statystyki

Za przemoc w domu - na bruk

autor: Anna Monkos03.02.2010, 09:11; Aktualizacja: 03.02.2010, 14:15
  • Wyślij
  • Drukuj

Rewolucja w walce o prawa ofiar przemocy domowej. Jej sprawca zostanie wyrzucony z mieszkania jeszcze przed wyrokiem skazującym. Nawet wtedy, gdy jest właścicielem lokalu.





Sprawca przemocy domowej może być wyrzucony z własnego mieszkania, by ochronić krzywdzone przez niego dzieci lub żonę – taki przepis ma zostać przyjęty przez posłów już na najbliższym posiedzeniu Sejmu. To rewolucja w walce o prawa ofiar.

Organizacje pozarządowe od lat apelowały o wprowadzenie restrykcyjnych przepisów, dzięki którym sprawcy przemocy będą ponosić realną karę. Sejmowa podkomisja, która przez przeszło pół roku pracowała nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, przyjęła ich argumenty i jako jeden ze środków zapobiegawczych wpisała nakaz eksmisji oprawcy.

Wezwani na interwencję policjanci będą mogli go zatrzymać i w ciągu 24 godzin powiadomić o zajściu prokuraturę. Ta zadecyduje, czy przedłużyć nakaz opuszczenia mieszkania nawet do trzech miesięcy. – To bardzo ważne, że ustawa przewiduje eksmisję jeszcze w okresie przygotowawczym, przed wyrokiem sądu. Byłoby fatalnie, gdyby kat i jego ofiary mieszkały razem w trakcie procesu, jak jest dzisiaj – mówi Beata Mirska, szefowa stowarzyszenia Damy Radę.

Kolejne decyzje o losie sprawcy przemocy domowej podejmie już sąd. Za przemoc domową może otrzymać nakaz opuszczenia mieszkania na okres nawet dziesięciu lat. I nie ma znaczenia, kto jest właścicielem lokalu. – Prawo własności w żadnym wypadku nie może być ważniejsze niż bezpieczeństwo rodziny – mówi posłanka PO i szefowa podkomisji Magdalena Kochan.

Przegłosowanie ustawy jest przesądzone. Za nakazem eksmisji sprawcy opowiada się i lewica, i PiS. Także prezydencki minister Paweł Wypych zapewnia, że Lech Kaczyński taką ustawę podpisze. – Pan prezydent zawsze uważał, że prawo powinno stać po stronie ofiar, a nie sprawców przemocy domowej – mówi Wypych.

W 2008 roku policja zarejestrowała blisko 140 tysięcy ofiar przemocy domowej. Dziś wobec sprawców można zastosować dozór policyjny albo tymczasowy areszt. Ale więzienia są przepełnione, więc widmo aresztu nikogo nie odstrasza. A dozór to jedynie obowiązek stawienia się na komisariacie w określonym czasie.

Jak zostanie potraktowany domowy oprawca czytaj w Dziennik.pl

dziennik.pl




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 35

  • 1: rozwodnik z IP: 88.156.93.* (2010-02-03 10:39)

    Piękne pole do nadużyć na linii rozwodzący się mąż i żona. Brak poszanowania prawa własności. Poza tym zmiany słuszne.

  • 2: an z IP: 87.205.180.* (2010-02-03 11:21)

    Nie jestem przeciwnikiem ofiar przemocy,ale uważam,ze w praktyce może się okazać ,że mąz będac własicielem mieszkania, bardzo łatwo może je stracić.Wystarczy kilka awantuirek małżeńskich interwencja Policji, no i męża na bruk.A miewszkanie niezły kąsek- no coż,trzyba raczej zanleźć złoty środek, bo mozna wylać dziecko z kąpiela.

  • 3: an z IP: 87.205.180.* (2010-02-03 11:23)

    Po jakimś czasie można utworzyc stowarzyszenie " ofiar wyrzuconych na bruk "

  • 4: poli 76 z IP: 77.253.63.* (2010-02-03 12:00)

    Super pomysł. lol Kiedyś tymczasowe aresztowanie było też w gestii prokuratora. Teraz wymaga zgody sądu. Jeżeli takie wyrzucanie na bruk i tym samym pozbawianie prawa własności będzie leżeć w gestii prokuratora to już nie będziemy żyć " w Państwie prawa". Wiele kobiet będzie prowokować wizyty policji aby sobie legitymizować pozbawienie ex własności. Uważam że taki środek mógłby być stosowany na wniosek prokuratora bo wydaniu zgody sądu. W przeciwnym razie katastrofa...

  • 5: doświadczona z IP: 87.99.122.* (2010-02-03 12:06)

    No to mamy ukazanie świadomości osób ustanawiających USTAWY DLA NARODU.

  • 6: Jacek z IP: 83.23.55.* (2010-02-03 12:09)

    Pod byle pretekstem właściciel mieszkania może wylecieć na bruk. No to mamy państwo feministyczne. Prokuratorzy zawsze staną po stronie matki, która pod przykryciem przemocy psychicznej bez żadnych dowodów i obawy o późniejsze konsekwencje może "dołożyć" swojemu partnerowi czy mężowi. Przed sądem sprawa w zasadzie nie do wygrania. Myślę, że w późniejszym okresie może to wpłynąć na to, że mężczyźni będą obawiać się mieszkać z kobietami. Nikt z wymiaru ścigania nie będzie bawił się w róznicowanie faktycznej przemocy w rodzinie i tej naciąganej.
    Ciekawe dlaczego w ustawie nie ma punktu, że za utrudnianie ojcu przez matkę kontaktu z dzieckiem grozi kara więzienia. To jest problem.

  • 7: Cin z IP: 79.187.8.* (2010-02-03 12:12)

    Zmiany pożądane, wykonanie niestety jak zwykle - nie stając po żadnej ze stron zadam tylko jedno pytanie :
    CZY COŚ SIĘ ZMIENIŁO W DOKTRYNIE ZAKŁADAJĄCEJ NIEWINNOŚĆ DO SKAZANIA PRAWOMOCNYM ORZECZENIEM SĄDU?

  • 8: n z IP: 213.25.175.* (2010-02-03 12:22)

    Powinno sie taka ustawe wprowadzic.

  • 9: lolek z IP: 77.253.63.* (2010-02-03 12:28)

    Do Cin- tymczasowe aresztowanie też jest możliwe przed skazaniem. Ale wymaga zgody sądu. Takie wyrzucenie na bruk do czasu wydania orzeczenia kończącego sprawę o np. znęcanie też powinno być zatwierdzone przez sąd a nie tylko przez prokuratora.

  • 10: pro i za z IP: 81.219.53.* (2010-02-03 13:26)

    Dziwne obawy prezentują niektórzy, wietrząc podstępne działania żon chcących przejąć mieszkanie. Mam dobrą radę dla tych panów. Jeżeli żona - rzekomo - finguje domowe awantury, aby prowokować wizyty policji, to trzeba się z nią rozejść i dokonać stosownego podziału majątku, a nie katować do nieprzytomności. Sic.

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie