Z ostatniej chwiliNajnowszy sondaż: Wyborcy uciekają Tuskowi – PO 27 proc., PiS - 22 proc., Ruch Palikota – 17 proc.
Maciej Bobrowicz - Podejmowane przez samorząd radców działania pokazują, że ze wszystkich samorządów prawniczych to my jesteśmy najbardziej otwarci na prawniczą młodzież.
Publikacja: 8 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 8 lutego 2010, 14:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: jakie dobre wujki z IP: 208.75.88.* (2010-02-08 04:54)
Pytanie brzmi, kto w ogóle pozwolił, żeby prawnicy zakładowi zamknęli się na lata w korporacji. Teraz, jak nie mają wyjścia to rżną dobrych wujków. Ale jeszcze kilka lat temu pamiętamy to OTWARCIE na prawniczą młodzież. Pamiętamy też niejakiego radcę prawnego ministra Kalwasa i to co mówił o prawniczej młodzieży.
Radcy, ani zresztą adwokaci nie są zawodem zaufania publicznego więc podpadają pod pierwszą część art. 17 konstytucji. Pytanie drugie brzmi: gdzie jest nasze państwo, które od wszystkiego umywa ręce? Czemu wreszcie nie zostanie powołana państwowa droga wykonywania zawodu.
Kwestia trzecia: A radca jaki ma interes żeby szkolić swojego konkurenta? Aplikacje to biznes rodzinny od początku do końca, bo tylko rodzinie warto przekazywać tajemnice zawodowe, a nie obcym.
2: A. z IP: 195.205.171.* (2010-02-08 08:13)
Państwowa droga już powstała, to egzamin państwowy decyduje o przyjęciu na aplikację oraz o zostaniu radcą czy adwokatem, a egzaminy na aplikację są wręcz za proste. Zaporą jest wysokość opłat i koszty w sytuacji gdzie przeciętny pracodawca zatrudnia aplikanta na 3/5 etatu i stosownie do tego płaci (aplikanci radcowscy mają swobodę w wyborze miejsca pracy, niekoniecznie kancelaria).
3: pinor z IP: 77.113.59.* (2010-02-08 08:22)
Szkolenie praktyczne aplikantów radcowskich zawsze było dyskusyjne-radcy w zakładach pracy,pracujący na umowę o pracę nie mają warunków szkoleniowych,osoby ,które nie mają doświadczenia w występowaniu przed sądem nie mogą też w tym zakresie szkolić.
samorząd radcowski dzięki uległości wobec Ministerstwa uzyskuje coraz więcej -teraz kierunek sprawy karne i przejęcie samorządu adwokackiego-tylko po co?
4: JAC z IP: 194.181.28.* (2010-02-08 09:56)
Grupy wykladowe do 25 osób??? U mnie (warszawa) w grupie jest 210 osób!
Aplikant moze podejmowac prace bez ograniczen??? A kto mnie zatrudni, jezeli pracodawca ma obowiazek mnie zwalniac na zajecia: 1 dzień wykladow, 1 dzien praktyki w sadach, 1 dzien praktyki w kancelarii i dodatkowo co 2 tygodnie spotkanie z patronem...
powodzenia zycze...
5: m z IP: 85.128.14.* (2010-02-08 10:17)
musze sie zgodzic Z JAC.. praca przy praktykach, spotkaniach z patronem i zajęciach to sport ekstremalny. O ile oczywiście ktoś nei ma wszystkiego w jednym miejscu. Jak tylko zaczną się praktyki sądowe wyrzuca mnei z pracy bo juz teraz zle sie patrzy na to ze zwalniam sie 1,5 h na zajęcia.
6: Samo-Sia z IP: 79.184.62.* (2010-02-08 10:29)
To teraz czekam na odpowiedź umiłowanych w wierze przedstawicieli Naczelnej Rady Adwokackiej, już przebieram nogami, żeby przeczytać jak to moi decydenci odnoszą się do treści artykułu:-) A tak poza tym...to wspaniale, że mamy zajęcia w jednym dniu, też dobrze, że praktyki w sądzie będą odbywały się chyba też jeden dzień w tygodniu...ale co na dwa dni nieobecności powie mój patron, który równocześnie jest moim pracodawcą? pożyjemy zobaczymy, pozdrawiam!
7: radca prawny z Krakowa z IP: 94.251.182.* (2010-02-08 10:47)
A ja sie pytam jaki ja mam interes aby byc patronem ? Jestem patronem , który nie dość , ze faktycznie dzieli sie wiedza , robię to na wymaganych od patrona cotygodniowych spotkaniach z aplikantem , aplikant u mnie uczy sie a nie pracuje na mnie - a do tego nikt mi za to nie płaci. Aplikant też nie płaci. A tu w GP jeszcze informacja z której wynika , ze PIP może mi zarzucić wszystko, że nie płacę aplikantowi , że nie szkolę go z BHP itp. itd.
Przypominam : nieoficjalna stawka za praktykę u rzeczoznawców nieruchomości 7.000,00 PLN. Inne praktyki od 2.000,00 wzwyż. I nie trwają one 3 lata. No to ja chyba działam na swoja szkodę no nie ?
8: abc z IP: 95.48.115.* (2010-02-08 10:55)
Dla wielu ludzi obowiązkowe praktyki raz w tygodniu to wyrok śmierci. Nawet kancelarie nie chcą zatrudniać aplikantów, o normalnych firmach nie wspomnię.
9: miłka z IP: 83.12.143.* (2010-02-08 11:25)
hahahah 25 osób w grupach szkoleniowych
w Krakowie - "cudownym " mieście są dwie grupy I roku : grupa A - ok. 270 soób ; grupa B ok. 340 osób
zajęcia robione po łebkach i ciagle wszyscy( od przedstawicieli OIRP dpo wykładowców ) jak mantrę powtarzaja JEST PAŃSTWA TAK DUŻO
i co z tego że dużo - Krakowska OIRP dostanie od tych niepotrzebych aplikantów w tym roku niemal 3 MILIONY ZŁOTYCH !!! i ciekawe co z nimi zrobi
żenada !!
a poza tym niech się rynek usług prawnych sam weryfikuje - ciekawe czy straca na tym młodzi ambitni czy starzy zapyziali
10: sal z IP: 81.15.171.* (2010-02-08 11:36)
Zastosować model amerykański. Jeden egzamin i radź sobie. Chcesz dodatkowej praktyki - praktykuj. Nie chcesz - pracuj na własny rachunek.
Korporacje przecież to nie jest instytucja szkoleniowa, to cech, którego zadaniem jest zapewnienie jak najniższej konkurencji a tym samym jak najwyższych dochodów. Nie zrobi się z małego fiata ciężarówki, nawet jeżeli dodamy mu bagażnik na dachu.

Najszybszy wygrywa! Kliknij i wygraj! Wygrałeś nagrodę! – krzyczą reklamy internetowych konkursów. Obiecywany telefon wygrać w nich nie jest łatwo. Za to na pewno uczestnicy mogą spodziewać się telefonów z ofertami marketingowymi.