Tylko w 2004 roku resort spraw wewnętrznych i administracji zanotował znaczny wzrost zainteresowania nabyciem nieruchomości w Polsce przez cudzoziemców (wydano 1065 zezwoleń na kupno 2700 ha gruntów). W 2008 roku wydano 514 pozwoleń na kupno 1300 ha gruntów.

– W 2009 roku, od kiedy zrezygnowano z pozwoleń administracyjnych, ograniczając się do rejestracji transakcji, nie notujemy zasadniczej różnicy w zainteresowaniu kupnem ziemi przez cudzoziemców w porównaniu z poprzednimi latami – mówi Cezary Gawlas z Departamentu Zezwoleń i Koncesji MSWiA. – W ubiegłym roku wydano niespełna 400 zezwoleń na nabycie nieruchomości przez cudzoziemców spoza Unii Europejskiej.

Najbardziej zainteresowani naszymi nieruchomościami od lat są Niemcy, Holendrzy, Anglicy, Francuzi. A zza naszej wschodniej granicy o pozwolenie występują Ukraińcy, Białorusini, Wietnamczycy i Koreańczycy.

Cudzoziemiec może kupić dom lub ziemię w Polsce tylko pod warunkiem, że nie stanowi to zagrożenia dla obronności kraju, porządku publicznego czy zdrowia. Ponadto musi wykazać swoje związki z Polską (pochodzenie lub obywatelstwo polskie).

– Kryterium odmowy sprzedaży ziemi to kwestia uznania administracyjnego – mówi Mariusz Stawiarczyk, radca prawny z kancelarii Chadbourne & Parke.

Zaznaczyć warto, że zgoda administracyjna dotyczyła 30 państw europejskich oraz Szwajcarii.