Obowiązująca od wczoraj nowelizacja ustawy o komornikach sądowych i egzekucji może wywołać lawinę wniosków do sądu o obniżanie wysokości opłat egzekucyjnych.

Prezes Krajowej Rady Komorniczej Jarosław Świeczkowski zapowiedział zaskarżenie nowych przepisów do Trybunału Konstytucyjnego. Zarzuty dotyczą braku wpływu komorników na wysokość swojego wynagrodzenia oraz nieostrych granic miarkowania opłat. Przez trzy lata działania poprzednich przepisów w tym zakresie (uchylonych w 2007 roku) do sądów wpłynęło ok. 12 tys. wniosków.

Wniosek w siedem dni

Według nowych zasad dłużnik może złożyć wniosek o obniżenie wysokości opłaty w terminie siedmiu dni, od kiedy dowiedział się o jej ściągnięciu, albo od wezwania do jej uiszczenia.

Sąd rejonowy, przy którym działa komornik, rozpozna wniosek, uwzględniając m.in. nakład pracy komornika, sytuację majątkową wnioskodawcy oraz wysokość jego dochodów. Obniżając wysokość opłaty, sąd pośrednio decydować więc będzie o wysokości dochodu komornika i środkach, jakie może on przeznaczyć na utrzymanie kancelarii.

Od wczoraj obowiązuje też niższa, ośmioprocentowa stawka opłaty komorniczej od długu ściąganego ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego, zasiłków dla bezrobotnych, dodatków aktywizacyjnych, stypendiów i dodatków szkoleniowych. Dotychczas stawka 8 proc. obowiązywała jedynie, jeśli dług był ściągany z rachunku bankowego, z wynagrodzenia za pracę. Podstawowa stawka opłaty komorniczej nadal wynosi 15 proc. wyegzekwowanej kwoty.

Komornik w nowym sądzie

Nowelizacja rozstrzyga także, że do czasu zakończenia procedury obsadzania stanowiska komornika w rewirze nowo utworzonego sądu rejonowego czynności egzekucyjne będą wykonywać komornicy dotychczas właściwi.

Uregulowano m.in. sprawy postępowań dyscyplinarnych wobec komorników sądowych, asesorów i aplikantów komorniczych.

Rozpatrywaniem postępowań dyscyplinarnych zajmie się 22-osobowa komisja powołana przez Krajową Radę Komorniczą, której kadencja będzie trwać cztery lata.