statystyki

Spółdzielnie pogrążają się w długach swoich lokatorów

autor: Adam Makosz06.08.2009, 03:00; Aktualizacja: 06.08.2009, 10:12

Dwie trzecie polskich spółdzielni nie radzi sobie z zadłużeniem lokatorów i najemców lokali użytkowych. Nieterminowo wnoszone opłaty powodują konieczność przesuwania remontów i podnoszą koszty działalności spółdzielni. Członkowie zalegający z płatnością co najmniej 200 zł mogą mieć trudności z otrzymaniem kredytu.

Reklama


Reklama


ANALIZA

W prawie 60 proc. spółdzielni mieszkaniowych w Polsce zaległości czynszowe sięgają 10 proc. rocznych wpływów z opłat, zaś dla co czwartej spółdzielni dług stanowi od 15 do 20 proc. wpływów spółdzielni – wynika z analiz przeprowadzonych w lipcu przez InfoMonitor Biuro Informacji Gospodarczej.

– W okresie letnim zawsze zaległości wzrastają, bo pierwszeństwo daje się potrzebom urlopowym. Są spółdzielnie, które przez dobrą działalność perswazyjną, dobrą organizację mają zadłużenie w skali 2–3 proc. rocznego wymiaru opłat, ale zdarzają się przypadki, gdzie sięga ono 40 proc. – mówi Ryszard Jajszczyk, dyrektor Biura Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP.

Spóźnione remonty

W liczącej 31 tys. członków Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zaległości czynszowe jeszcze na początku tego roku wynosiły 12,1 mln zł. Z kolei lokatorzy Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej jeszcze niedawno byli jej winni około 3,5 mln zł. Praktycznie w każdej spółdzielni, która ma przynajmniej tysiąc członków, długi trzeba liczyć zawsze w milionach zł. Rekordziści, nawet w małych miastach, są winni średnio 30–40 tys. zł.

Jak podaje InfoMonitor, zdecydowana grupa dłużników zwleka z płatnościami od 2 do 3 miesięcy. W co piątej spółdzielni zaległości sięgają od 4 do 6 miesięcy, a w co dziesiątej nawet do roku lub powyżej.

– Część spółdzielców nie może regulować terminowo swoich zobowiązań, bo rzeczywiście ma kłopoty finansowe. Reszta ma długi, bo jest im tak po prostu wygodnie. Wiedzą, że spółdzielnia i tak od razu nie zmusi ich do płacenia – mówi Ryszard Jajszczyk.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:GP

Polecane

Reklama

  • myślący(2009-08-06 07:55) Odpowiedz 00

    Znakomity tytuł Panie Makosz! Mnie (pewno jak i Pana) pogrąża w długach właściciel sklepu na rogu bo każe mi płacić za mleko i bułki.A ci na stacji benzynowej?!Nalałem pełen zbiornik, a oni jak gdyby nigdy nic mówią 250 zł.Bezczelność!A bank przechodzi sam siebie!Pożyczyłem parę groszy - a oni żebym zwrócił.Nieprawdopodobne!ONI chcą mnie pogrążyć!!!
    Cóż,na rzetelność dziennikarską stać tylko dobrych!

  • spółdzielca(2009-08-06 12:52) Odpowiedz 00

    Nie wprowadzajmy zamieszania. Czym innym jest ochrona prawna najemców lokali mieszkalnych (gminy) i członków spółdzielni mieszkaniowych (mieszkania spółdzielcze) , która jest regulowana ustawą o ochronie lokatorów i ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych a czy innym jest problem najemców lokali użytkowych, które są w większości przypadków regulowane umowami cywilnoprawnymi. Oczywiście dużo większy problem występuje przy zagadnieniu ochrony lokaltorów. Świadoma polityka naszego państwa doprowadziła do przerzucenia odpowiedzialności na barki właścicieli nieruchomości jednocześnie uniemożliwiając podejmowanie radykalnych kroków w celu odzyskania należnych kwot. Powstają trochę sztuczne straszaki typu Krajowy Rejestr Długów. Problem polega tylko na tym, że i tak to nie powoduje znacznego przyspieszenia egzekucji należności. Sznowny ustawodawca w celu przypodobania się elektoratowi robi wszystko co możliwe aby taki stan rzeczy utrzymać. Przykład -jeżeli właściciel nieruchomości (spółdzielnia, gmina) dysponuje prawomocnym wyrokiem sądu nakazujących opuszczenie lokalu i nie może go wykonać, to znaczy że prawo stoi na głowie. Po co wydawać wyroki, które ośmieszają sądy i podważają zaufanie obywateli do prawa. To jest według mnie główna przyczyna takiego stanu rzeczy. Jestem za przywróceniem eksmisji w przypadku wielomiesięcznych zaległości lub udowodnienia ewidentnego cwaniactwa. Każdy najemca czy inna osoba mająca dach nad głową musi wiedzieć na co ją stać a na co nie i ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje. Część jednak uważa, że mieszkanie mu się należy.

  • graza(2010-02-24 20:47) Odpowiedz 00

    aż mnie parzy placę regularnie czynsz i nigdy nie dopuszczam do zadlużenia ale mąż sam pracuje i od pół roku nieterminowo otrzymuje pensje więc i ja nie terminowo placę czynsz spóżniam się 0 5 - 6 dni to moja spoldzielnia zaraz wysyla mi pisma z terminem wplaty badz grażba sadu

  • Grazyna piszczoła(2010-01-03 07:30) Odpowiedz 00

    Dlaczego nie mówi sie o tym ,że zarządy spóldzielni zawyżają czynnsze zawyżają, opłaty za centralne ogrzewanie także za wode ciepłą .
    Dlaczego pobiera się w spóldzielniach odsetki karne za nieterminowe opłaty czynszu . Przepisy ustawy o u.s.m. nie regulują kwestii pobieranych przez spółdzielnię odsetek od niewpłaconych w terminie czynszów i innych opłat przez najemców. Spółdzielnia nie jest zobowiazana na mocy ustawy o u.s.m do pobierania odsetek od zaległych należnosci z tytułu obowiązkowych opłat czynszu . Tak orzekł i wydał interpretację Urząd Skarbowy w Chełmie - Postanowienie z dnia 15.06.2007 r.sygn. akt:PD/406-28/07 .
    To znaczy że zarząd spółdzielni czerpie korzyści dla siebie z wpłacanych przez lokatorów odsetki karne nie odprowadzając podatku dochodowego.
    Nasze Państwo - Rząd dało przyzwolenie na mafijne działania panujace w spółdzielniach .
    Można by opisywac wiele kto i jak jest skorumpowany w rządzie w partiach a nawet w Sejmie by nie wyszło na światło dzienne co to jest Spółdzielnia Mieszkaniowa i kto z niej korzysta .

  • LUDZIE(2009-12-19 14:13) Odpowiedz 00

    niema nic gorszego jak nie rowne traktowanie mieszkancow osiedli przez PREZESOW SM.Kolesostwo jeszcze pokomunistyczne ma się bardzo dobrze,Ludzie SM jestesmy my nie prezesi i ich czerwoni kolesie,kto zasiada w radach nadzorczych ???czego po takich starych zacofanych dziadachbyłych sekretarzach PZPRUUUUUUUUUUUUU mozna oczekiwać??

  • wojtek(2009-08-26 11:02) Odpowiedz 00

    W normalnym kraju płaci się rachunki.
    U nas mozna nie płacić.
    Takie prawo zafundowali nam nasi posłowie w sejmie.
    Zakazali eksmisji, więc nie ma bata.
    To tak jakby w sklepie można było brać towary i nie płacić, a sklep mógł jedynie wnieść pozew do sądu lub przeprowadzić rozmowę z klijentem.
    Dotyczy to wszystkich obszarów najmu i jego klonów, nie tylko spółdzielni.
    Dlatego mamy wysokie czynsze, brak budowy na wynajem i ogólny bardak socjalistyczy w tym obszarze - ot Alternatywy 4.

    Oddzielnym problemem jest chora struktura spółdzielni, gdzie spółdzielcy nie są w stanie zmienić zarzadu, przez co ten działa bez kontroli - to też zawdzięczamy naszym geniuszom z Wiejskiej.

  • Grazyna Piszczoła(2009-08-19 13:47) Odpowiedz 00

    OK. popieram Pana mgr inz. jestem za tym by nie płacic na wynagrodzenia mafiom spóldzielczym . My musimy życ za kilkaset złotych a prezesi mają największe wynagrodzenia nie tylko w POLSCE ale także w Europie które z naszych pieniędzy otrzymują. Kto niechciałby życ w luksusach.
    Gdyby zminiejszyc wynagrodzenia zarządom spółdzielni tj. prezesom miałaby przedłożenie w kondycji każdej spółdzielni i my spółdzielcy nie ponosilibyśmy tak wysokich opłat za lokal mieszkalny.
    Miliony( niepowiedziec) miliardy wyprowadzane są z naszych spółdzielni.
    Nieprawidłowości w spółdzielniach są powszechne ponieważ do spółdzielni nie ma prawa wchodzenia żadna instytucja jak . CBA, CBŚ, NIK, Prokuratura, . Za zaległośc w nieopłaceniu opłat zawsze ponosi lokator i sąd nakłada mu do zapłaty z nawiązką. Ale za kradzież mienia spółdzielczego zarządy nie odpowiadają, im wolno wszystko .Państwo w Państwie .
    Spółdzielnie mieszkaniowe to mafie powiązane z wysokimi urzędnikami państwowymi.

  • Bernard(2009-08-08 09:18) Odpowiedz 00

    Powiem tak - myśle, że nie jestem prymitywnym menelem (mgr inż.!), nie piję (nie mogę, niestety chociaż lubie!), nie wszczynam burd na osiedlu, nie parkuję na trawnikach. Płącę tylko za prąd i za wodę ze ściekami, bo to nie przynależy spółdzielni. Za resztę nie płacę! Nie opłaca mi się! Popieram zdanie wszystkich Państwa, że to żerowanie na innych, ale gdzie jest zapis, że to karalne? To tylko kwestia mojego tzw. stosunku do wyświechtanych norm społecznych. Może to forma mojej niechęci do rozbudowanych, dobrze płątnych wyższych struktur spółdzielni? Nie lubie ich i tyle. Sądy rzeczywiście są mi dość przychylne, robią co mogą by odwlec wszelkie dolegliwości finansowe wobec mnie. A że nie mam stałej pracy (zarabiam zleceniami i umowami o dzieło - to chyba już "szara strefa"?).

    Po prostu nie kalkuluje mi się płącić czynszu, na razie od 17 miesięcy. Jest jeszcze inny podtekst mojej niechęci do bycia posłusznym płatnikiem haraczu, ale to już duperele, tzn. brud na klatce, hałasy i wrzaski dzieciaków, psy na chodnikach defekują namiętnie, koty drą się w piwnicy, itp. - itd. Nie ma co pisać, bo to codzienność. Ale ja NIE CHCĘ takiej codzienności. A spóldzielcy i zarząd spółdzielni to olewają... Wiem, że moje zdanie jest nietypowe i najlepiej byłoby mnie zamknąć w kamieniołomach, ale wybrałem taką ścieżkę postępowania... Pozdrawiam, nie wpieniajcie się na włądzę, bo to zbędna frustracja :-)

  • Irena Anna(2009-08-07 10:30) Odpowiedz 00

    do: ren. Proszę o zwróceneie uwagi na fakt że każdy odpowiedzialny człowiek wie że musi ponosić koszty utrzymania mieszkania. Jest to po prostu obowiązek. Moim zdaniem udzielanie bonifikat, premiowanie nie ma żadnego realnego uzasadnienia.Rozumiem, że ktoś kto płaci regularnie płaci mniej. W takim razie kto dopłaca i z jakich środków do kosztu utrzymania jego mieszkania bo przecież regularne wnoszenie opłat nie powoduje zmniejszenia kosztów.

  • Ada(2009-08-06 22:40) Odpowiedz 00

    Ludzie którzy siedząza granicą i zarabiają grube pieniądze mają ulgi w płaceniu czynszu ,bo podają fałszywe oswiadczenia ,że nie pracują i dochód jest niski a panstwo dofinansuje .Nikt tymi sprawami się nie interesuje .Wtym czasie budują sobie chałupy ,kupują samochody i jeszcze korzystają z pomocy .Czy to sprawiedliwe?

  • ja(2009-08-06 22:41) Odpowiedz 00

    Do 11 AG

    Czy ty już to zrobiłaś(eś) wywaliłaś cały zarzad, jak tak to brawo. Tylko ciekawi mnie jak to zrobiłaś taka działaczka ale tylko chyba w GĘBIE.

