Od niedzieli młodzi narciarze mają być lepiej chronieni na stokach narciarskich. Dopóki nie ukończą 15 roku życia, będą musieli jeździć w kaskach – wynika z nowelizacji ustawy o kulturze fizycznej.

Nowelizacja zakłada, że rodzice młodego narciarza i snowboardzisty będą musieli dopilnować, by ich pociecha jeździła w kasku. Jeżeli rodzic zlekceważy prawo i dopuści, by dziecko jeździło bez kasku, to może zostać ukarany naganą lub grzywną do 5 tys. zł. Jednak nie tylko rodzice odpowiedzą za lekceważenie bezpieczeństwa dzieci. Także opiekunowie grup młodzieżowych czy instruktorzy narciarstwa poniosą odpowiedzialność, jeżeli nie dopilnują, by młodsi narciarze i snowboardziści jeździli w kasku.

– Funkcjonariusze będą zwracali uwagę użytkownikom stoków narciarskich, będą ich także pouczali, ale nie oznacza to, że nie będą nakładać mandatów – ostrzega Robert Horosz z Komendy Głównej Policji. Dodaje, że policja przede wszystkim będzie działać tak, aby jak najwięcej młodych osób jeździło w kaskach.

Zmiana prawa nie oznacza, że do pracy na stokach zostanie skierowanych więcej policjantów. Nowe obowiązki będą wykonywali ci, którzy już teraz dbają o bezpieczeństwo narciarzy.

Podstawa prawna

Ustawa z 5 listopada 2009 r. o zmianie ustawy o kulturze fizycznej (Dz.U. z 2009 r. nr 226, poz. 1809).