Po tym, jak firma Google wprowadziła na rynek nowe narzędzie do reklamowania się w internecie – usługę AdWords, wielu przedsiębiorców zarzuciło jej naruszenie przysługujących im praw ochronnych ze znaków towarowych. Usługa polega bowiem na możliwości rezerwowania słów kluczowych, po których wpisaniu w wyszukiwarce internetowej obok naturalnych wyników pojawiały się należące do reklamodawców linki sponsorowane. Problematyczne okazało się to, że Google nie kontroluje, czy starający się o internetową popularność przedsiębiorcy rejestrują frazy stanowiące chronione prawem znaki towarowe. Pytanie prawne w tej sprawie zadał Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości francuski Sąd Najwyższy. Jeszcze przed zapadnięciem wyroku do problemu ustosunkował się Rzecznik Generalny ETS, który uznał, że Google nie łamie prawa.

Wyborowi słów kluczowych odpowiadających znakom towarowym nie towarzyszy sprzedaż żadnych towarów ani usług w obrocie publicznym. Wyświetlanie reklam lub naturalnych wyników w odpowiedzi na słowa kluczowe odpowiadające znakom towarowym nie prowadzi więc do ryzyka pomylenia pochodzenia towarów i usług – argumentuje w swej opinii Pioares Maduro, rzecznik generalny ETS.

Zarówno program AdWords, jak i wyszukiwarka Google nie mają więc niekorzystnego wpływu na podstawową funkcję znaku towarowego. W ocenie rzecznika generalnego nawet w przypadku znaków towarowych o ustalonej renomie, dla których ryzyko wprowadzenia w błąd nie jest konieczne w celu ustalenia naruszenia, nie można zabronić Google wykorzystywania znaków towarowych w dotychczasowy sposób. Prawo do znaku towarowego nie może pozwalać posiadaczowi prawa ochronnego na zakazanie jakiegokolwiek użycia danego słowa.

Rzecznik stwierdził, że Google nie do końca jest zwolnione z odpowiedzialności za oferowaną usługę, gdyż nie może być ona traktowana jako usługa hostingowa.

– Podmiot świadczący usługę jest zwolniony z odpowiedzialności za przechowywane treści, jeżeli usunie je po otrzymaniu zawiadomienia o ich bezprawności. Możliwe jest dochodzenie roszczeń przeciwko Google na zasadach ogólnych, w tym na podstawie przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – wyjaśnia Michał Strzelecki, ekspert z kancelarii Grynhoff Woźny Maliński.

Rozstrzygnięcia w sprawie Google można spodziewać się nie wcześniej niż na początku 2010 roku.