  • Pino(2009-08-06 18:44) Odpowiedz 00

    A w naszej społdzielni w Unieszewie od 7 lat Zarząd nie rozlicza się wogóle z opłat i kosztów utrzymania mieszkań i trzeba płacić ,bo jak nie to na bruk (łąkę)W większości SM rządzi lokalna mafia.W każdym mieście,miasteczku i wsi(tu na mniejszą skalę bo Ci ludzie mają poczucie godności i honoru) rządzą kliki.Za komuny tego nie było-bo się bali a dziś hulaj dusza.Doić frajerów.

  • en(2009-08-06 15:41) Odpowiedz 00

    od 20 lat jesteśmy krajem kapitalistycznym i to by było tyle ..na bruk nie wyrzuca sie w innych krajach bo albo jest socjal no i pobory własnie od 20-lat nie zmienił sie system pensji ...

  • Grayzna Piszczola(2009-08-06 14:34) Odpowiedz 00

    W kraju demokratycznym jak jest IV Rzeczpospolita Polska problem spółdzielni mieszkaniowej powinnien byc juy dawno rozwizany .Spółdzielnie mieszkaniowe to Państwo w Państwie do ktorego yadna instztucja nie jest wladna by j skontrolowac . Nie może skontrolowac CBA, NIK, ani Prokuratura . Wyspecjalizowani prezesi spółdzielni czuja sie jakby spółdzielnia to ich własny majatek. Dlaczego prokuratura nie wszczyna postepowania przeciwko zarzadom spółdzielni o naruszeniu interesu członków i nie tylko . Spółdzielniom rząd , ustawodawca dał przyzwolenie by zarządy mogły oszukiwac lokatora nie tylko juz w naliczaniu energii cieplnej ale takaze w sprzedazy majatku członków spółdzielni . Gdzie sa lokowane pieniadze ze sprzedazy lokali od osób którzy otrzymali eksmisje , gdzie sa pieniadze ze sprzedazy lokali uzytkowych, które nieraz wynosza ogromne pieniądze liczone w milionach złotych . Gdzie podziewaja sie pieniadze ktore lokatorzy wpłacaja na fundusz remontowy i opłaty na ocieplenie budynków . Kto rozliczył zarządy z tych funduszy .
    Jestem osobiscie za tym aby spółdzielcy przestali płacic opłaty za swoje mieszkanie z wyjatkiem opłat za media , moze wtedy został by rozwiazany problem spółdzielni mieszkaniowych . Już najwyzszy czas by molochy spółdzielcze zostały rozwiazane . LOkatorzy nie wiedza że wiele milionów złotych jest wyprowadzane na kampanie wyborcze SLD moze i innych partii .
    Opłaty za mieszkanie sa juz tak wygórowane że przecietnego Polaka nie bedzie stac na jego zapłacenie . Prezesi zasiadajacy w spółdzielniach kilkanascie lat ich zarobki brutto wynoszą 25 tys. a nawet wiecej i z naszych pieniedzy sa opłacani zarzady spółdzielni oraz urzednicy którzy takze zarabiaja ponad 4 tys. brutto.
    Nie płacenie czynszu może spowoduje to że molochy odejda do lamusa .
    Społeczeństwo Polskie moze by odetchneło z ulga .
    Spółdzielnie mieszkaniowe obracaja rocznym dochodem liczonych w miliardach złotych jest to budżet duzego województwa .
    Jeżeli chodzi o eksmisje to jest i było niezgodne z prawem . Jak może spółdzielnia domagac sie mieszkania własnosciowego od lokatora za które nie zapłaciła zadnej złotówki .

  • Łukasz Olsztyn(2009-08-06 14:30) Odpowiedz 00

    Mam tylko drobne pytania. Spółdzielnia to członkowie spółdzielni więc kto ma dług? Prezes spółdzielni wraz z zastępcami czy wszyscy członkowie spółdzielni? Cały majątek spółdzielni powstawał z wkładów mieszkaniowych członków? Więc czy spółdzielnia posiada majątek, czy członkowie spółdzielni posiadają majatek?
    Kto jest włascicielem lokali użytkowych będących w zasobach spółdzielni jeżeli jedyny sposób w jaki mogły powstac to z wkładów mieszkaniowych członków?
    Czy spółdzielnia może czerpać dochody z najmu lokali uzytkowych czy powinna ten dochód oddać dla członków spóldzielni?
    Więc czy w przypadku bankructwa spółdzielni kto będzie windykowany? prezes? vice prezes? czy członkowie spółdzielni?

    JUz ostatnie pytanie i nie jest to wybujała fikcja internetowego małolata ale konkretna i udokumentowana rzeczywistość. Dlaczego spóldzielni mieszkaniowe w Olsztynie nie tylko nie jest zainteresowana spłatą długu przez lokatora ale robi wszystko aby to utrudnić i do tego nie dopuścić?
    Pozdrawiam
    Łukasz Przychodzki

  • ren(2009-08-06 14:15) Odpowiedz 00

    Do pani "Irena Anna" - obnizenie opłat z tytułu regulaminowego płacenia to nie jest pomysł . To fakt stosowany już w niektórych łódzkich Spółdzielniach. ma to zachęcać do regularnego płacenia na tle aktualnej sytuacji zw. z płaceniem czynszów . Przez zdyscyplinowanie większości członków Spółdzielnie nie mają zatorów płatniczych , wykonują swe działania bez nakładania kar umownych czy wreszcie są wiarygodne w oczach innych firm przez co mogą np negocjować pewne bonifikaty. A więc - nie zgadzam się z panią. W dzisiejszych trudnych czasach - płacący regularnie czy z pewnym wyprzedzeniem powinni mieć prawo / i już mają / do pewnych bonifikat. Psychologia uczy ,że taka zachęta mogłaby mieć pozytywny wpływ na innych lokatorów, z którymi Spółdzielnie mają kłopoty.

  • benek(2009-08-06 12:43) Odpowiedz 00

    16 czerwca 2009 r.Tematy: prawo spółdzielcze, spółdzielnie mieszkaniowe
    AAAPoleć znajomemu Drukuj17Członek spółdzielni może żądać odwołania prezesaOdwołanie zarządu spółdzielni, w której wyboru i odwołania władz dokonuje rada nadzorcza, jest możliwe tylko wtedy, gdy spółdzielcy nie udzielą mu absolutorium.

    Zobacz także:
    Członkowie mogą sami odwołać zarząd spółdzielni
    Lokatorzy składają pozwy przeciwko spółdzielniom
    Jak odebrać spółdzielni zarząd wspólnotą
    Do 30 czerwca w spółdzielniach mieszkaniowych będą odbywać się walne zgromadzenia (ew. zebrania przedstawicieli członków). Jest to najczęściej jedyny moment, kiedy członkowie mają możliwość dokonania oceny efektów całorocznej pracy zarządu i podniesienia swoich zastrzeżeń co do jego rzetelności. Zaakceptowanie całorocznej działalności prezesa spółdzielni i jego zastępców odbywa się wówczas poprzez udzielenie absolutorium, które jest podstawową formą kontroli członków nad zarządem.

    – Konsekwencją nieudzielenia absolutorium może być odwołanie poszczególnych lub wszystkich członków zarządu. W tym celu można natychmiast po nieudzieleniu absolutorium złożyć wniosek o wprowadzenie do porządku obrad punktu: odwołanie członków zarządu – tłumaczy Jaromir Gazy z Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców.

    Kwestie wyboru i odwołania członków zarządu reguluje art. 49 par. 2 prawa spółdzielczego, który stanowi, że statut określa, czy uprawnienia te przysługują radzie nadzorczej, czy walnemu zgromadzeniu.

    – To jest jedyny wyjątek w prawie spółdzielczym, kiedy walne lub zebranie przedstawicieli może podjąć uchwałę w sprawie, chociaż wcześniej nie była ona przewidziana w porządku dziennym – mówi prof. Krzysztof Pietrzykowski z Uniwersytetu Warszawskiego.

    Prawo do wystąpienia z inicjatywą podjęcia takiej uchwały ma każdy członek spółdzielni, który ma prawo do udziału w głosowaniu. Jak tłumaczy prof. Krzysztof Pietrzykowski, walne zgromadzenie ma prawo (może z niego skorzystać, ale nie musi) odwołania członków zarządu, którym nie udzieliło absolutorium. Uprawnienie to przysługuje walnemu zgromadzeniu także wtedy, gdy odwoływanie należy statutowo do kompetencji rady nadzorczej.

    – Przeważnie w głosowaniu przy odwoływaniu członków zarządu odbywa się to zwykłą większością głosów, ale zdarzają się jednak i takie spółdzielnie, w których według statutu konieczne jest 2/3 głosów osób głosujących – mówi Jaromir Gazy. Nieudzielenie absolutorium nie pociąga za sobą automatycznego rozwiązania umowy o pracę z członkiem zarządu (wyrok SN z 7 września 2000 r., sygn. akt I PKN 101/00).

    UPRAWNIENIA WALNEGO ZGROMADZENIA

    Do wyłącznej właściwości walnego zgromadzenia należy m.in.:

    ● zatwierdzanie sprawozdań rocznych i sprawozdań finansowych

    ● udzielanie absolutorium członkom zarządu

    ● podejmowanie uchwał w sprawie podziału nadwyżki bilansowej (dochodu ogólnego) lub sposobu pokrycia strat

    ● podejmowanie uchwał w sprawie połączenia się spółdzielni, podziału spółdzielni oraz likwidacji spółdzielni

    ● rozpatrywanie w postępowaniu wewnątrzspółdzielczym odwołań od uchwał rady

    ● uchwalanie zmian statutu

    Podstawa prawna

    ● Ustawa z 16 września 1982 r. – Prawo spółdzielcze (Dz.U. z 2003 r. nr 188, poz. 1848 z późn. zm.).

    Źródło: GP

    Artykuł z dnia: 2009-06-16, ostatnia aktualizacja: 2009-06-16 10:31
    Autor: Adam Makosz

  • spółdzielca(2009-08-06 08:32) Odpowiedz 00

    To są skutki wprowadzenia przez posłów koalicji SLD-PSL w roku 2001-2002 zapisów, które zakazały eksmisji na bruk. Powstała cała masa możliwości niepłacenia opłat. Tylko likwidacja tych zapisów da niezbędne narzędzie do wyjścia z tej sytuacji lub jej maksymalnego ograniczenia. Są ludzie którzy rzeczywiście potrzebują pomocy z uwagi na stan zdrowia, niską emeryturę. Obok nich jest cała rzesza darmozjadów i kombinatorów, którzy wykorzystują obecny stan prawny. Spółdzielnia powinna wspomagać tylko osoby tego rzeczywiście potrzebujące. Od 20 lat jesteśmy państwem kapitalistycznym. Każdy ma obowiązki i zobowiązania.

  • AG(2009-08-06 10:22) Odpowiedz 00

    SPÓŁDZIELCA MA RACJĘ!!! Nie może być tak, że nie ma bata na niepłacących!!! Nie można karać płacących wyższym czynszem za tych, którzy mają opłaty w nosie. Nie dotyczy to biednych, bo im do czynszu dopłaca państwo i o dziwo oni właśnie nie zalegają.

  • Morcinek(2009-08-06 08:46) Odpowiedz 00

    Analogcznie jak z długami jest z parkwaniem na osiedlach.
    Spółdzilenia (czyli pozostali członkowie) długo musza walczyć o należnośći za usługi wykonane na rzecz mieszkańców np dostawy mediów , zapłacone podatki.
    Gdy wezwiemy straż że samochód jest zaparkowany na drodze przeciwpożarowej to straż wystąi z wnioskiem pisemnym do spółdzilelni a ta wystapi z podobnym wnioskiem do mieszkańca aby przestał parkować. Tyle że możliwości egzekucji nie ma żadnych.
    We wspónotach to lokator musi przeciw lokatorowi wystapic w sądzie i tam dopiero dzieją się sytuacje patowe nie do rozwiązania.

    Artykuł uświdomił skalę sprawy . Działąłem w radzie nadzorczej i rozmawiałem z osobami zadłużonymi . Dłuznikami bardzo rzadko są emeryci bo zdają sobie sprawie że mogą zostać bez wyjścia . Wielu traktuje lekceważaco opłaty bo tu reakcja jest spóżniona i długa (coś się dzieje po roku). Prąd już w nastepnym miesiącu odcinają

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama