statystyki

Luka w prawie pozwala na handel dziećmi

autor: Anna Monkos21.04.2010, 03:00; Aktualizacja: 21.04.2010, 11:10
  • Wyślij
  • Drukuj

Nowelizowany kodeks karny zalegalizuje płatną adopcję, o ile w porę nie zareaguje Senat: alarmują organizacje pozarządowe, które założyły stronę o kontrowersyjnej nazwie KupDziecko.pl.



O procederze sprzedaży dzieci w internecie pisaliśmy w „DGP” w połowie marca. Polega on na tym, że młode matki – a najczęściej samotne kobiety będące w ciąży – oferują rodzinom dzieci w zamian za odpowiednie wynagrodzenie. Wykorzystują w tym celu opcję tzw. adopcji ze wskazaniem, gdzie matka biologiczna może wskazać sądowi rodzinnemu konkretną parę, której chciałaby oddać dziecko. Dzięki temu rodzice adopcyjni unikają trwających wiele miesięcy, a czasem i lat procedur.

Dziecko z opcją zwrotu

Tymczasem za adopcją tego typu w wielu przypadkach stoi transakcja handlowa: wy mi zapłacicie tyle a tyle pieniędzy, ja wskażę was jako potencjalnych rodziców sądowi.

Twórcy kampanii społecznej fundacji Dziecko – Adopcja – Rodzina ostrzegają, że podziemie adopcyjne w Polsce stale się rozwija. – „Zdobycie” dziecka nierzadko sprowadza się do podpisania umowy cywilnoprawnej pośrednictwa, w której istnieje nawet możliwość zwrotu dziecka, gdy to nie spełni oczekiwań nabywców – alarmują na stronie KupDziecko.pl

Założyli ją właśnie po to, by zwrócić społeczeństwu i prawodawcom uwagę na problem handlu dziećmi. Na swojej stronie umieścili wiele znalezionych w sieci ofert sprzedaży. Dziecko można kupić za bezcen – już od 1500 zł. Ale stawki sięgają nawet 80 tys. – To wszystko jest masakra. Tutaj wszystkie dziewczyny patrzą tylko, żeby mieć za dziecko jak najwięcej kasy! Chociaż jestem tu krótko, to już miałam kontakt z trzema mb (matkami biologicznymi – red.), które chciały pieniędzy – napisała pod koniec marca na stronie AdopcjazeWskazaniem.pl „Demeter”.






  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 11

  • 1: Gazela z IP: 83.25.134.* (2010-04-21 10:12)

    Adopcja ma na celu dobro DZIECKA, więc bardzo dobrze, że jest wymóg odpowiedniego (zazwyczaj są to trzy lata a nie pięć) stażu małżeńskiego.

  • 2: Mama z IP: 145.237.90.* (2010-04-21 10:57)

    Gazela - Co ma staż małżeński do tego jakim sie będzie rodzicem?? koleżanki córki mówia jej, ze chciałaby miec takiego tatę jakiego ma Ona - który sie z nia bawi, jeżdzi na rowerze, gra, czyta bajki, chodzi na spacery, sanki, potrafi wyczarowac piękną fryzurę - a staż małżeński wynosi 0...

  • 3: taka jest prawda z IP: 83.21.168.* (2010-04-21 11:25)

    Te luki w prawie są oczywiście autorstwa PO...

  • 4: taka jest prawda z IP: 83.21.168.* (2010-04-21 11:26)

    "Liberałowie" z PO doszli do wniosku, że interesy mozna robic na wszystkim

  • 5: Ela z IP: 83.25.251.* (2010-04-21 12:51)

    Kilkuletni staż małżeński wskazuje na poważne zamiary i chęć ponoszenia odpowiedzialności. Nie mówię, że nie ma tak w konkubinacie, po prostu w małżeństwie dziecko jest lepiej zabezpieczone prawnie.
    I o ile fakt, czy ktoś jest dobrym ojcem nie zależy od jego stanu cywilnego, to już poważne podejście do adopcji i poszanowanie obowiązujących norm prawnych już tak.

