Przedsiębiorcy chcą, aby rejestracja działalności gospodarczej było możliwa nie tylko w izbach gospodarczych, lecz także w organizacjach zawodowych. Krytykują oni jednocześnie przygotowany przez Ministerstwo Gospodarki projekt ustawy o działalności usługowej, który zakłada powstanie elektronicznych punktów kontaktowych w Ministerstwie Gospodarki i w regionalnych izbach gospodarczych. Punkty te mają ułatwić usługodawcom załatwianie wszelkich formalności związanych z podjęciem, wykonywaniem i zakończeniem działalności usługowej.

– Rzemieślnik, który ma swoją organizację zawodową, powinien mieć możliwość załatwiania w niej takich spraw jak np. zarejestrowanie działalności – uważa Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego.

W opinii przedsiębiorców nie jest uzasadnione wyróżnianie tylko jednej organizacji – izb gospodarczych, które są organizacjami samorządu gospodarczego przedsiębiorców. Ministerstwo Gospodarki powinno więc wprowadzić zmiany do projektu ustawy o działalności usługowej, które także innym organizacjom zawodowym przyznają prawo do rejestracji działalności gospodarczej.

– To nie izby gospodarcze, a rzemieślnicze są uprawnione do prowadzenia egzaminów, a więc mają tytuł ustawowy do udzielania pomocy w kwestii uznawania kwalifikacji w zawodach rzemieślniczych – wyjaśnia Jerzy Bartnik. Jego zdaniem punkty kontaktowe powinny powstawać w miejscach, w których przedsiębiorca załatwia konkretne sprawy związane ze swoją działalnością gospodarczą, a więc w organach administracji publicznej. Tym bardziej, że sieć regionalnych izb gospodarczych jest nieporównywalnie mniejsza niż np. wydziałów ewidencji działalności i gospodarczej, przy których ulokowane są tzw. jedne okienka.

Zastrzeżenia przedsiębiorców podzielają także prawnicy. Oni również uważają, że projekt ustawy wprowadza nieuzasadnioną dyskryminację przedsiębiorców niezrzeszonych w izbach.

– Przynależność do samorządu gospodarczego jest dobrowolna – przypomina mec. Jędrzej Kondek z kancelarii prawniczej Barylski T., Olszewski A., Brzozowski A.

Uważa on, że rola i skuteczność punktów kontaktowych zależeć będzie od rzutkości, przedsiębiorczości i sprawności osób je organizujących i dopiero w praktyce okaże się, czy będą to punkty pomocy i wsparcia dla przedsiębiorców, czy zbiurokratyzowane elementy machiny administracyjnej.