Samorząd radcowski zaproponował adwokatom podjęcie dyskusji o kształcie zawodów prawniczych i świadczonych przez nich usług. W razie braku wspólnego stanowiska radcowie podejmą samodzielne inicjatywy w tym zakresie.
Publikacja: 1 marca 2010, 03:00 Aktualizacja: 1 marca 2010, 15:16
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Max z IP: 89.75.73.* (2010-03-01 06:05)
Niech się chętni radcowie po kolei zgłaszają do adwokatury: prześwietli się ich i wpisze.
Natomiast ci radcy, którzy nie rozumieją, że nie można łączyć pracy na etacie z wolnym zawodem, radcy bez aplikacji i ci którzy mają sumienie nieczyste (agenturalność, nieuczciwosć itp) niech się łączą z doradcami prawnymi.
2: Pinio z IP: 77.115.230.* (2010-03-01 07:48)
Adwokaci nie mają żadnego interesu by przyjąć wszystkich radów prawnych.
Pan Prezes Bobrowicz nazywa wszystko co by się nie stało swoim sukcesem.
czy chce aby największym sukcesem jego kadencji było pozbycie się nzaszczytnego ytytułu radcy prawnego?co to za Prezes,krtóry nie broni marki ,którą reprezentuje?
3: radcuch Janek z IP: 194.50.252.* (2010-03-01 08:02)
Nie chcę mieć nic wspólnego z adwokatami i adwokaturą. Status quo jest ok!
4: xea z IP: 145.237.112.* (2010-03-01 08:49)
1: Max z IP: 89.75.73.* (2010-03-01 06:05)
Niech się chętni radcowie po kolei zgłaszają do adwokatury: prześwietli się ich i wpisze.
Natomiast ci radcy, którzy nie rozumieją, że nie można łączyć pracy na etacie z wolnym zawodem, radcy bez aplikacji i ci którzy mają sumienie nieczyste (agenturalność, nieuczciwosć itp) niech się łączą z doradcami prawnymi.
a adwokatów ubeków to nie było? same dziewice?
5: xea z IP: 145.237.112.* (2010-03-01 08:50)
: radcuch Janek z IP: 194.50.252.* (2010-03-01 08:02)
Nie chcę mieć nic wspólnego z adwokatami i adwokaturą. Status quo jest ok!
w pełni popieram
6: PRZEDE WSZYSTKIM z IP: 213.112.109.* (2010-03-01 11:00)
NALEŻY ZNIEŚĆ PRZYMUS KORPORACYJNY I TO ZARÓWNO W SENSIE PRZYNALEŻNOŚCI JAK I KORZYSTANIA Z USŁUG.
To co jest teraz to skrajny przykład antydemokratycznego działania państwa. Państwo polskie naraża swoich własnych obywateli na koszty niewspółmierne do realnej wartości usługi. Państwo Polskie w okresie rozkładu w latach 90-tych stworzyło aparat wyłudzania pieniędzy od swoich obywateli. Tych których nie stać pozbawiono praktycznie prawa do sądu i nie piszę tutaj o ludziach już zupełnie niezarabiających ale o tych, którzy zarabiają własną pracą opłacaną tak jak to jest w naszym kraju. Inaczej jak wyłudzaniem nie potrafię nazwać układu w którym nie dość, że cenę dyktują ludzie z korporacji, to jeszcze nie odpowiadają oni w żaden sposób za skutek swoich działań. Ekonomicznie ich inwencja i staranność może się kończyć z chwilą podpisania umowy z klientem. Potem już można się położyć na plaży i czy się stoi (wygra) czy się leży (przegra) honorarium się należy.
Druga sprawa to eliminowanie tych, którzy nie mają sponsorów utrzymujących aplikantów. Masz rodzinę albo normalnie płatną pracę to zapomnij o aplikacjach, bo przecież trzeba będzie tyrać za darmochę albo po 24 godziny za jakiś ochłap.
Przez 15 lat tzw. "demokracji" aplikacje i korporacyjny system nabory były farsą. Zresztą nawet aplikanci piszący na forum tego nie kryją, pisząc, że już mamy rzekomo uczciwy, rzekomo państwowy system naboru.
Ale o tych ludziach, którzy przez 15 lat, z powodu totalnego olewactwa i bezwładu państwa nie mieli możliwości aplikowania, a teraz już nie mogą, bo trudno rzucić prace w wieku trzydziestu paru czy czterdziestu lat - nasza (hmm) ojczyzna sobie "zapomniała".
POWIEM WAM TYLE, Z TAKIM EKONOMISTAMI I TAKIMI PRAWNIKAMI JAK CI, KTÓRZY TYM PAŃSTWEM KIERUJĄ - TO CZEKA NAS PERMANENTNY GOSPODARCZY OGON EUROPY. Po co ludzie mają wracać do kraju, w którym nieustannie rządzą sitwy i kolesie.
7: Ciek z IP: 95.48.115.* (2010-03-01 11:06)
@6
Za długie, nie czytam.
8: lexpistols z IP: 83.27.75.* (2010-03-01 11:16)
@3 pełna zgoda, też mnie środowisko zielonych wogle nie ciagnie
9: fan korporacji z IP: 85.214.73.* (2010-03-01 11:30)
Pomysł stworzenia czy utrzymywania korporacji jest równie głupi jak utworzenie powiatów. Zobaczmy na czym polega idea korporacji zawodowej.
Po pierwsze kształcenie.
Część teoretyczna prowadzona przez magistrów, którzy jak twierdzą uczą znacznie lepiej niż profesorowie na uczelniach. Liczba godzin na przedmiot nie jest imponująca. Po paru godzinach tych wspaniałych magisterskich wykładów, aplikant przyswaja bez porównania większą wiedzę niż jest mu w stanie przekazać profesor adwokat (radca, notariusz, sędzia) razem z prowadzącymi ćwiczenia doktorami (adwokatami, radcami, sędziami, prokuratorami czy w najgorszym wypadku aplikantami). W świetle tego sam nasuwa się pomysł reformy wyższych uczelni. Wywalić tą profesurę i zatrudnić magistrów, tylko z korporacji.
Oczywiście ta teoretyczna forma kształcenia nie może być powtórzona nigdzie poza korporacyjną aplikacją. Księżki nie są w stanie opisać tej tajemnej wiedzy przekazywanej na cotygodniowych posiedzeniach. Nie można jej też przekazać w ramch kursu prowadzonego poza aplikacjami. Normalnie WIEDZA TAJEMNA, spijana niczym śmietana z ust mistrza.
Po drugie praktyka
Jest oczywistym, że adwokat albo radca jest najgenialniejszym znawcą wszechdziedzin prawa. Idąc do kancelarii na praktykę aplikant setki racy przerabia każdą możliwą kombinację z każdej możliwej gałezi, gałązki a nawet listka prawa. Gdybyśmy zapytali takiego Ćwiąkalskiego albo Filara o prawo właściwe dla odszkodowania za towary utracone na morzu terytorialnym wskutek zderzenia z holownikiem należącym do prywatnego armatora zarejestrowanego na Cyprze, to ten (jeden i drugi) z lekkim uśmiechem (wynikającym z niespotykanej wiedzy i pewności siebie) zapewne bez zastanowienia udzielił by wam prawidłowej odpowiedzi. A obaj to jeszcze młokosy. Więc co dopiero gdy praktykujecie u takiego adwokat albo radcy, którzy ukończył naukę w latach 50-tych albo 60-tych. Ten to dopiero ma wiedzę. Ma wiedze tak wielką, że nikt nawet nie próbuje jej weryfikować, bo skąd wziąć w ministerstwie egzaminatorów, którzy byli by nawet w stanie zadać takiemu ekspertowi pytanie.
Albo jeżeli patronem jest radca tuż po aplikacji, taki to dopiero ma wiedzę, świeżutką niczym bułeczki. Pełnia wiedzy dla aplikanta, jeszcze ciepła.
No i jest równie oczywiste to, że patron zrobi wszyskto, żeby przekazać całą swoją wiedzę aplikantowi zupełnie z nim niespokrewnionemu. Nie zatai przed nim żadnej tajemnicy, żadnej sztuczki zawodowej. Czyż nie wymaga to świętości tym bardziej że chowamy na własnej piersi żmiję - konkurenta. Ale tacy są ludzie korporacji zawodowych. Sancto subito chciało by się krzyknąć widząc zieloną albo niebieską lamówkę na todze.
Oczywiście osoba należąca do korporacji nie robi żadnych błędów, więc nie może ich powielać w następnych "pokoleniach". Wiedza członka korporacji jest absolutna, ostateczna i nie podlegająca dyskusji. Jeżeli sąd odrzuca pismo, to znaczy, że sąd jest nieukiem. Jeżeli porada prawna nie pomoże pytającemu, to nie znaczy, że jest błędna czy niekorzystna. To znaczy, że pytający o poradę nie dorósł do odpowiedzi.
Po trzecie etyka
Wszystkie zarzuty pod adresem korporacji to kłamstwo, nikt nie był zamieszany w aferę paliwową, nikt nie był zamieszany w shandlowanie gruntu mocodawcy za ułamek wartości, nikt nie udawał pośrednika w pobieraniu łapówek... a przez rulon to się tak wogóle podaje aspirynę.
10: (ś)Ciek z IP: 95.48.115.* (2010-03-01 11:37)
Niby tak, ale niektórym klientom zagranicznym ciężko wytłumaczyć kto to jest radca prawny i czemu obsługujący ich prawnik nie jest adwokatem.
Jak na mój gust, to mogłaby być jedna korporacja ale w ramach niej każdy mógłby wybrać najwyżej 2 specjaliacje z 3 dostepnych (cywilna, administracyjna i karna) i najlepiej gdyby wybór karnej wykluczał wybór cywilnej i na odwrót. Osoby dostawałyby urzedówki tylko z wybranej przez siebie specjalizacji. Nie wpływałoby to oczywiście w ogóle na możliwość świadczenia usług z róznych specjalizacji na rzecz pozaurzędowych klientów.
@ Max (1)
Jak wszyscy macie czyste sumienia to się zgłoście do Watykanu i niech was hurtem beatyfikują. Santo subito! Swoja drogą, jakoś chyba można łączyć wykonywanie wolnego zawodu z etatem skoro setki tysięcy ludzi w kraju to robi.

Miejscowe przepisy urbanistyczne mają ułatwiać wznoszenie inwestycji na terenach, dla których nie uchwalono dotąd planów zagospodarowania przestrzennego.