Tylko te firmy, które wystawiają karty pojazdów ich nabywcom, mają obowiązek zapewnienia sieci demontażu i zbierania pojazdów wycofanych z eksploatacji. Oznacza to, że wymóg ten spoczywa na tych, którzy produkują, importują i sprzedają nowe auta. Obowiązku takiego nie mają natomiast ci, którzy zajmują się sprowadzaniem i sprzedażą używanych samochodów. Rozwiązania takie wprowadziła nowelizacja ustawy o odpadach, która zmieniła również ustawę o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Przepisy te już zaczęły obowiązywać.

– Przedsiębiorcy wprowadzający używane pojazdy po zmianie przepisów nie tylko nie są zobowiązani do zapewnienia sieci demontażu. Nie są w ogóle uprawnieni do jej zapewnienia – tłumaczy Magdalena Sikorska, rzecznik Ministerstwa Środowiska.

Zmiana skutkuje tym, że jeżeli firma taka wystawi teraz nabywcy używanego pojazdu dokument poświadczający, że zapewnia sieć demontażu wycofanych z użycia pojazdów, to nie zostanie on uwzględniony przy rejestracji. Z interpretacji Ministerstwa Środowiska wynika, że wydziały komunikacji powinny honorować jedynie te, które zostały wystawione jeszcze przed 12 marca 2010 r. W przypadku aut kupionych po tej dacie uznawane jest już wyłącznie poświadczanie dokonania 500 zł opłaty recyklingowej.

Zgodnie z prawem zagęszczenie sieci demontażu wraków samochodów na terenie kraju musi umożliwiać oddanie starego pojazdu do jednego z jej punktów w odległości nie większej niż 50 km w linii prostej od miejsca zamieszkania osoby pozbywającej się auta. Za brak takiej sieci ponosi się opłaty recyklingowe – 500 zł od samochodu.

Przed zmianą prawa wymóg posiadania sieci demontażu pojazdów spoczywał także na każdym przedsiębiorcy, który sprowadzał rocznie ponad 1 tys. aut. Teraz firmy sprowadzające używane samochody muszą jedynie zapłacić 500 zł za przyszły recykling każdego przywiezionego pojazdu.

500 zł muszą zapłacić firmy sprowadzające używane samochody za przyszły recykling każdego przywiezionego pojazdu