statystyki

Za nieprawdziwą informację dziennikarzowi grozi więzienie

autor: Katarzyna Wójcik-Adamska24.11.2009, 03:00; Aktualizacja: 24.11.2009, 10:04

Dziennikarz, który dopuści się w swoim artykule przestępstwa zniesławienia, może trafić do więzienia. Zdaniem ekspertów to zamach na wolność mediów.

reklama


reklama


Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Izba Wydawców Prasy wystosowały wczoraj do prezydenta, premiera i marszałka Sejmu apel o zniesienie kary więzienia za przestępstwo zniesławienia za pośrednictwem środków masowego komunikowania. Przyjęta przez parlament nowelizacja art. 212 kodeksu karnego przewiduje – wbrew rządowemu projektowi – pozostawienie przepisu przewidującego karę pozbawienia wolności dla dziennikarzy. Ustawa czeka na podpis prezydenta.

– To plama na honorze państwa demokratycznego. Artykuł 212 używany jest do kneblowania ust dziennikarzom – uważa dr Wiesław Podkański, prezes Izby Wydawców Prasy.

Choć orzeczeń skazujących na bezwzględną karę pozbawienia wolności jest niewiele, to sam proces karny jest wystarczająco stygmatyzujący, chociażby ze względu na możliwość wpisania skazania do rejestru karnego.

– Sprawy za zniesławienie obliczane są na szykanę – mówi Piotr Rogowski, radca prawny.

Coraz częściej oskarżycielem nie jest Kowalski, ale polityk czy instytucja, które korzystają z pomocy prawników. Dziennikarz często jest bez szans.

– O ile ciężar procesu cywilnego ponosi redakcja i wydawnictwo, o tyle sprawy karne są wytaczane indywidualnie przeciwko dziennikarzowi, nierzadko pozbawionemu fachowej pomocy prawnej – wyjaśnia Piotr Rogowski.

Co więcej, w tego typu procesach sądy nie badają tego, czy dziennikarz napisał prawdę.

– Badają jedynie, czy dziennikarz dochował szczególnej staranności. Jeżeli uda się dowieść, że dochował wszystkich wymogów przy zbieraniu informacji, sąd orzeka, że dziennikarz działał w usprawiedliwionym błędzie co do prawdziwości. i go uniewinnia – mówi dr Michał Zaremba z Uniwersytetu Warszawskiego.

Istnieje więc możliwość, że na dziennikarza, choć napisał prawdę, zostanie nałożona sankcja karna ze względu na brak szczególnej staranności przy sprawdzaniu informacji.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Egon Olsen(2009-11-24 08:30) Odpowiedz 00

    Zgadzam się z 2.

    "Istnieje więc możliwość, że na dziennikarza, choć napisał prawdę, zostanie nałożona sankcja karna ze względu na brak szczególnej staranności przy sprawdzaniu informacji."

    Tendencyjny ten artykuł ;)

    Nie dziwi, że dziennikarze poszukując sensacji, balansują na granicy prawa, często przeinaczając wypowiedziane słowa lub dopisując własną historię całemu zdarzeniu. Nie można jednak pozwolić na to by czuli się bezkarnie, niejednokrotnie niszcząc komuś życie, a następnie drukując tzw. "sprostowanie"(często na ostatniej stronie gazety, czcionką nr 8).
    Koronnym argumentem dziennikarzy jest zawsze obrona "wolności słowa", nawiązująca do cenzury, która kojarzy się z czasami PRLu. Zdumiewające jest, że w historii RP opinia publiczna nie poznała jeszcze żadnego dziennikarza który przyznałby się do błędu, podczas gdy z grona tych "złych" polityków było już paru.Co więcej Ci "źli" politycy mówią wciąż o respektowaniu prawa, a dziennikarze wciąż je krytykują, niejednokrotnie podważając rozstrzygnięcia niezawisłych organów... Ale wszystko to przecież dla "naszego" dobra... w imię obrony wolności słowa.

  • Cinek(2009-11-24 12:45) Odpowiedz 00

    Odpowiedzialność za słowo jest niezbędna żeby ograniczyć nadużywanie go.. W innym wypadku HULAJ DUSZO PIEKŁA NIE MA jak to mawiają..

