Według HFPC statystyczna informacja o liczbie podsłuchów i innych tzw. środków kontroli operacyjnej, jakie stosuje CBA, a także wiadomość o tym, jak wiele z wniosków zostało zatwierdzonych przez sądy, ma charakter informacji publicznej i powinna być przez tę służbę ujawniana. "Pozwalałoby to na społeczną kontrolę działań tej służby, co leży w interesie publicznym" - mówił dr Adam Bodnar z HFPC.

CBA, powołując się na tajemnicę państwową, odmówiło w 2009 r. podania Fundacji, w trybie dostępu do informacji publicznej, skali stosowanych przez Biuro form tzw. kontroli operacyjnej (podsłuchy, tajny pogląd itp.).

"Informacje, o udostępnienie których zwraca się wnioskodawca, stanowią tajemnicę państwową" - podkreśliło CBA w odpowiedzi dla Fundacji. Dodano, że informacje te figurują w dorocznym sprawozdaniu szefa CBA dla sejmowej komisji ds. służb specjalnych, w której zasiadają przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych. Odmowa miała formę decyzji administracyjnej, od której można się odwołać do WSA.

W skardze do WSA Fundacja wnosiła, by sąd nakazał Biuru podanie tych danych. Fundacja zarzucała CBA "niewłaściwą wykładnię pojęcia tajemnicy państwowej", co pozbawiło ją prawa dostępu do informacji publicznej. Adam Bodnar z Fundacji mówił, iż CBA "wyprowadza z pojęcia tajemnicy państwowej zbyt daleko idące wnioski". "Same dane statystyczne powinny być jawne, inaczej w ogóle trudno mówić o skali zjawiska" - zaznaczył.