statystyki

Obowiązki pośrednika nieruchomościami trzeba wpisać do umowy

autor: Arkadiusz Jaraszek29.03.2010, 03:00
  • Wyślij
  • Drukuj

Pośrednicy pobierają prowizję, nawet jeżeli właściciel na własną rękę sprzeda nieruchomość. Umowy na wyłączność są zgodne z prawem – uważa Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jeżeli pośrednik nie wywiąże się z umowy, to właściciel może nie zapłacić mu wynagrodzenia.





Średni czas oczekiwania na sprzedaż mieszkania w ubiegłym roku wyniósł 100 dni. Początek 2010 roku nie przyniósł w tym zakresie dużego ożywienia. Z tego też względu pośrednicy nieruchomości, którzy utrzymują się z prowizji od sprzedanych mieszkań, domów i działek, na wszelkie sposoby próbują zachęcić klientów do skorzystania z ich usług.

Wynagrodzenie pośrednika

Coraz częściej, nie zawsze rzetelnie informując klientów, pośrednicy podpisują umowy na wyłączność. Gwarantują sobie w nich prawo do pobrania prowizji za sprzedaną nieruchomość bez względu na to, kto doprowadził do transakcji.

– Podpisałam z pośrednikiem umowę. Miał on znaleźć osobę chętną do zakupu mojego mieszkania. Przez prawie pół roku nic nie zrobił, a ja na własną rękę sprzedałam mieszkanie kuzynowi sąsiadki. Pośrednik żąda teraz ode mnie ponad 10 tys. zł prowizji – pisze do DGP pani Janina z Krakowa.

Pośrednicy nieruchomości nie widzą nic złego w pobieraniu wynagrodzenia w takich sytuacjach.

– Pośrednik wykonał przecież pewne czynności, które generują koszty, jak np. publikacja ogłoszeń czy spotkania z klientami. Jeżeli umowa tego nie wyłączała, to powinien on otrzymać wynagrodzenie – mówi Aleksander Scheller, prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 11

  • 1: _JaC z IP: 194.9.67.* (2010-03-29 09:32)

    Skoro p. A. Scheller okłamuje, że rzekomo likwidacja egzaminów, a bardzo marny poziom pośredników są skorelowane, to jakiż może być poziom jego usług?

    Umowy od lat - czy to sprzed egzaminów, z czasów egzaminów, czy znów z czasów po egzaminach - generalnie nie zmieniają sie, i zawsze w ich treści klient był dudkiem majacym same obowiązki, a pośrednik same prawa.

    Polscy pośrednicy to jedna wielka żenada niestety.

  • 2: tvh z IP: 83.21.113.* (2010-03-29 09:59)

    Pośrednicy są różni, jak to zresztą bywa w każdym zawodzie. Umowy trzeba starannie czytać, część pośredników nie zmienia swoich wzorców umów np. w kwestii stawki piszą np. 3%+VAT a to jest klauzula zakazana powinno być wprost 3,66% UOKiK uznał ż trzeba podać klientowi kwotę brutto... jeżeli w umowie tego nie zmienili to jaka zapłata dla pośrednika? Żadna(!!!) albo zwyczajowo przyjęta w danych stosunkach... czyli sprawa w sadzie przez parę lat i koszty wyższe niż prowizja...
    Umowy na wyłączność mogą być korzystne dla obu stron,ale nie każdą nieruchomość warto tak sprzedawać.
    Zauważcie też, że (jak podają pośrednicy) tylko około 30% transakcji idzie przez ich ręce, a 70% to transakcje bez ich bez udziału. Ciekawe ilu w tych 70% zostało oszukanych/wprowadzonych w błąd przez którąś ze stron transakcji?
    Ciekawe też ilu pośredników zostało oszukanych przez nieuczciwych klientów? No co ? Przecież tacy też się zdarzają...Żadna strona nie ma wyłączności na nierzetelność czy nieuczciwość...
    A to czy ktoś zdał egzamin czy nie nie ma żadnego znaczenia dla rzetelności wykonywanej przez niego pracy i jego podejścia do klienta, chociaż oczywiście praktyka i doświadczenie jak najbardziej mogą mieć znaczenie.
    P.S.
    Uprzedzając niektóre komentarze: nie jestem,jeszcze, pośrednikiem, dopiero ukończyłem praktyki zawodowe. :-)

  • 3: R.P. z IP: 93.94.184.* (2010-03-29 11:24)

    Zły pośrednik dobry klient, smiechu warte ,od początku sprzedajacy /są wyjątki/
    kombinuje jak wykorzystac pośrednika nie płacąc mu.

  • 4: Artur z IP: 195.20.110.* (2010-03-29 14:14)

    wszelkie licencje są ograniczeniem konkurencji, a te oparte na zdawaniu egzaminu lub praktyce zawodowej w siedzibie konkurenta to zwykłe kuriozum. faktem jest, że są beznadziejni pośrednicy i beznadziejni klienci biur, ale licencje nie zmieniły niczego w tym względzie - no może jednak - spadła jakość usług biur, bo mniejsza konkurencja i kilkukrotnie wzrosły ceny usług. Jeśli to ma wpływ na uczciwość to tylko negatywny w obu przypadkach.
    Jestem za, zdecydowanie za likwidacją wymogu licencji. Same licencje mogą być jako dobrowolne, organizowane i wydawane przez związki pośredników, ale przynależność do związku też musi być dobrowolna.
    Kładę za to rękę (to znaczy za słuszność mojej tezy).

  • 5: Jerzy Pośrednik z IP: 85.222.68.* (2010-03-29 16:13)

    Pośrednicy są tacy sami jak społeczeństwo. Są uczciwi i nie uczciwi, dobrzy i źli. Dlaczego osoba nie kasująca w busie biletu traktowana jest jako bohater, osoba opłacająca obonament TV jako głupek, Marszałek Sejmu kandydat na Prezydetnta RP jadąc z nadmierna prędkością po Trasie Łazienkowskiej uważa że miał prawo bo się spieszył na zebranie Platformy, paru innych posłów miało wpadki i co ? wyjechali do Brukseli i cisza sza . Głosowałem na Platformę ale wkurza mnie taki brak wyczucia Marszałka zapłaciłby mandat na hospicjum i powiedziałbym ok pomylił się ale się zachował. Dlaczego władze Warszawy od 10 miesięcy nie mogą odpowiedzieć na ofertę inwestora a osoby wskazane do obsługi wprowadzają w błąd podając nie sprawdzone informacje. Jestem zawodowym pośrednikiem nikogo nigdy nie oszukałem a mnie próbowano nie raz. Licencje nie sa ograniczeniem do wykonywania zawodu a świadectwem kwalifikacji , można pracować w zawodzie bez licencji pod nadzorem osoby która gwarantuje minimum wiedzy w temacie . Łatwiej jest sprawdzić ewentualnie ukarać pośrednika źle wykonującego pracę niz osobę która takiego świadectwa nie posiada. Obecnie istnieją przy organizacjach zawodowych Komisje Etyki przy Ministerstwie Komisja Odpowiedzialności Zawodowej ok 200 spraw w ubiegłym roku blisko 80 % zakończyła sie ukaraniem pośrednika. Kogo będziecie Państwo oceniać w przeszłości przedsiębiorcę który dziś pomaga w podjęciu decyzji o wydaniu 500 000 złotych a jutro będzie namawiał do kupna garnków lub innych przedmiotów o wartości do 200 zł.( przepraszam osoby pracujące w ten sposób) Minimum wiedzy przy odpowiedzialności za takie decyzje musi być . Narzekacie na polskich pośredników, byłem świadkiem w procesie przeciwko firmie inwestującej w Polsce b .duże pieniądze która miała zapłacić wynagrodzenie pośrednikowi niemieckiemu tylko za to że nie odpowiedziała (nie odrzuciła jego oferty). Oferta była (moja) bez tłumaczenia przesłana przez niemieckiego pośrednika do centrali. Gdybym ja tak działał miałbym dzisiaj ... szkoda gadać . Pośrednicy urządzają wycieczki krajoznawcze klientom, załatwiają formalności za które prawnikowi (np zgromadzenie dokumentów,) lekka ręką płacą 100 lub wiecej zł za godzinę. My opłacamy prawników przygotowujących umowy do których nie dochodzi bo klient się nie stawił na spotkanie a później nie odbiera telefonu My zatrudniamy informatyków, plastyków czasami organizujemy sprzątanie czy remont nie przygotowanych ofert za to klient płaci ale ewentualnie w ostatecznym rozliczeniu . Pracujemy w 85 % za darmo a 15 % klientów którzy zakupili . sprzedali lub wynajęli mówi że nasze usługi są drogie. Jednostkowo być może tak ale generalnie takie nie są, średnia wysokość wynagrodzenia jest niższa niż we Francji Niemczech lub USA i to nie tylko z powodu niższych cen na nieruchomości. Sa kraje gdzie trzeba zapłacić pośrednikowi bez względu na skutek- mniej ale trzeba (Francja). Mnie dziennikarze przepytują jako Rzecznika WSPON o nie uczciwe agencje które próbują wprowadzić opłaty rejestracyjne lub inne (ja tak nie pracuje ale czy jest to nie uczciwe?) . Mało kto analizuje prace uczciwego pośrednika ocenie negatywnej podlega najczęściej praca złych pośredników. Jeden zły zrobi więcej szkody niż 20 dobrych przyniesie korzyści (pozytywnych ocen) Nie widzicie Państwo pracy pośrednika jako całości a wydajecie często niesprawiedliwe sady. Apeluje sprawdzajcie pośrednika przed rozpoczęciem z nim pracy i nie oczekujcie cudów, nie każda nieruchomość jest NAJ.

    pozdrawiam

    Jerzy Sobański

    ps
    Arturze - Jeżeli przynależność będzie dobrowolna to będzie tak jak jest w tej chwili a to się nie sprawdza (Warszawa to około 2000 pośredników do WSPON należy ok 350 i tylu można dyscyplinować ) Obecnie we WSPON-nie pracuje komisja która ma za zadanie wyłącznie sprawdzenie wprowadzanych przez pośredników ofert na rynek pod katem przestrzegania prawa (umowy z właścicielami zamieszczanie informacji o odpowiedzialnym za ofertę pośredniku - licencji itp) może mam taką nadzieję przyniesie poprawę jakości usług

  • 6: gbart z IP: 83.30.94.* (2010-03-29 16:19)

    Zgadzam się z opinią tvh. To że ktoś w danych stosunkach handlowych nazywa się pośrednikiem nie oznacza, że jest nieuczciwy lub jak kto woli uczciwy i z drugiej strony podobnie rzec można o kliencie.
    Zgadzam się również, że egzaminy nie są sprawdzianem rzetelności i uczciwości- dla porządku- żadne egzaminy nawet na sędziego lub prokuratora, ale już sprawdzianem wiedzy i umiejętności być mogą.
    Problem opini o kiepskiej lub wręcz żadnej wiedzy pośredników w szeroko pojętym temacie nieruchomości bierze się stąd, że klienci tak naprawdę nie mają kontaktu z pośrednikami lecz z ich pracownikami (agentami), których wiedza może się różnić od wiedzy pośredników (znaczy chciałem napisać- różni się). Świadczy to oczywiście o pracodawcach pośrednikach- bo często kiepskich (patrz mało rzetelnych i bez wiedzy) ludzi zatrudniają.
    Do Artura- przynależność do związków pośredników jest dobrowolna.

  • 7: ewa z IP: 87.205.207.* (2010-03-29 18:25)

    Czytam Państwa artykuły poświęcone pośrednictwu w obrocie nieruchomościami, o planowanym zniesieniu licencji pośrednika. Powtarzaja sie wielokrotnie kwestie o złej pracy posrednikow, o nieuczciwym pośrednictwie...

    Chcę zwrócić Państwa uwagę na fakt, że jednak sa pośrednicy, którzy dokładaja wszelkich starań w swojej pracy, postepują zgodnie z wymogami oraz etyką- wszystko dla ochrony i dobra Klienta.. Oczywiscie jak w każdym zawodzie są i tacy, którzy dzialaja nieuczciwie i na szkode klienta, walczac tylko i dbajac o wlasny interes- to zazwyczaj Ci, ktorzy nie posiadaja licencji posrednika, lub zalozyli biuro"pożyczajac" licencje. Eliminacja takich powinna sie zaczac od kontroli przy otwieraniu biura nieruchomosci :czy jest licencja, lub czy przedsiebiorca zatrudni kogos z licencja( i zweryfikowac taka osobe). Ale nie o tym chcialam pisac.

    Nurtuje mnie wciaz temat dlaczego nic sie nie mowi o nieuczciwych Klientach biur nieruchomości? Konsumenci bardzo czesto nie stosuja sie do paragrafów zawartych w umowie, ktora podpisuja. Nie współpracuja z biurem nieruchomosci. Klient-wlasciciel, wie,ze moze sobie isc do biura, podpisze umowe, posrednik sprawdzi stan prawny nieruchomosci, przyjedzie do jego nieruchomosci, wykona zdjecia, karte opisu, przygotuje oferte sprzedazy lub najmu, umiesci ja w internecie(na platnych portalach), gazetach (rowniez odplatnie)itd- czyli wykona prace. A taki wlasciciel nic mu za to nie placi, zglasza nieruchomosc do wielu biur, ma bezplatnie rozreklamowana nieruchomosc, po czym kiedy znajdzie sie klient zainteresowany zakupem/wynajmem, wlaściciel nie informuje o tym biura, nie chce zaplacic prowizji pośrednikowi(bo za co?-w jego mniemaniu przeciez nie ma za co). Klient poszukujacy-gdy podpisze z posrednikiem umowe, zostanie mu wydany adres nieruchomosci, zostanie zawieziony na miejsce w celu wizji nieruchomosci (tu zaznaczam ,ze posrednik rowniez wykonuje prace)-za co klient mu nie placi. Po czym klient sam chce dokonac transakcji, bez udzialu biura posrednictwa, ktore wydalo mu adres. Czesto podstawiany jest "kolega",ktory podpisuje umowe z biurem,tylko po to,by dowiedziec sie jaki jest adres nieruchomosci, a potem przekazuje go osobie naprawde nią zainteresowanej.I rowniez nie informuje biura o swoim zainteresowaniu nieruchomoscia, nie chce placic prowizji bo za co- za wydanie adresu? Taki klient nie ma nawet pojecia o czynnosciach, ktore musial wykonac posrednik. On prowizji nie zaplaci.Posrednik wiec musi byc tez niejako detektywem, ktory musi sie dowiedziec czy wlasicicel sprzedal/wynajal a jesli tak to komu czy klientowi,ktoremu wydal adres? Wiem,ze w takich przypadkach kieruje sie sprawe na droge sądowa. Ale czy na to nie szkoda czasu i nerwow ..?