  • Student_Piotr_UMCS(2009-11-24 21:46) Odpowiedz 00

    Tak, w moim odczuciu za dużo jest w naszym kraju prasy typu "brukowiec" i gazetek w stylu"pościg za sensacją", a co więcej, 3/4 pełniących funkcje dziennikarzy, tak naprawdę nie są nimi i w życiu nie nadawało się i nadawać nie będzie do tej funkcji. Dlatego uważam, że zaostrzenie karania w tym przypadku, pozwoli dziennikarzowi co najmniej 5 razy pomyśleć za nim coś napisze, a jednocześnie podnieśc trochę kulturę prasową w naszym kraju, która od kilku już lat wiję się na zatrważająco niskim poziomie. Nie może być tak w kraju który jest "demokratycznym państwem prawa", że na gruncie prasy co niektórzy swoje poglądy polityczne przelewają na niekoniecznie słuszne zarzuty względem "wyznawców" innych opcji politycznych, a publiczne obrzucanie ludzi błotem może pozostawać bez jakichkolwiek odezwań ze strony społeczeństwa-tak na pewno nie wyobrażali sobie pojęcia "wolności prasy" twórcy tak konstytucji, jak i tych co w PRL-u o wolnośc tej prasy walczyli.

  • SSA(2009-11-24 23:36) Odpowiedz 00

    do szarejobywatelskiejmyszy:
    w stosunku do kazdego; tylko ze za posrednictwem środków przekazu :)

  • benek(2009-11-24 16:34) Odpowiedz 00

    do filologini na kogo glosowalas?
    wmawiali nam ze PiS zrobi panstwo policyjne teraz zobaczymy co to jest panstwo policyjne, zamordyzm wkrazca w nasze zycie

  • filologini(2009-11-24 13:46) Odpowiedz 00

    Zacznijmy od oszukujących nas i kłamiących polityków. Dotąd każdy polityk miał przecież możliwość dochodzenia sprawiedliwości przed sądem. Obecne regulacje mają na celu zastraszenie środowiska o koniec wolności słowa. PO to miała być partia liberalna? Już za samo wprowadzenie wyborców w błąd w tak istotnej sprawie cały ten rząd powinien znaleźć się na ławie sądowej.

  • mifin@wp.pl(2009-11-24 11:12) Odpowiedz 00

    Dziennikarze - w znakomitej większości - nie roszczą sobie żadnych pretensji do bezkarności. Pisanie nieprawdy, celowe, powinno być istotnie karane, choć z pewnością nie więzieniem. Pisanie nieprawdy z flejtuchostwa również. Ale bardzo często jest tak, że dziennikarz piszę prawdę w sensie podawanych faktów, a potem własną ocenę. I to ta ocena często bywa podstawą oskarżenia. A w takiej sytuacji jest to oczywisty zamach na wolność słowa i wypowiedzi. Każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii.

    Pomyślcie też Państwo - tak restrykcyjnie się wypowiadający przeciw dziennikarzom - na jakim etapie znajdowałby się dziś nasz kraj, gdyby dziennikarzom zakneblować usta? Hulaj dusza, piekła nie ma. Politycy, urzędnicy, prawnicy, w tym głównie sędziowie stworzyliby sobie prywatne państwo z własnym prawem. Republikę bananową.

  • DZIENNIKARZE POWINNI SUROWIEJ ODPOWIEDAĆ(2009-11-24 11:49) Odpowiedz 00

    Takie pomysły łagodzenia odpowiedzialności karnej dziennikarzy to paranoja. DZIENNIKARZE POWINNI SUROWIEJ ODPOWIADAĆ za przestępstwa związane ze zniesławieniem lub zniewagą za pomocą środków masowego przekazu, ponieważ szkoda spowodowana za pomocą masse mediów jest sto razy większa niż zniewaga zwykłej osoby. Jak maj pisac nieprawde to niech się wcześniej 3 razy zastanowią...

  • mcr(2009-11-24 21:26) Odpowiedz 00

    popieram 12 i egona olsena
    gdyby jakaś dziennikarzyna musiała wybulić z 50 tys. zł za każdą głupotę, którą pisze, może by się zastanowiła...

  • Więzienie jest bezsensem!!!(2009-11-24 12:35) Odpowiedz 00

    Najskuteczniejszą metodą - bat finansowy PO KIESZENII.

  • Maria(2009-11-24 06:41) Odpowiedz 00

    Uszędnik nie może odpowiedzieć na zniesławienie nap na stronach AFERY PRAWA bo jest ochrona danych ososbowych,W zwiążku z tym każdy dziennikarz może pisać co chce bo i tak nie dostanie odpowiedzi.

  • szaraobywatelskamysz(2009-11-24 11:37) Odpowiedz 00

    nie rozumiem? to sakcja pozbawienia wolnosci miałaby być zniesiona, ALE TYLKO W STOSUNKU DO DZIENNIKARZY???, czy w ogóle???, jeżeli w ogóle to OK, bo jeżeli tylko w stosunku do dziennikarzy, to ogarnia mnie pusty śmiech...

  • prawnik(2009-11-24 11:02) Odpowiedz 00

    Krótki przykład manipulacji medow: Z. Ziobro i jego laptopy. Wszystkie media niszczyły tego pana, ewidentnie ferując wyroki przez ok 7 mieisęcy. Aż tu nagle sprawa umorzona i nikt nie wie o tym, bo żadne media już nie trąbiły o tym 7 mieisęcy.
    Teraz pytanie
    Jak spyta się kogoś na ulicy co złego zrobił Ziobro, to szybka odpowiedź "laptopy". I właśnie tak to działa. Art. 212 KK powinni zaostrzyć do 8 lat pozbawienia wolności.
    PS jak to jest, że GW napisze, że "jakiś oficer poiwedział, że drugi mu powiedział, że tamten jest bbeeee" i sprawa jest nagłośniona, komuś przylepi się łatkę a nikt z dziennikarzy nie beka za to.

  • Poraj(2009-11-24 10:56) Odpowiedz 00

    Zbyt często dziennikarze chcieliby korzystać z bezkarnego piętnowania ludzi, których jedyną obroną przed napaścią jest sąd. Ze względu na równość wobec prawa nie widzę żadnego uzasadnienia dla szczególnej ochrony dziennikarzy, polityków, sedziów, prokuratorów, lekarzy i innych grup roszczących sobie prawo do bezkarności.

  • bra(2009-11-24 09:28) Odpowiedz 00

    za mowienie nieprawdy w pierwszej kolejnosci powinni odpowiadac politycy ,bo wybrancy narodu daja zly przyklad do nasladowania,trendem jest "puszczanie bakow" i czekanie na reakcje ,albo opluwanie,a niektorzy dziennikarze maja przyzwolenie na takie pisanie

  • senior(2009-11-24 10:04) Odpowiedz 00

    zamach na media, jak w komunie !!! brawo Tusk i pawlak !!!

  • benek(2009-11-24 16:27) Odpowiedz 00

    to bardzo dobrze przynajmniej nie beda pisac bzdetow i nisprawdzonych rewelacji na temat o. Rydzyka a i innych tez

  • znający się na rzeczy(2009-11-24 10:39) Odpowiedz 00

    Dziennikarze przy całkowicie bezkarnych sędziach to wzorce uczciwości.

  • filologini(2009-11-24 22:52) Odpowiedz 00

    Naszych polityków nie trzeba obrzucać błotem, ponieważ oni sami w błocie się tarzają.
    Pod rządami PO Polska nie jest i nie będzie krajem demokratycznym.
    Tak samo jak ten dziennikarz, podobnie, a właściwie tym bardziej, i polityk powinien 5 razy zastanowić się, zanim obieca coś swoim wyborcom. Szkodliwość czynu w przypadku takiego polityka jest niewspółmiernie większa.
    W tym wypadku rządzący ewidentnie łamią swobodę wypowiedzi. Dziennikarz powinien być chroniony, politycy mają wiele sposobów na obronę, w tym i w psrzyjających im, nierzadko przekupnych mediach.
    Do: benek - przyznaję, że głosowałam na oszusta, ale nadal nie wierzę, ze juz do końca życie będę musiała wybierać między dżumą a cholerą. Ufam, ze notorycznie okłamywane przez polityków społeczeństwo nauczy się wreszcie rozliczać ich z obietnic przedwyborczych.
    Jak dla mnie, ani PIS ani PO. O PSL, SLD nie ma co wspominać, a programy partii demokratycznych też nie są ciekawe.
    Największe zamieszanie mogłaby zrobić całkiem nowa partia. Przy dobrym wysondowaniu oczekiwań wyborców i mądrym, uczciwym programie taka partia pobiłaby wszystkie stare, skompromitowane ugrupowania.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama