Raz na cztery lata każdy sędzia będzie oceniany z jakości swojej pracy. Organizacja pracy i zarządzanie sądami będzie obowiązkiem dyrektora sądu. Nowych kandydatów do Temidy będzie oceniała specjalna komisja konkursowa.
Publikacja: 2 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 2 listopada 2009, 07:42
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: LL z IP: 145.237.127.* (2009-11-02 08:15)
Bardzo mi się taka transparentność podoba, brawo.
2: Maria z IP: 79.186.73.* (2009-11-02 08:23)
Sędziowie boją się okresowych ocen, nagrywania rozpraw, wyliczenia pensum czyli średniego obciązenia i załatwienia. Natomiast żadają awansu sędziego małomoiasteczkowgo na APELACYJNEGO , pełnej samowoli, zachowania sądów rodzinnych, grodzkich , prezesów 2 osobowych sądów w małych miastach, oraz przyjmowania i awansowanioa sęziów tylko w ramach układo rodzinnych. Ilość etetów powinna zależeć nie od ilosci wpływu spraw ale od zaległosci, czyli mniej pracujemy to dostaniemy nowe etaty i taj bez końca.
3: ave z IP: 94.254.232.* (2009-11-02 08:26)
Jako referendarz sądowy protestuję przeciwko okresowym ocenom, które dotyczą mojej grupy zawodowej i podnoszę te same argumenty, które w artykule podnoszą sędziowie. Albo oni także będą podlegali ocenom albo zniesione będą oceny naszej pracy.
4: też dyrektor z IP: 83.10.224.* (2009-11-02 08:27)
Coś podobnego?... To co, teraz nie ma dytrektorów sądów, którzy zajmują się sprawami administracyjnymi, żeby odciążyć prezesów. Czy dyrektor naszego sądu, którego mam zaszczyt znać nie istnieje i dopiero należy go ustawnowić?... Ktoś to chyba chce wynaleźć kołło, żeby sobie to zapisać na koncie. Mo0żna ewentualnie mówić o doprecyzowaniu kompetencji preze4sa i dyrektora, albo procedury jego wyboru, ale nie o jakimś całkiem nowym rozwiązaniu, ale tak podana informacja sugeruje czytelnikom, że dyrektorzy sądów to dopiero plany ustawodawcy
5: zig~zig z IP: 83.142.184.* (2009-11-02 08:36)
Zapraszam wszystkich znawców zawodu sędziego do dyskusji. Wszak każdy Polak jest najlepszym prawnikiem i lekarzem. Reforma - bzdura. taka reforma to największy partacki kicz jaki stworzył biały człowiek w ciągu swojego istnienia. Nie wprowadzać nowych wizytatorów! Wystarczy egzekwować skargi na przewlekłość, robić dyscyplinarki jak trzeba. Wizytacja z ustawy to jest absurd. Znacznej większości sędziów nie trzeba wizytować. Wystarczy zobaczyć na statystyki robione w wydziałach pod kątem stabliności orzecznictwa, wykonalności itp... Sprawny wizytator sam sobie z łatwością po statystykach wyłapie klienta do wizytacji. Tak jest. Każdy o tym wie, kto jest sędzią. Ale skoro sprzedawczyk sędziowski - Czaja w swoim waleliniarstwie MS chce wejść z butami do d... to musi wszak wprowadzić swoją reformę. Proponuję ostracyzm środowiskowy dla tego Pana. Zrzucając togę, stał się marnym urzędasem, chętnym zrobić karierę. W duraczówce już siedzi w radzie programowej, gdzie sędziów bedą kształcić wybitni praktycy spod znaku prof. Szewczyk (sądzie była chyba na praktykach studenckich albo w czasie aplikacji po studiach), jakiegoś księdza profesora z KUL i dr hab. Włodzimierza Wróbla, który sąd widział ale z zewnątrz. No i ciepłą posadkę wyłapał nasz wazeliniarz Czaja...
6: qwerty z IP: 86.63.108.* (2009-11-02 08:38)
wszystko wskazuje na to że wkrótce sady staną się obozami pracy, gdzie każdy pracownik jest pod ścisłą kontrolą, często również pod kontrolą kamer, tak jak w więzieniach. Tylko...czy ktoś będzie chciał tam jeszcze pracować?
7: spokojny z IP: 95.49.39.* (2009-11-02 08:43)
droga Mario - sędziowie nie boją sie ocen. Protestują jedynie przeciwko ich formie. Co roku w każdym sądzie i wydziale jest minimum jedna lustracja i jedna wizytacja. Protokoły pokontrolne moga być podstawą do dyscyplinarek tych, którzy sie obijają. Natomiast nowe oceny to nic innego jak laurka, która może byc jedynie podstawą do ręcznego sterowania. To nie ma nic wspólnego z faktyczną oceną pracy. I sama pomyśl, czy wolałabyś mieć sprawę rozpoznaną w 2-3 miesiące, czy też chcesz mieć w jeden miesiąc (bo inaczej wizytator zgani), a która pójdzie do apelacji i wróci uchylona bo sędzia załatwiał sprawę po łepkach. Rezultat taki, że twoja sprawa w sumie potrwa 6-7 miesięcy.
Ponadto jak można porównać sędziego co ma 300 spraw w swoim referacie i tego co ma np.20 ??? A uwierz, że tak jest w wielu miejscach i niekoniecznie w zależności od wielkości sądu. Na układy nie ma rady! I ten co ma 300 da ciała, bo będzie musiał robić za expres.
Nie dawaj sobie wmówić, ze MS chce dobrze. Bo nie chce. Oni chcą mieć tylko większy wpływ na sądy.
A właśnie brak tego pensum jest największą wadą w powiązaniu z ocenami. Na marginesie to sądy nie są fabrykami wyroków.
8: jeszcze sędzia z IP: 87.105.99.* (2009-11-02 09:17)
Reformy, reformy…. są w sądownictwie od kilku lat. Zawsze są co najmniej co 4 lata. Co nowy Minister, to nowa wizja reformowania resortu. Tylko, co to daje? Ogromny chaos w środowisku i w społeczeństwie. Jeden Minister tworzył Wydziały Grodzkie w „każdej gminie”, bo bliżej obywatela, a szły za tym ogromne pieniądze na nowe budynki, następny po 4 latach stwierdził, że „Sąd to nie apteka” i nie musi być w każdym powiecie. Zaczęła się wiec likwidacja i co znowu ogromne pieniądze, a te które już wydano poszły w „błoto”. Likwidacja Wydziałów, małych Sądów, reorganizacja Sądów Okręgowych i ciągła niepewność co dalej „nowego” w resorcie sprawiedliwości na pewno nie pomagają w ciężkiej i odpowiedzialnej pracy wszystkich zatrudnionych w sądach. Ciekawy jestem jak to wpływa na bieżącą pracę Sądów. Czy ilość starych spraw uległa znacznemu zmniejszeniu, czy szybkość postępowań sądowych uległa przyśpieszeniu i czy też w końcu społeczeństwo, w następstwie tych zmian, polepszyło swój osąd „trzeciej władzy”? Może redakcja zaprezentuje te podstawowe dane. W mojej ocenie niestety te wszystkie „reformy” pozorują tylko pracę „ogromnego aparatu urzędniczego w MS” i nic dobrego nie wniosą…….
ps na marginesie, uważam, że zmiany jednak w sądownictwie są potrzebne, ale logicznie przemyślane.
9: czytelnik z IP: 94.23.48.* (2009-11-02 09:33)
Co który sędzia wyrwie się na wyższe stanowisko to gnie się w ukłonach i ściga w wazeliniarstwie, chętnie zdradzając instytucję z której przyszedł i kolegów z pracy. W sądach od dawna już króluje prywata i nepotyzm. Teraz jeszcze
sędziowie zapowiedzieli, że po wprowadzeniu kontroli będą wydawać wyroki niekoniecznie zgodnie z prawem i własnym sumieniem ale raczej tak by przypodobać się wizytatorowi, urzędnikowi...
Gratulujemy Polakom takich..."sędziów". Poziom moralny i etyczny tych ludzi po prostu powala.
10: sekretarka z IP: 70.85.16.* (2009-11-02 09:39)
już niedługo posada sekretarki będzie bardziej atrakcyjnym stanowiskiem pracy niż posada sędziego :) Ciekawe ile sędzin się przeniesie.

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?