statystyki

Spółdzielnie pogrążają się w długach swoich lokatorów

autor: Adam Makosz06.08.2009, 03:00; Aktualizacja: 06.08.2009, 10:12
  • Wyślij
  • Drukuj

Dwie trzecie polskich spółdzielni nie radzi sobie z zadłużeniem lokatorów i najemców lokali użytkowych. Nieterminowo wnoszone opłaty powodują konieczność przesuwania remontów i podnoszą koszty działalności spółdzielni. Członkowie zalegający z płatnością co najmniej 200 zł mogą mieć trudności z otrzymaniem kredytu.

reklama



reklama


ANALIZA

W prawie 60 proc. spółdzielni mieszkaniowych w Polsce zaległości czynszowe sięgają 10 proc. rocznych wpływów z opłat, zaś dla co czwartej spółdzielni dług stanowi od 15 do 20 proc. wpływów spółdzielni – wynika z analiz przeprowadzonych w lipcu przez InfoMonitor Biuro Informacji Gospodarczej.

– W okresie letnim zawsze zaległości wzrastają, bo pierwszeństwo daje się potrzebom urlopowym. Są spółdzielnie, które przez dobrą działalność perswazyjną, dobrą organizację mają zadłużenie w skali 2–3 proc. rocznego wymiaru opłat, ale zdarzają się przypadki, gdzie sięga ono 40 proc. – mówi Ryszard Jajszczyk, dyrektor Biura Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP.

Spóźnione remonty

W liczącej 31 tys. członków Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zaległości czynszowe jeszcze na początku tego roku wynosiły 12,1 mln zł. Z kolei lokatorzy Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej jeszcze niedawno byli jej winni około 3,5 mln zł. Praktycznie w każdej spółdzielni, która ma przynajmniej tysiąc członków, długi trzeba liczyć zawsze w milionach zł. Rekordziści, nawet w małych miastach, są winni średnio 30–40 tys. zł.

Jak podaje InfoMonitor, zdecydowana grupa dłużników zwleka z płatnościami od 2 do 3 miesięcy. W co piątej spółdzielni zaległości sięgają od 4 do 6 miesięcy, a w co dziesiątej nawet do roku lub powyżej.

– Część spółdzielców nie może regulować terminowo swoich zobowiązań, bo rzeczywiście ma kłopoty finansowe. Reszta ma długi, bo jest im tak po prostu wygodnie. Wiedzą, że spółdzielnia i tak od razu nie zmusi ich do płacenia – mówi Ryszard Jajszczyk.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:GP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 34

  • 1: DALTON z IP: 83.15.10.* (2012-05-05 16:35)

    Czy Walne w spółdzielni mieszkaniowej jest władne podjąć uchwałę w sprawie zaciągnięcia kredytu (około 20 milionów zł) na ocieplenie około 20 bloków większości jednobudynkowe nieruchomości. Jak Prawo Spółdzielcze czy Ustawa reguluje ten problem. Kto powinien podejmować takie decyzje jak to jest uregulowane prawnie. Gdzie szukać wyjaśnień tego problemu.

  • 2: graza z IP: 212.67.133.* (2010-02-24 20:47)

    aż mnie parzy placę regularnie czynsz i nigdy nie dopuszczam do zadlużenia ale mąż sam pracuje i od pół roku nieterminowo otrzymuje pensje więc i ja nie terminowo placę czynsz spóżniam się 0 5 - 6 dni to moja spoldzielnia zaraz wysyla mi pisma z terminem wplaty badz grażba sadu

  • 3: Grazyna piszczoła z IP: 83.25.152.* (2010-01-03 07:30)

    Dlaczego nie mówi sie o tym ,że zarządy spóldzielni zawyżają czynnsze zawyżają, opłaty za centralne ogrzewanie także za wode ciepłą .
    Dlaczego pobiera się w spóldzielniach odsetki karne za nieterminowe opłaty czynszu . Przepisy ustawy o u.s.m. nie regulują kwestii pobieranych przez spółdzielnię odsetek od niewpłaconych w terminie czynszów i innych opłat przez najemców. Spółdzielnia nie jest zobowiazana na mocy ustawy o u.s.m do pobierania odsetek od zaległych należnosci z tytułu obowiązkowych opłat czynszu . Tak orzekł i wydał interpretację Urząd Skarbowy w Chełmie - Postanowienie z dnia 15.06.2007 r.sygn. akt:PD/406-28/07 .
    To znaczy że zarząd spółdzielni czerpie korzyści dla siebie z wpłacanych przez lokatorów odsetki karne nie odprowadzając podatku dochodowego.
    Nasze Państwo - Rząd dało przyzwolenie na mafijne działania panujace w spółdzielniach .
    Można by opisywac wiele kto i jak jest skorumpowany w rządzie w partiach a nawet w Sejmie by nie wyszło na światło dzienne co to jest Spółdzielnia Mieszkaniowa i kto z niej korzysta .

  • 4: LUDZIE z IP: 83.2.120.* (2009-12-19 14:13)

    niema nic gorszego jak nie rowne traktowanie mieszkancow osiedli przez PREZESOW SM.Kolesostwo jeszcze pokomunistyczne ma się bardzo dobrze,Ludzie SM jestesmy my nie prezesi i ich czerwoni kolesie,kto zasiada w radach nadzorczych ???czego po takich starych zacofanych dziadachbyłych sekretarzach PZPRUUUUUUUUUUUUU mozna oczekiwać??

