Nowelizowany kodeks karny zalegalizuje płatną adopcję, o ile w porę nie zareaguje Senat: alarmują organizacje pozarządowe, które założyły stronę o kontrowersyjnej nazwie KupDziecko.pl.
Publikacja: 21 kwietnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 21 kwietnia 2010, 11:10
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Gazela z IP: 83.25.134.* (2010-04-21 10:12)
Adopcja ma na celu dobro DZIECKA, więc bardzo dobrze, że jest wymóg odpowiedniego (zazwyczaj są to trzy lata a nie pięć) stażu małżeńskiego.
2: Mama z IP: 145.237.90.* (2010-04-21 10:57)
Gazela - Co ma staż małżeński do tego jakim sie będzie rodzicem?? koleżanki córki mówia jej, ze chciałaby miec takiego tatę jakiego ma Ona - który sie z nia bawi, jeżdzi na rowerze, gra, czyta bajki, chodzi na spacery, sanki, potrafi wyczarowac piękną fryzurę - a staż małżeński wynosi 0...
3: taka jest prawda z IP: 83.21.168.* (2010-04-21 11:25)
Te luki w prawie są oczywiście autorstwa PO...
4: taka jest prawda z IP: 83.21.168.* (2010-04-21 11:26)
"Liberałowie" z PO doszli do wniosku, że interesy mozna robic na wszystkim
5: Ela z IP: 83.25.251.* (2010-04-21 12:51)
Kilkuletni staż małżeński wskazuje na poważne zamiary i chęć ponoszenia odpowiedzialności. Nie mówię, że nie ma tak w konkubinacie, po prostu w małżeństwie dziecko jest lepiej zabezpieczone prawnie.
I o ile fakt, czy ktoś jest dobrym ojcem nie zależy od jego stanu cywilnego, to już poważne podejście do adopcji i poszanowanie obowiązujących norm prawnych już tak.
Jeśli komuś zależy na dziecku to czemu się nie hajtnie?
Za duża fatyga? Będąc rodzicami będą się spotykali z jeszcze większymi...
6: Sm z IP: 83.10.78.* (2010-04-21 14:01)
Należy zadać sobie zasadnicze pytanie- czy lepszymi rodzicami dla dziecka będą ci, którzy decydują się potajemnie na jego "zakup" czy ci, którzy poddają się określonej procedurze po to, żeby nie było cienia wątpliwości że nadają się na rodziców.
Odpowiedź jest oczywista- zarówno dobro dziecka, jak i elementarne poczucie sprawiedliwości wymagają tego, żeby dziecko trafiło do rodziny, która konsekwentnie wypełnia wszystkie wymogi do przyjęcia dziecka.
Poza tym, rzeczywiście niektóre ośrodki mogą wymagać pięciu lat stażu, ale to raczej rzadkość- przeważnie termin jest krótszy.
Żeby nie było wątpliwości- "luka" w przepisach nie jest autorstwa PO. Stan prawny w tym zakresie nie zmienił się od wejścia w życie kodeksu karnego, tj. od 1998 r.
7: ed z IP: 84.10.177.* (2010-04-21 18:52)
I co złego w adopcji ze wskazaniem? Nie przesadzajmy w tym handlu dziećmi, może warto zająć się większymi zagrożeniami?
8: elka z IP: 83.25.251.* (2010-04-22 08:28)
ed - brakuje Ci wyobraźni czy życiowego doświadczenia?
Nie widzisz nic złego w tym, że matka nie dość, że swoje dziecko SPRZEDAJE to jeszcze sprzedaje je nie wiadomo komu?
Nie słyszałeś/słyszałaś nigdy o pedofilach, sadystach, łowcach narządów?
O jakich większych niż to zagrożeniach mówisz? Czy jest większa wartość od ludzkiego życia i to jeszcze życia bezbronnego, całkowicie od nas zależnego dziecka?
9: j.k. z IP: 89.107.158.* (2010-04-26 09:25)
do elka -
sprzedaje to za duże słowo - to nie jest tak, że ktoś sobie dziecko wynosi ze szpitala i nikt o nim nie słyszał - dalej jest przeprowadzana procedura prawna tj. adopcja ze wskazaniem - i jest nadzór państwa nad tym co się z dzieckiem później dzieje - wydaje mi się, że nie jest do końca ważny sposób w jaki dziecko trafi do rodziców, ale to jakie życie mu oni zagwarantują - w naszych domach dziecka jest koszmar, a wszelkiego typu sprawy rodzinne w naszych sądach to lata walki - oczywiście jest dużo racji w tym co mówisz, ale nie można dyskredytować ludzi, którzy w ten sposób chcą zaopiekować się dzieckiem - czasem może po prostu nie mają innego wyjścia, żeby zrealizować się jako rodzice, pzodrawiam
10: oczekująca na adopcję z IP: 83.238.246.* (2010-05-05 14:15)
ludzie, zastanówcie się, o czym w ogóle jest mowa! Czyli rodzice, których nie stac na zakup dziecka, mają sobie czekac na adopcję po kilka lat, tak? W Poznaniu np. 3,5-4 lata, a jeszcze pani w ośrodku mówi z rozbrajającym uśmiechem, że "to jest taka trochę ciąża słonia". I nie mówcie mi, że nie trzeba mieć 5-letniego stażu małzeństwa! Sprawdzaliśmy w kilku ośrodkach w Wielkopolsce i w większości trzeba było mieć 5 lat! A rząd powinien zająć sie tym, o czym w artykule traktuje ostatnie zdanie - że owszem, domy dziecka są pełne dzieci, które potrzebują miłości, ale szanowna mamusia czy tatuś poszli w tango i "zapomnieli" zrzec sie praw do dziecka, w związku z tym taki malec nie moze zostać adoptowany!!

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.