Wynajmujący mieszkania będą mogli zwrócić się do komornika z żądaniem eksmisji uciążliwych lub zalegających z czynszem lokatorów bez wyroku eksmisyjnego.
Publikacja: 4 sierpnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 4 sierpnia 2009, 15:13
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: PAt z IP: 95.108.6.* (2009-08-04 05:06)
a co jak się okaże że nie ma gdzie eksmitować najemcy bo oba która miała go przyjąć nie ma już swojego lokalu ?
250 zł dla notariusza za podpis ;-) - a miało być taniej
ale jak ktoś nie będzie chciał opuścić mieszkania to i tak komornik wkracza do gry i kolejne koszty
2: DOBREGO, ZŁE POCZĄTKI z IP: 79.190.74.* (2009-08-04 07:37)
Dobrego – po zamysł sam w sobie odwołuje się do przywrócenia zatraconych relacji między rzeczowym prawem własności a obligacyjnym prawem najmu. W obecnym stanie prawnym z założenia silniejsze prawo własności jest skutecznie obezwładniane przez najem i to w stopniu powodującym naruszenie istoty prawa wlasności (okoliczność, że paradoksu tego zarówno RPO jak i TK starają się nie zauważać stanowi zagadnienie odrębne).
Złe początki – bo z lektury założeń projektu i samego projektu przebija dyletanctwo autorów, którzy tak naprawdę nie wiedzą o czym piszą (okoliczność, że część z nich może być prawnikami niczego tutaj nie zmienia). W proponowanym kształcie regulacja ta wprowadza zmiany pozorowane. Nadto nie można tracić z pola widzenia i tego, że motywy jakie przyświecają projektowi są stricte fiskalne.
W kwestii tej naprawdę potrzebna jest szeroko debata publiczna.
3: lexpistols z IP: 94.254.238.* (2009-08-04 08:33)
zamiary były dobre a wyjdzie jak zawsze,..., ehh, choć w sumie to nie wina ustawodawcy, to jest koszt państwa bądź co bądź socjalnego, co wynika z Konstytucji, brak możliwości eksmisji na bruk zawsze uderza w pewną grupę - tą ekonomoicznie silniejszą, chroniąc grupę słabszą
4: gość z IP: 89.171.171.* (2009-08-04 08:46)
oświadczenie w formie aktu notarialnego ??? i podpis notarialnie poświadczony ??? przy najmie okazjonalnym??? Po pierwsze dodatkowe koszty po drugie za dużo zachodu , a poza tym wynajmując lokal na 6 mies. to troszkę za dużo formalności. 300 zł na notariusza w sumie plus koszty komornika nie no to się polepszy wynajmującym ho ho
5: hahaha z IP: 89.75.44.* (2009-08-04 08:49)
Jeszcze jeden bubel prawny - coś czego nie da się zrealizować i będzie tylko na papierze!
Znowu nowe papai erki i opłaty - u notariusza - a komu bezie się chciało chodzić do notariusza i czekać a potem kto ma płacić?
A lokator jak będzie chciał - to dalej będzie mieszkał ?
Ale mamy genialnych polityków !!! Nagroda Nobla za głupotę - gdyby istniała - przyznanie pewne ??
A urzędy będą miały robotę - nowe papierki - a ma ich ubywać ?? hahaha
6: Załamany z IP: 212.244.38.* (2009-08-04 09:11)
Czy w tym kraju nie może być normalnie!!!???
Po co to wszystko!? Przecież jeżeli sporządzam umowę w której zawieram możliowść wypowiedzenia najmu i wynajmujący się na to zgadza to o co chodzi!? Po okresie wypowiedzenia żegnamy się i już, sprawa załatwiona. Dlaczego ja mam się martwić gdzie wynajmujący będzie później mieszkał?
Paranoja! Czy żaden z urzędników tego nie widzi?
7: do lexpistols z IP: 79.190.74.* (2009-08-04 09:16)
Szanowny Panie „lexpistols” użyte przez Pana zdanie „brak możliwości eksmisji na bruk zawsze uderza w pewną grupę - tą ekonomoicznie silniejszą, chroniąc grupę słabszą” jak poraża. Jeśli jest pan tak przekonany do swoich racji to proszę zdefiniować owe grupy „ekonomicznie silniejsze i słabsze” na prostym przykładzie.