  • 5: wojtek z IP: 195.116.250.* (2009-08-26 11:02)

    W normalnym kraju płaci się rachunki.
    U nas mozna nie płacić.
    Takie prawo zafundowali nam nasi posłowie w sejmie.
    Zakazali eksmisji, więc nie ma bata.
    To tak jakby w sklepie można było brać towary i nie płacić, a sklep mógł jedynie wnieść pozew do sądu lub przeprowadzić rozmowę z klijentem.
    Dotyczy to wszystkich obszarów najmu i jego klonów, nie tylko spółdzielni.
    Dlatego mamy wysokie czynsze, brak budowy na wynajem i ogólny bardak socjalistyczy w tym obszarze - ot Alternatywy 4.

    Oddzielnym problemem jest chora struktura spółdzielni, gdzie spółdzielcy nie są w stanie zmienić zarzadu, przez co ten działa bez kontroli - to też zawdzięczamy naszym geniuszom z Wiejskiej.

  • 6: Grazyna Piszczoła z IP: 83.24.178.* (2009-08-19 13:47)

    OK. popieram Pana mgr inz. jestem za tym by nie płacic na wynagrodzenia mafiom spóldzielczym . My musimy życ za kilkaset złotych a prezesi mają największe wynagrodzenia nie tylko w POLSCE ale także w Europie które z naszych pieniędzy otrzymują. Kto niechciałby życ w luksusach.
    Gdyby zminiejszyc wynagrodzenia zarządom spółdzielni tj. prezesom miałaby przedłożenie w kondycji każdej spółdzielni i my spółdzielcy nie ponosilibyśmy tak wysokich opłat za lokal mieszkalny.
    Miliony( niepowiedziec) miliardy wyprowadzane są z naszych spółdzielni.
    Nieprawidłowości w spółdzielniach są powszechne ponieważ do spółdzielni nie ma prawa wchodzenia żadna instytucja jak . CBA, CBŚ, NIK, Prokuratura, . Za zaległośc w nieopłaceniu opłat zawsze ponosi lokator i sąd nakłada mu do zapłaty z nawiązką. Ale za kradzież mienia spółdzielczego zarządy nie odpowiadają, im wolno wszystko .Państwo w Państwie .
    Spółdzielnie mieszkaniowe to mafie powiązane z wysokimi urzędnikami państwowymi.

  • 7: Bernard z IP: 79.188.253.* (2009-08-08 09:18)

    Powiem tak - myśle, że nie jestem prymitywnym menelem (mgr inż.!), nie piję (nie mogę, niestety chociaż lubie!), nie wszczynam burd na osiedlu, nie parkuję na trawnikach. Płącę tylko za prąd i za wodę ze ściekami, bo to nie przynależy spółdzielni. Za resztę nie płacę! Nie opłaca mi się! Popieram zdanie wszystkich Państwa, że to żerowanie na innych, ale gdzie jest zapis, że to karalne? To tylko kwestia mojego tzw. stosunku do wyświechtanych norm społecznych. Może to forma mojej niechęci do rozbudowanych, dobrze płątnych wyższych struktur spółdzielni? Nie lubie ich i tyle. Sądy rzeczywiście są mi dość przychylne, robią co mogą by odwlec wszelkie dolegliwości finansowe wobec mnie. A że nie mam stałej pracy (zarabiam zleceniami i umowami o dzieło - to chyba już "szara strefa"?).

    Po prostu nie kalkuluje mi się płącić czynszu, na razie od 17 miesięcy. Jest jeszcze inny podtekst mojej niechęci do bycia posłusznym płatnikiem haraczu, ale to już duperele, tzn. brud na klatce, hałasy i wrzaski dzieciaków, psy na chodnikach defekują namiętnie, koty drą się w piwnicy, itp. - itd. Nie ma co pisać, bo to codzienność. Ale ja NIE CHCĘ takiej codzienności. A spóldzielcy i zarząd spółdzielni to olewają... Wiem, że moje zdanie jest nietypowe i najlepiej byłoby mnie zamknąć w kamieniołomach, ale wybrałem taką ścieżkę postępowania... Pozdrawiam, nie wpieniajcie się na włądzę, bo to zbędna frustracja :-)

  • 8: Irena Anna z IP: 80.51.186.* (2009-08-07 10:30)

    do: ren. Proszę o zwróceneie uwagi na fakt że każdy odpowiedzialny człowiek wie że musi ponosić koszty utrzymania mieszkania. Jest to po prostu obowiązek. Moim zdaniem udzielanie bonifikat, premiowanie nie ma żadnego realnego uzasadnienia.Rozumiem, że ktoś kto płaci regularnie płaci mniej. W takim razie kto dopłaca i z jakich środków do kosztu utrzymania jego mieszkania bo przecież regularne wnoszenie opłat nie powoduje zmniejszenia kosztów.

  • 9: ja z IP: 84.234.38.* (2009-08-06 22:41)

    Do 11 AG

    Czy ty już to zrobiłaś(eś) wywaliłaś cały zarzad, jak tak to brawo. Tylko ciekawi mnie jak to zrobiłaś taka działaczka ale tylko chyba w GĘBIE.

  • 10: Ada z IP: 212.106.26.* (2009-08-06 22:40)

    Ludzie którzy siedząza granicą i zarabiają grube pieniądze mają ulgi w płaceniu czynszu ,bo podają fałszywe oswiadczenia ,że nie pracują i dochód jest niski a panstwo dofinansuje .Nikt tymi sprawami się nie interesuje .Wtym czasie budują sobie chałupy ,kupują samochody i jeszcze korzystają z pomocy .Czy to sprawiedliwe?

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

reklama