Przepis dotyczący przestępstwa nadużycia władzy przez funkcjonariusza publicznego jest zgodny z konstytucją – zdecydował wczoraj Trybunał Konstytucyjny. Fakt, iż część znamion tego przestępstwa została określona nie w akcie prawnym o randze ustawy, ale w innych przepisach wskazujących obowiązki funkcjonariuszy, jak np. decyzje administracyjne, zakresy obowiązków, umowy o pracę czy obowiązki wynikające ze służby, nie przesądza o niezgodności przepisu z konstytucją.

– Funkcjonariusz publiczny ma pierwotny prawny obowiązek znajomości aktów określających jego uprawnienia i obowiązki – uzasadniał rozstrzygnięcia sędzia sprawozdawca Andrzej Rzepliński.

Obowiązki urzędników

Zdaniem sędziów Trybunału konstytucyjna zasada określoności dopuszcza stosowanie w prawie karnym przepisów częściowo blankietowych, a więc przepisów odsyłających do innych aktów prawa. Mimo więc częściowej blankietowości art. 231 par. 1 kodeksu karnego określający znamiona przestępstwa nadużycia władzy przez funkcjonariusza publicznego jest zgodny z konstytucją. Każdy adresat tego przepisu, którym jest funkcjonariusz publiczny, może bowiem przewidzieć skutki prawne swojego działania.

Skarga do Trybunału

Wyrok Trybunału zapadł na skutek skargi Henryka H., urzędnika, który za przekroczenie uprawnień został skazany przez sąd na karę grzywny oraz zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w administracji rządowej przez rok. Zdaniem skarżącego art. 231 par. 1 kodeksu karnego, na podstawie którego został on skazany, jest niezgodny z konstytucją. Uniemożliwia on bowiem funkcjonariuszowi zapoznanie się z jego uprawnieniami i obowiązkami, które pozwolą mu na uniknięcie odpowiedzialności karnej. Trybunał Konstytucyjny nie zgodził się ze skargą i uznał przepis za zgodny z konstytucją.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 9 czerwca 2010 r., sygn. akt SK 52/08.

3 lata pozbawienia wolności grozi funkcjonariuszowi za nadużycie władzy