Odszkodowania za spóźnienie pociągu czy odwołanie wycieczki przez biuro podróży będzie można od 19 lipca dochodzić w większej grupie osób poszkodowanych przez jedno takie samo zdarzenie.

– Jednym z celów ustawy jest umożliwienie konsumentom występowania przeciwko przedsiębiorcom naruszającym ich interesy – mówi adwokat Agnieszka Wiercińska-Krużewska, partner kancelarii Wierciński Kwieciński Baehr.

Większa ochrona konsumentów

Firmy coraz częściej umieszczają w umowach postanowienia, które są krzywdzące dla konsumentów, czyli tzw. klauzule abuzywne. Są one stosowane we wzorcach umów rachunku bankowego, ubezpieczenia, dotyczących dostarczania energii elektrycznej czy umów deweloperskich.

– Jak wynika z rejestru niedozwolonych postanowień umowy, liczącego obecnie prawie 500 stron, w tych sektorach i branżach najczęściej dochodzi do stosowania klauzul – podkreśla adwokat Sebastian Pabian z kancelarii CMS Cameron McKenna.

Postępowanie grupowe umożliwi szybsze i skuteczniejsze dochodzenie praw przez osoby pokrzywdzone, które pojedynczo często nie mają szans na wygraną z wielkimi koncernami.

– Nowa regulacja znajdzie zastosowanie w sytuacjach, kiedy indywidualne dochodzenie roszczeń jest nieopłacalne ze względu na niską wartość pojedynczego roszczenia i czas związany z udziałem w procesie cywilnym – tłumaczy radca prawny Artur Sidor z kancelarii Pietrzak & Sidor.

Pozwy przeciw PKP

Pozwy zbiorowe będą mogły być składane także przez osoby, które poniosły szkodę na skutek odwołania pociągów w związku ze sporem pomiędzy spółkami kolejowymi.

– W sytuacji gdy spółki kolejowe zapewniają zwrot kosztów biletów za odwołane pociągi, ujednolicenie roszczeń przez osoby, które poniosły szkodę o wartości przekraczającej cenę biletu, może być jednak trudnym zadaniem – wskazuje Sebastian Pabian.

Należy ponadto pamiętać, że nowa ustawa nie modyfikuje zasad odpowiedzialności cywilnej.

– Aby móc dochodzić odszkodowania, grupa konsumentów będzie musiała wykazać, że wskutek nienależytego wykonania umowy o przewóz czy też czynu niedozwolonego przewoźnika, poniosła szkodę – mówi adwokat Rafał Kos z kancelarii Kubas, Kos, Gertner.

Przewoźnik w dalszym ciągu będzie odpowiadał za szkodę spowodowaną przez opóźnienie, o ile będzie ona wynikać z winy umyślnej bądź rażącego niedbalstwa przewoźnika.

– Jeżeli jednak klient kupi bilet, a przejazd stanie się niemożliwy na skutek okoliczności, których przewoźnik nie mógł uniknąć ani zapobiec ich skutkom, nie będzie on zobowiązany do jej naprawiania – tłumaczy Artur Sidor.