    Moim zdaniem trzeba zmienic w ogole funkcjonowanie biur nieruchomosci, okreslic nowe zasady wspolpracy z Klientami, dokonac zmian w ustawie. Dlaczego biura posrednictwa maja de facto pracowac za darmo, a jesli juz dojdzie do transakcji to pamietac, drazyc, walczyc i czekac na zaplate nalezytego wynagrodzenia.

    Kazda czynnosc wykonana przez posrednika zwiazana z przyjeciem nieruchomosci do biura, jej oferowaniem dla klientow, wydawaniem adresow nieruchomosci oraz wizja z klientem powinna byc odplatna! Moje stanowisko w tej sprawie zostalo poparte przez prawnika UOKIK.Przepisy musza ulec zmianie. A jesli nie, to nalezy zlikwidowac zawod posrednika w obrocie nieruchomosciami, skoro sam posrednik traktowany jest przez Klientów jako zlo konieczne, pracuje wlasciwie za darmo, a o należyte wynagorodzenie musi walczyc coraz częściej w sądzie.

  • 8: PAt z IP: 95.108.6.* (2010-03-29 21:05)

    nikt tu nie podnosi kwestii zasadniczej pośrednik nie ma prawa blokować dostępu do ofert co oznacza, że jeśli druga strona transakcji czyli kupujący nie jest na tyle głupi by podpisać pośrednikowi, że zapłaci mu za dostęp do oferty a zwykle tak się dzieje to pośrednik nie ma prawa żądać wynagrodzenia za dostęp do oferty. Jeśli pośrednich nie będzie chciał udostępnić oferty za darmo to można pociągnąć go do odpowiedzialności przed Komisje Odpowiedzialności Zawodowej o działanie niezgodne z etyką zawodową i stosowanie niedozwolonych praktyk

  • 9: ewa z IP: 87.205.198.* (2010-04-09 12:42)

    do PAT
    za każda wykonaną czynność pośrednik ma prawo żadać wynagrodzenia. Jesli ktoś nie chce placic pośrednikowi, niech nie idzie do biura nieruchomości, niech nie podpisuje umowyi nie korzystac z jego usług-nikt nikogo do tego nie zmusza. Nikt nie bedzie pracowal za darmo. Klient ma wybor-albo wspolpracuje z posrednikiem albo nie. Sa to jak najbardziej zgodne praktyki i nic do tego nie ma Komisja Odpowiedzialności Zawodowej. Posrednicy wlasnie nie stosuja tego zapisu, ze za kazda wykonana czynnosc maja prawo pobierac wynagrodzenie. Posrednik wcale nie ma obowiazku bezplatnie udostepnic oferty-zwlacza w sytuacji gdy to wlasciciel nieruchomosci(z ktorym ma podpisana umowa) zastrzega sobie,ze tylko klient, ktory podpisze umowe z biurem nieruchomości oraz ktory uiscil oplate posredikowi za udostepnienie jego oferty(adresu) moze przyjechac na wizje lokalu. Sprzedajacy coraz czesciej wychodza z taka prosba co jest absolutnie zrozumiale, gdyz wpuszcaja
    do swojej nieruchomości obca osobe. Czesto sie zdarza, ze klienci chca sobie "pozwiedzac" cudze mieszkania, a wiadomo,ze ten ktory za wydanie adresu zaplaci, jest bardziej wiarygodnu i o wiele bardziej zalezy my na danej nieruchomosci.Zawsze trzeba patrzec w takich sytuacjach z kilku stron: sprzedającego, kupującego oraz pośrednika.

  • 10: CHinka z IP: 95.66.119.* (2010-04-22 12:54)

    Zlodziejstwo ,oszustwo i tyle.Posrednicy to brzuchopasy.Tak samo ci ludzie posrednicza w agencjach ale Nie, nieruchomosci.

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie