Sąd wezwał czytelnika jako świadka na sprawę w postępowaniu spadkowym.

– Czy mogę liczyć na zwrot kosztów podróży – pyta pan Tadeusz z Krosna.

Zasady zwrotu poniesionych przez niego kosztów reguluje ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Zgodnie z jej przepisami świadkowi przysługuje zwrot kosztów podróży, kosztów noclegu i utraconych zarobków lub dochodów, związanych ze stawiennictwem w sądzie. Wynagrodzenie za utracony zarobek lub dochód za każdy dzień udziału w czynnościach sądowych przyznaje się świadkowi w wysokości jego przeciętnego dziennego zarobku lub dochodu. W przypadku świadka pozostającego w stosunku pracy przeciętny dzienny utracony zarobek oblicza się według zasad obowiązujących przy ustalaniu należnego pracownikowi ekwiwalentu pieniężnego za urlop. W każdym jednak przypadku górną granicę należności za utracony dzienny zarobek lub dochód stanowi równowartość 4,6 proc. kwoty bazowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, której wysokość, ustaloną według odrębnych zasad, określa ustawa budżetowa. Limit dzienny zwrotu zarobku wynosi dzisiaj około 84 zł. Świadkowi przysługuje zwrot kosztów podróży – z miejsca jego zamieszkania do miejsca wykonywania czynności sądowej – według zasad obowiązujących przy obliczaniu należności przysługujących pracownikowi, zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej, z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju. Zgodnie z tymi samymi zasadami świadkowi przysługuje zwrot kosztów noclegu oraz utrzymanie w miejscu przesłuchania.

Prawo do żądania należności przysługuje osobie wezwanej w charakterze świadka, choćby nawet nie została ostatecznie przesłuchana. Zwrot kosztów dla świadka nie jest też automatyczny, ale osoba tym zainteresowana powinna złożyć w tej sprawie odpowiednie żądanie na piśmie albo ustnie do protokołu rozprawy. Jeśli świadek zdecyduje się na pisemne złożenie wniosku, może to uczynić w ciągu trzech dni po rozprawie.