„A” i „B” osiągają podobne dochody, ich sytuacja rodzinna jest zbliżona tzn. oboje żonaci, na utrzymaniu małe dziecko. W pewnym momencie „A” decyduje się na zakup mieszkania a ponieważ nie dysponuje wystarczającymi środkami zaciąga kredyt na 30 lat. W tym samym czasie „B” z rodziną żyją pełnią życia, bo mieszkanie zamierzają wynajmować (zagraniczne kosztowne wojaże etc co tylko panu przyjdzie nas myśl.). Nadchodzi kryzys i „A” traci pracę. Co oczywiste zaczyna mieć problemy z terminową spłatą rat kredytu. Dochodzi do wniosku, że jedynym sensownym rozwiązaniem będzie wynajęcie swojego mieszkania a sam z żoną i dzieckiem zamieszka z teściową. Zawiera umowę najmu z „B” lecz ten także po pewnym czasie traci pracę i zaprzestaje płacenia czynszu. „A” ma związane ręcę. Co prawda uzyskał wyrok eksmisyjny ale z uwagi na orzeczenie lokalu socjalnego wstrzymano jego wykonalność. „A” kredyt musi spłacać, choć nie ma z czego, angażuje zatem cała dalszą rodzinę. Chce sprzedać mieszkanie ale chętnych na lokal z najemcą brak. W konsekwencji rodzina „A” nie chcąc stracić mieszkania, które cały czas spłaca, de facto utrzymuje rodzinę „B”.
Czy dostrzega Pan zatarcie istotowych relacji pomiędzy obu prawami? Kto tu jest „ekonomicznie silniejszą i ekonomicznie słabszą grupą? Czy naprawdę myśli Pan, że bez rzeczywistego przywrócenia właściwych relacji między własnością a najmem pozorowane przez rząd zmiany wprowadzające „najem okazjonalny” cokolwiek zmienią? Bądźmy poważni.
8: wjw z IP: 77.114.153.* (2009-08-04 09:46)
Jak zwykle kolejny idiotyzm władzy.
Obecnie lokator ma wiekszą ochronę niż w PRL.
Właściciele nadal muszą sie certolić i chodzic na paluszkach wokół różnych meneli którzy demoluja mieszkania. A o wnoszonych opłatach to już nie ma mowy. Wielu wydaje się, że mieszkanie to im się należy. Takie typki należy wywalić na ulicę bo w wielu przypadkach i tak nie korzystają ze zdemolowanych wcześniej lokali a propozycje gmin lokalu socjalnego przyznane przez sądy olewają.
Co to za kolejny dziwoląg - najem okazjonalny. Tym na wiejskiej to juz chyba mózgi zlasowało.
9: Lotar z IP: 89.171.95.* (2009-08-04 09:54)
Całe to towarzystwo tylko bierze kasę i wymyśla buble,jeśli wynajmuję komuś mieszkanie to nie interesuje mnie skąd on przychodzi-jeśli zamierzam zaprzestać wynajmowania to mam się martwić gdzie pójdzie?To jest chore już w samym zamyśle.Szukanie notariusza i kogoś ,ktooświadczy,że przyjmnie kiedyś kogoś jest w gruncie rzeczy pomylone.Jeśli nie ma czym płacić za mieszkanie to niech mieszka w kartonie,albo niech opiekuńcze Państwo da mu lokal-ale nie mój ciężko zapracowany za darmo.Na szczęśćie są jeszcze inne formy przymusu do opuszczenia lokalu(a że niezgodne z prawem to tylko z prawem wymyślonym przez debili)-np.ruscy z kałasznikowem:)
10: wojtek z IP: 195.116.250.* (2009-08-04 10:11)
Rzeczywistym problemem jest to że wszystkie opcje polityczne boją się wprowadzić normalność w najmie.
Bo który polityk odważy sie powiedziec ludziom że nie ma darmowych mieszkań, a gdzie kto mieszka to nie problem państwa lecz obywatela.
Politycy uważają ze lepiej jest obiecywać złote góry (mieszkania socjalne), których nie ma i nie będzie, psując prawo najmu i blokując budowę mieszkań na wynajem.
Stąd takie dziwolągi jak obecny.
Chcą zjeść jajko i mieć jajko - smacznego.

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?