Każda osoba, która pierwszy raz uzyska prawo jazdy na samochód osobowy, zostanie objęta dwuletnim okresem próbnym. Jeżeli w tym czasie popełni dwa wykroczenia drogowe, zostanie odesłana na specjalny kurs reedukacyjny, a okres próbny zostanie wydłużony. Z kolei za popełnienie trzech wykroczeń w czasie próby młody kierowca utraci prawo jazdy. Takie wymagania przewiduje projekt ustawy o kierujących pojazdami, którym dzisiaj zajmie się rząd.

Ministerstwo Infrastruktury, które przygotowywało te rozwiązania, chce także, by na kurs reedukacyjny w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego kierowani byli także starsi kierowcy, jeżeli nazbierają 24 punkty karne. Po takim kursie, jeżeli w ciągu 5 lat osoba ta ponownie uzyska 24 punkty karne, to straci prawo jazdy.

Kolejną nowością jest obowiązek wymiany prawa jazdy po 15 latach. Nie będziemy co prawda zdawać nowych egzaminów, ale tak jak w przypadku dowodów osobistych, będzie trzeba je wymieniać.

Łagodzenie temperamentu

Pomysł, by początkujący kierowcy zostali zmuszeni przez prawo do uważnej jazdy, ma wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa na drogach.

– Statystyki pokazują, że niedoświadczeni kierowcy powodują duże zagrożenia w ruchu drogowym. Ten dwuletni okres próbny ma za zadanie wyrobienie pozytywnych nawyków u kierowców – wyjaśnia Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.

Zdaniem instruktorów nauki jazdy każda forma zmuszania do przestrzegania przepisów bardziej dyscyplinuje kierowców do prawidłowego zachowania się na drodze.

Marcin Suwała, właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców i Instruktorów AS z Radomia, zwraca uwagę, że propozycja ta jest znacznie surowsza niż obecne odbieranie prawa jazdy za przekroczenie 20 punktów karnych w pierwszym roku posiadania uprawnień. Jego zdaniem podniesienie poprzeczki młodym kierowcom przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa.