz, sądy orzekające na podstawie dekretu o stanie wojennym nie były zwolnione z obowiązku stosowania ustaw retroaktywnych (czyli przewidujących działanie prawa wstecz).
Zdaniem SN, "jeśli nie było obowiązku niestosowania tych ustaw, to kwestia świadomości sędziów co do antydatowania dekretu nie ma znaczenia". Według SN nie można mówić o obowiązku kontroli przez dany sąd konstytucyjności dekretu o stanie wojennym, bo PRL nie była - tak jak dzisiejsza Polska - demokratycznym państwem prawnym. W ocenie SN jednym z tego przejawów był brak kontroli konstytucyjności ustaw, wobec czego sądy nie mogły tego robić, nawet jeśli ustawy naruszały zasadę niedziałania prawa wstecz.
Według SN, nie można powoływać jako podstawę zarzutów wobec sędziów ratyfikowanego przez PRL Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, zakazującego retroaktywności w skazywaniu. Według sądu mimo ratyfikacji, w PRL "nigdy nie przetworzono tego międzynarodowego zobowiązania na akty ustawowe", dlatego "sądy nie mogły nie stosować ustaw, powołując się na ten pakt".
Uchwała SN w praktyce oznaczała, że IPN nie mógł stawiać zarzutów sędziom za stosowanie w pierwszych miesiącach stanu wojennego tego dekretu. Postawienie im zarzutów wymagało bowiem uchylenia immunitetu sędziów. Katowicki IPN chciał postawić zarzuty przekroczenia uprawnień 24 prokuratorom i sędziom (w tym dwóm sędziom SN w stanie spoczynku), którzy oskarżali, skazywali i przedłużali areszty wobec działaczy Solidarności między 12 a 16 grudnia, kiedy ten akt prawny - jak dziś wiadomo - jeszcze nie obowiązywał.
Rozprawie przed Trybunałem przewodniczy prezes TK Bohdan Zdziennicki
Dwa wnioski IPN o uchylenie immunitetu dotyczyły sędziów SN w stanie spoczynku. Zdzisławowi B. chciano zarzucić niedopełnienie obowiązków i bezprawne pozbawienie wolności dwóch działaczy Solidarności. Orzekając w SN, sędzia nie uwzględnił bowiem w początkach 1982 r. zażalenia obrony na ich areszt. Taki sam zarzut IPN chciał postawić Zbigniewowi H., który w 1982 r. utrzymał wyrok czterech lat więzienia wobec dwóch działaczy związku.
W ocenie RPO, stosowanie retroaktywnie przepisów dekretu o stanie wojennym narusza konstytucyjny zakaz niedziałania prawa karnego wstecz (art. 42 ust.1) oraz konstytucyjne zasady: poprawnej legislacji (art. 2), legalizmu (art. 7), podziału władz (art. 10).
Rozprawie przed Trybunałem przewodniczy prezes TK Bohdan Zdziennicki, a sprawozdawcą jest sędzia TK Maria Gintowt-Jankowicz.
1: kaki z IP: 213.25.175.* (2010-06-30 14:56)
Trybunal Konstytucyjny powinien podjac jakas decyzje - jaka bedzie Trybunal musi sam orzeknac.
2: patriota z IP: 91.150.140.* (2010-07-01 00:49)
W dniu 13 maja 1981, podczas audiencji generalnej na Placu św. Piotra w Rzymie, dokonano zamachu na Papieża Polaka JP II.
19 października 1984 ks. J Popiełuszko został zamordowany
30 stycznia 1989 znaleziono ciało księdza Stanisława Suchowolca opiekuna KPN .
Co wspólnego mają te trzy tragedie ?
Te trzy tragedię mają wspólny wątek do postulatów sierpnia 80 zapisanych w ustawodawstwo
W postulatach zapisano 40 godziny tydzień pracy, Wolne soboty i niedziele. Skrócony okres do przejścia na emeryturę osób zatrudnionych w szczególnych warunkach i wreszcie przejście bez względu na wiek górników po przepracowaniu 25 lat pod ziemią. To było nie do zaakceptowania przez rząd pomimo wydzielonej zgody, lecz Solidarność musiała zginąć , tym bardziej wspomniane osoby stojące za światem pracy i wolnością z tablic stoczniowych.
Okres ten można porównać do wyprowadzenia Mojżesza i jego ludu z pod władzy Faraona .
I tam i tu występują dwie tablice. Mojżeszem jest JP II.
Po „Wiośnie ludów” i okresie przełomów ( okragły stół ) władzę w Polsce przejmuje UW AWS koalicyjny rząd Jerzego Buzka z Leszkiem Balcerowiczem jako wicepremierem.
Obok wprowadzania własnego programu AWS podjęła się realizacji, w koalicji z UW czterech reform:
administracji, szkolnictwa, służby zdrowia, ubezpieczeń emerytalnych.
Zajmijmy się ta ostatnią gdyż to właśnie, postulaty sierpniowe.
Ministrem sprawiedliwości zostaje L.Kaczyński wraz ze Zbigniewem Wassermannem jako prokuratorem krajowym( dopiero wyszło później ,że nie miał nominacji na to stanowisko) Prezem ZUS zostaje Allot a jego zastępczynią koleżanka Kaczyńskiego , A Fotyga
Ta dwójka dokonuje akcji kryptonim Temida i skoku na sądownictwo. Wraz z agentami UOP później przekształconej w ABW, nie przypadkowo dobiera się męża Pani prezes sądu okręgowego (nowo mianowanej )szefa ABW na Śląsku. Opiera się to o wrabianego biznesmena z Sosnowca i prezesów katowickich sądów. Wraz z prezesami sądów, zwerbowano wielu sędziów i inspektorów ZUS, co dało początkowi reformy emerytalnej, w akcji bezprawiezus wymierzonej we wcześniej zapisane postulaty, wyśmiania się z ojca św, J.P.II z zaangażowania w sprawy ludzi pracy i ich wywalczonych wolności, ofiar stanu wojennego, morderstwa wspomnianych księży ,że ich śmierć poszła jednak na marne.
Sprofanowano te od lat niewygodne postulaty, prawa wolnościowe.
Na szeroką skale wydawano decyzje emerytalne a w następstwie wyroki w imieniu R.P. na sfałszowanych przepisach. Przesuwano terminy wypłat o dowolny termin, okrajano świadczenia o dowolną kwotę , odmawiano przyznawanie emerytur. Proceder był bardzo dobrze zabezpieczony. Ludzie przez lata chodzili dobrowolnie do pracy w soboty i niedziele ,by mieć przepracowany miesiąc 22 dni robocze, kiedy miesiąc kalendarzowy miał np. 19 dni roboczych. W ten sposób dokonano zamachu stanu ,zamachu na niepodległość państwa polskiego i innych przestępstw przeciwko prawom człowieka. Akcja dała zysk ok. 80 miliardów zł. Bandyci mieli wypłacane prowizje 25% od sumy jednej oszukanej osoby. Barbarzyńcy w togach czuli się bezkarnie poszerzając swój proceder o pożyczki bankowe i nieruchomości . Na trop afery wpadł górnik z Tychów Jan Manowski z kandydatem na prezydenta R.P. D. Podrzyckim. Tego drugiego zamordowano a górnikowi sporządzono psychiczną odyseję do krachu finansowego 65 sędziów Katowickiej Apelacji zostało skierowanych przeciwko jego rodzinie . Tyska sędzina Dorota Niewiadomska wyłączona przez sześć postanowień sądu okręgowego i apelacyjnego ze sprawy, która sama wydała postanowienie o niewłaściwości rzeczowej jej sądu w sprawie , sama się wyłączyła. Wydała na tego Bohatera Narodowego wyrok zaoczny, z wyrzuceniem na bruk całej rodziny bez przyznania lokalu zastępczego. Górnik ten założył tym spekulantom, sędziom akcji Temida sprawę, wpisując w to Lecha Kaczyńskiego inne ważne osobistości, gdyż ten drwił jako strażnik z konstytucyjnego obowiązku przeciwdziałania. 10 grudnia 2009 Sąd Apelacyjny wyłączył sąd rejonowy w tychach ze sprawy ,sąd okręgowy i część sędziów sądu apelacyjnego w marcu 2010 sprawa została skierowana do sądu okręgowego w Częstochowie, rozegrały się dantejskie sceny na okoliczność, że sąd w Częstochowie nie może sprawy rozpatrywać gdyż nad nim przełożony jest sąd apelacyjny a ten wyłączył część własnego sądu. Sprawą zajmował się J. Kaczyński jako szef BBN zlecił postępowanie Z. Ziobrze lecz ten albo oszukał J.Kaczyńskiego albo z kolesiami ukręcili sprawie łeb.
Na głównych świadków padł wyrok- To swingowana katastrofa Smoleńska .

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.