Inwestor będzie mógł wystąpić o pozwolenie na budowę do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Jeżeli zechce uzyskać premię kompensacyjną na remont, to nie musi zaciągać kredytu w banku.
Publikacja: 12 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 12 lutego 2010, 09:32
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: wro-cek z IP: 193.239.57.* (2010-02-12 08:24)
Krótko mówiąc powrót do przeszłości.
Jak widać w ostatnich latach dużo reform nie zdało egzaminu i wraca się do starych sprawdzonych rozwiązań.
Pewnie za 5 lat umrze reforma 6 latków chodzenie do szkoły.
2: k z IP: 80.53.141.* (2010-02-12 08:38)
Przecież już były zadania przekazywane przez Starostów do Gmin i został przepis zmieniony -chyba były ku temu powody ??? teraz wraca się "do tej samej rzeki "-nie rozumiem po co ???
3: al z IP: 87.250.173.* (2010-02-12 18:59)
Ja jako stary wyga w tym temacie, powiem ze jest to pomysl poroniony. Bylo juz tak onegdaj i z uwagi na mizerie kadry urzednicze skutki byly oplakane. Dzisiaj choc na rynku jest w zasiegu coraz wiecej ludzi "wyksztalconych" (papier maja) to musi minac kupa czasu zanim z tego cos wyrosnie ( tak jak z aplikntow w adwokaturze ). A do tego czasu bedzie sluzalczosc wobe wojtow i ich pupili a II instancja przezyje totalne zalamanie z powodu ilosci odwolan. POWODZENIA
4: A WŁADZA BĘDZIE ROBIŁA CO CHCIAŁA z IP: 83.26.186.* (2010-02-13 10:13)
Przekazanie zadań do gmin odbije się znowu czkawką, gdyż gminy :
1. Nie posiadają odpowiedniej kadry fachowców, bo są pozatrudniami pociotki byłych i obecnych władz politycznych.
2. Do dnia dzisiejszego gminy nie naprawiły - nie rozwiązały problemów jakie narobiły w początkowych latach 90-tych - a tematy leżą odłogiem.
3. Jak można dać taką władzę w ręce wójtów ( itd), którzy będą wydawać decyzje tylko swoim - a przeciwnikom będą rzucane kłdy pod nogi.
4. Kto rozliczy ( z jakich ustaw ) wójtów z ich indolencji jak dzisiejsze Rady Gmin są w kieszeni wójtów - a więc w jaki sposób sprawują kontrolę nad działalnością wójtów - to jest paranoja.
4. Jeżeli radni-Rady Gmin sprawują nadzór nad działalnością wójtów to w jaki sposób rozliczą wójtów z ich bezprawia.
5. Jak będą wydawane pozwolenia na budowę ( czyli adm. architektonino-budowlana) gdzie leżą zagospodarowania przestrzenne a zwłaszcza do podzielonych gruntów z początkowych lat 90-tych, które nie są do dziś rozwiązane - a więc kto je rozwiąże.
Wreszcie będzie można się policzyć z przeciwnikami politycznymi - oto jaka będzie prawda.
To rozwiązanie nie sprzyja państwu - obywatelom - a dopiero stworzy możliwość do dzikich rozliczeń w społeczeństwie pseudo władz z obywatelem, a więc zamknie się ludziom usta A WŁADZA BĘDZIE ROBIŁA CO CHCIAŁA.
5: KrAm z IP: 212.183.140.* (2010-02-13 11:36)
starostwo! to wcale nie oznacza bezstronność dla inwestora. Bez znajomości albo bez łapówki nie podchodz. Już 7 rok idzie na pozwolenie jak go zlożylem, mało tego już nawet zdążyli skasować za wydane pozwolenie.Wystarczylo weto sąsiada i jak ręką odioł wszysto sie odwrociło. A przecież to sami ,,kompetentni fachofcy,,
6: Krokowianin z Krokowej z IP: 83.26.186.* (2010-02-13 14:17)
Już dzisiaj władza wójtów gmin jest nieograniczona. Nie liczą sie z potrzebami obywateli i robią sami co chcą. Jest taka gmina w Polsce, która nazywa się KROKOWA z wójtem Doeringiem, który tworzy swoje prawo bezprawia.
W dniach 9-10.12 i 29.12 Rada gminy Krokowa z wójtem podejmowali czynności do ucwalenia projektu studium, gdzie głosowali 606 uwag nieuwzględninych przez wójta a Rada Gminy ( ) przychylił się tylko do sześciu potrzeb obywateli. To ludzie od począku lat 90-tych mają podzielone grunty, stare plany runęły a do dzisiaj grunty te nie zostały ujęte w żadnym zagospodarowaniu przestrzennym. Gmina chwali się, że ma największą samowolę budowlaną ( rekreacyjno-letniskową) w Polsce - dlaczego, bo ludzie biorą sprawy w swoje ręce i stawiają obiekty - dlaczego, bo władze tej naszej gminy nie wywiązują się z potrzeb obywateli. Obywatel nie ma możiwości rozliczenia wójtów z obietnic wyborczych - i cztery lata mijają.
Wstyd jest mi za tą naszą władzę gminną, że nie słucha potrzeb obywateli. Niestety od marca 2006 roku gmina nie uchwaliła nowego Studium a stare zostało uchylone przez WSA w Gdańsku - ale oto bezprawne działania gminy, gdzie tworzy się miejscowe plany zagospodarowania do projektu studium ( którego nie ma w obrocie prawnym ) a więc do czegoś czego nie ma. Oto przykład bezprawia - a organy rządowe w terenie ( Wojewoda Pomorski - Zaborowski ) znają ten temat i nie reagują.
A TERAZ - jeżeli zostanie oddana następna władza w ręce władz gminy - to już bez kija nie podchodz do decydenta
7: w@w z IP: 83.26.42.* (2010-07-16 17:23)
masz racje tylko dobry kij

Miejscowe przepisy urbanistyczne mają ułatwiać wznoszenie inwestycji na terenach, dla których nie uchwalono dotąd planów zagospodarowania przestrzennego.