"Budynek mieszkalny wielorodzinny powinien być użytkowany w sposób zapewniający nieograniczanie oświetlenia dziennego mieszkań" - stwierdza rozporządzenie Cezarego Grabarczyka z 27 listopada br. w sprawie technicznych warunków użytkowania budynków mieszkalnych. Nie dotyczy ono domów jednorodzinnych, gmachów publicznych czy biurowców.

Nowe przepisy zezwalają na reklamy na fasadach domów mieszkalnych, ale pod warunkiem nieograniczania dziennego oświetlenia mieszkań. Reklamy można by zatem umieszczać np. na ścianach szczytowych, na oknach klatek schodowych i lokali użytkowych albo też między oknami mieszkań. Jako jedyny wyjątek dopuszczający zasłanianie tych okien rozporządzenie wymienia wymogi robót prowadzonych na elewacjach.

Rozporządzenie wydano po głośnych sporach o olbrzymie płachty reklamowe, zawieszane na elewacjach domów. Decyzje o tym podejmują zazwyczaj wspólnoty mieszkaniowe, licząc na znaczne zyski z wynajęcia powierzchni reklamowej (do kilkudziesięciu tys. zł rocznie). Często towarzyszą temu jednak protesty mieszkańców. Skarżą się oni, że reklamy zabierają im światło w dzień, co zwiększa zużycie prądu na oświetlenie zaciemnionych mieszkań. Z kolei w nocy prosto w okna świecą silne reflektory, które zazwyczaj oświetlają taką reklamę. Latem usytuowana tuż za oknem gruba siatka winylowa powoduje zaduch w mieszkaniu; dokucza też zapach farby drukarskiej.

Mieszkańcy jednej z warszawskich kamienic byli pełni obaw, że reklamodawcy mogą omijać nowe przepisy

Problem ma rozwiązać zapowiadane od dawna rozporządzenie. Mieszkańcy jednej z warszawskich kamienic, z którymi rozmawiała PAP, byli jednak pełni obaw, że reklamodawcy mogą omijać nowe przepisy, umieszczając na reklamach przezroczyste "oczka" o wielkości okien, dzięki czemu do mieszkań wpadałoby dzienne światło. Ponadto uważają oni, że dopuszczenie zasłaniania okien podczas remontów może grozić np. celowym wydłużaniem czasu zawieszenia płacht ochronnych na rusztowaniach, gdzie nadal umieszczano by reklamy.

We wrześniu br. Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że reklama zasłaniająca okna mieszkania członka wspólnoty mieszkaniowej nie narusza prawa - jeśli wspólnota podjęła odpowiednią uchwałę zgodnie z porządkiem prawnym. Sąd oddalił wtedy precedensowy pozew mieszkanki stolicy przeciw jej wspólnocie, która uchwaliła powieszenie reklamy z przeznaczeniem zysków na cele remontowe. Uzasadniając wyrok sędzia dodała, że państwo powinno uregulować kwestię takich reklam - by nie narażać wspólnot na protesty.

Małgorzata Falęcka domagała się w pozwie przeciw wspólnocie i agencji reklamowej ochrony swych dóbr osobistych, w tym prawa do prywatności, nietykalności mieszkania oraz wypoczynku. Skarżyła się, że wielka reklama w dzień przesłaniała widok z okna i naturalne światło, a silne reflektory oświetlające reklamę powodowały, że w mieszkaniu było bardzo jasno. Wspólnota wnosiła o oddalenie pozwu.