Na portalu tym znajdują się dziesiątki tysięcy pirackich wersji książek, którymi dzielą się między sobą internauci. – Nasze straty z tego powodu są ogromne, więc zobowiązaliśmy Polską Izbę Książki do znalezienia kancelarii prawnej, która zajmie się procesem zbiorowym – mówi nam Piotr Sagnowski z sekcji publikacji elektronicznych PIK.

Chomikuj.pl to portal, który w założeniu ma służyć jako nasz dysk w sieci – możemy tam wrzucić zdjęcia, ważne dokumenty, pliki, które nie mieszczą się nam na dysku. Możemy też dać do nich dostęp znajomym. Szybko jednak obok notatek ze studiów i rodzinnych zdjęć pojawiły się na nim pliki muzyczne, filmy i kopie książek. Dziś przechowywanych jest tam ponad 250 mln plików. Od dłuższego czasu mocno psuje to krew polskim wydawnictwom, bo praktycznie każda wydana w Polsce książka bardzo szybko do niego trafia i jest tam dostępna bezpłatnie. Dzięki temu Chomikuj.pl jak burza idzie w rankingu popularności polskich serwisów. Ma dziś blisko 4 mln użytkowników i zajmuje 19. miejsce wśród najpopularniejszych domen w polskiej sieci.

W kwietniu „DGP” opisywał, jak polskie wydawnictwa próbują skłonić portal do usuwania nielegalnych egzemplarzy. – To jednak za mało i dlatego zdecydowaliśmy się na podjęcie kroków prawnych. Uważamy, że największą siłę mamy wspólnie, i dlatego zdecydowaliśmy się na pozew zbiorowy – mówi Sagnowski.

Sam portal uważa jednak, że wydawnictwa nie mają racji. – Jak wielokrotnie podkreślaliśmy, Chomikuj.pl szanuje prawa autorskie. Robimy wszystko, co w naszej mocy, by zapobiec ich naruszeniom – zapewnia Piotr Hałasiewicz z Chomikuj.pl. – Działamy w zgodzie z polskim i europejskim prawem oraz gorliwie wypełniamy wszystkie swoje obowiązki. Obawiam się, że kierując sprawę do sądu, wydawcy straciliby po prostu cenny czas i zasoby, które moglibyśmy razem spożytkować na szukanie sensownych rozwiązań wspólnych problemów – dodaje Hałasiewcz.

Przeciwko portalowi na drogę prawną indywidualnie wystąpiło już Wydawnictwo Naukowe PWN.