    Jeśli komuś zależy na dziecku to czemu się nie hajtnie?
    Za duża fatyga? Będąc rodzicami będą się spotykali z jeszcze większymi...

  • 6: Sm z IP: 83.10.78.* (2010-04-21 14:01)

    Należy zadać sobie zasadnicze pytanie- czy lepszymi rodzicami dla dziecka będą ci, którzy decydują się potajemnie na jego "zakup" czy ci, którzy poddają się określonej procedurze po to, żeby nie było cienia wątpliwości że nadają się na rodziców.
    Odpowiedź jest oczywista- zarówno dobro dziecka, jak i elementarne poczucie sprawiedliwości wymagają tego, żeby dziecko trafiło do rodziny, która konsekwentnie wypełnia wszystkie wymogi do przyjęcia dziecka.
    Poza tym, rzeczywiście niektóre ośrodki mogą wymagać pięciu lat stażu, ale to raczej rzadkość- przeważnie termin jest krótszy.
    Żeby nie było wątpliwości- "luka" w przepisach nie jest autorstwa PO. Stan prawny w tym zakresie nie zmienił się od wejścia w życie kodeksu karnego, tj. od 1998 r.

  • 7: ed z IP: 84.10.177.* (2010-04-21 18:52)

    I co złego w adopcji ze wskazaniem? Nie przesadzajmy w tym handlu dziećmi, może warto zająć się większymi zagrożeniami?

  • 8: elka z IP: 83.25.251.* (2010-04-22 08:28)

    ed - brakuje Ci wyobraźni czy życiowego doświadczenia?

    Nie widzisz nic złego w tym, że matka nie dość, że swoje dziecko SPRZEDAJE to jeszcze sprzedaje je nie wiadomo komu?
    Nie słyszałeś/słyszałaś nigdy o pedofilach, sadystach, łowcach narządów?
    O jakich większych niż to zagrożeniach mówisz? Czy jest większa wartość od ludzkiego życia i to jeszcze życia bezbronnego, całkowicie od nas zależnego dziecka?

  • 9: j.k. z IP: 89.107.158.* (2010-04-26 09:25)

    do elka -
    sprzedaje to za duże słowo - to nie jest tak, że ktoś sobie dziecko wynosi ze szpitala i nikt o nim nie słyszał - dalej jest przeprowadzana procedura prawna tj. adopcja ze wskazaniem - i jest nadzór państwa nad tym co się z dzieckiem później dzieje - wydaje mi się, że nie jest do końca ważny sposób w jaki dziecko trafi do rodziców, ale to jakie życie mu oni zagwarantują - w naszych domach dziecka jest koszmar, a wszelkiego typu sprawy rodzinne w naszych sądach to lata walki - oczywiście jest dużo racji w tym co mówisz, ale nie można dyskredytować ludzi, którzy w ten sposób chcą zaopiekować się dzieckiem - czasem może po prostu nie mają innego wyjścia, żeby zrealizować się jako rodzice, pzodrawiam

  • 10: oczekująca na adopcję z IP: 83.238.246.* (2010-05-05 14:15)

    ludzie, zastanówcie się, o czym w ogóle jest mowa! Czyli rodzice, których nie stac na zakup dziecka, mają sobie czekac na adopcję po kilka lat, tak? W Poznaniu np. 3,5-4 lata, a jeszcze pani w ośrodku mówi z rozbrajającym uśmiechem, że "to jest taka trochę ciąża słonia". I nie mówcie mi, że nie trzeba mieć 5-letniego stażu małzeństwa! Sprawdzaliśmy w kilku ośrodkach w Wielkopolsce i w większości trzeba było mieć 5 lat! A rząd powinien zająć sie tym, o czym w artykule traktuje ostatnie zdanie - że owszem, domy dziecka są pełne dzieci, które potrzebują miłości, ale szanowna mamusia czy tatuś poszli w tango i "zapomnieli" zrzec sie praw do dziecka, w związku z tym taki malec nie moze zostać adoptowany!!

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie