"Sądownictwo powszechne wymaga reform, nie aprobujemy jednak rozwiązań niosących ryzyko doprowadzenia sędziów do roli urzędników podlegających władzy wykonawczej. Takie zaś rozwiązania przewiduje najnowszy projekt" - napisali sędziowie.

W Polsce jest około 9 tysięcy sędziów. "Podpisało się prawie 5 tysięcy sędziów orzekających w sądach powszechnych. To większość sędziów" - powiedział PAP sędzia Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, które koordynowało akcję.

Listy otwarte będą składane w środę w Kancelarii Prezydenta, Kancelarii Sejmu, Kancelarii Senatu i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. "Ciekawi jesteśmy, jak niskiej rangi funkcjonariusze zechcą z nami rozmawiać. Bo słowo wysoki jest tu chyba nieadekwatne" - mówił PAP Strączyński.

Sędziowie krytykują projekt zmian w ustroju sądów szczególnie z powodu wprowadzenia w nim okresowych ocen pracy sędziów

W resorcie sprawiedliwości PAP dowiedziała się, że prace nad projektem zakończyły się na etapie ministerialnym i niedawno przyjął go komitet Rady Ministrów. Nie wiadomo, kiedy projekt mógłby stać się przedmiotem obrad rządu.

Joanna Dębek z biura informacyjnego ministerstwa powiedziała PAP, że niezależnie od tego w ministerstwie wciąż trwają spotkania mające charakter konsultacji ze środowiskami sędziowskimi. "Na ten tydzień zaplanowane jest spotkanie z przedstawicielami Iustitii oraz Krajowej Rady Sądownictwa" - dodała.

Sędziowie krytykują projekt zmian w ustroju sądów szczególnie z powodu wprowadzenia w nim okresowych ocen pracy sędziów. Uznają je za kolejny nadzór administracyjny nad sądownictwem pełniony przez ministra sprawiedliwości. Według nich, zgodnie z projektowanymi przepisami miałby on mieć wpływ zarówno na sposób dokonywania tych ocen, jak i na powoływanie sędziów wizytatorów.

"Niedopuszczalne jest, aby władza wykonawcza wpływała na władzę sądowniczą poprzez określanie standardów oceniania sędziów i sprawowanie nad tym procesem nadzoru. (...) Paradoksalnie, ostatnie zmiany w zakresie ustroju prokuratury, wzmacniające jej niezależność od władzy wykonawczej, stawiają ten organ w pozycji korzystniejszej w stosunku do sądownictwa powszechnego" - uznali sygnatariusze listu otwartego.