Za przepisywanie całości lub części pracy magisterskiej kolegi, student może zostać ukarany grzywną, karą ograniczenia wolności albo trafić do więzienia na 3 lata. Taką samą karę może ponieść student, który przepisując pracę kolegi zmienia wyrazy i szyk zdań, jednak zachowuje taki sam sens.
Publikacja: 4 lipca 2009, 03:00 Aktualizacja: 11 lutego 2010, 16:27
Na uczelniach trwa okres obrony prac magisterskich i dyplomowych. Przez wiele ostatnich miesięcy studenci pisali je, korzystając z książek znanych autorów, tekstów naukowych, publikacji prasowych, komentarzy, czy internetu. Niektórzy studenci pisząc własne prace korzystali jednak także z prac wcześniej obronionych przez swoich starszych kolegów. Wielu z nich nie zdaje sobie jednak sprawy, że takie działanie jest przestępstwem, za które mogą trafić do więzienia.
Odpowiedzialność karna
Praca magisterska, podobnie jak książka wybitnego autora, publikacja prasowa, czy tekst naukowy jest utworem w rozumieniu ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2000 roku Nr 80, poz. 904 ze zm.). Praca magisterska napisana przez starszego kolegę podlega więc takiej samej ochronie prawnokarnej, jak np. podręcznik czy komentarz profesora. Za korzystanie z pracy magisterskiej napisanej przez kolegę, student może więc ponieść odpowiedzialność karną z art. 115 par. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z tym artykułem osoba, która przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
Poświadczenie nieprawdy
Nie jest to jednak wyłączne przestępstwo, jakiego dopuścił się student. W sytuacji, gdy ktoś przepisuje pracę magisterską swojego kolegi, można bowiem rozważać także popełnienie przestępstwa z art. 272 kodeksu karnego, które zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3. Student, który nie napisał samodzielnie pracy magisterskiej, nie powinien bowiem mieć prawa do obrony magisterskiej, a zatem do posługiwania się tytułem magistra. Jeżeli zatem, w celu uzyskania tego tytułu, poświadcza nieprawdę co do tego, że pracę magisterską napisał samodzielnie i w ten sposób wprowadza w błąd pracownika uniwersytetu, który jest uprawniony do wystawienia dokumentu w postaci dyplomu ukończenia studiów wyższych i uzyskania tytułu magistra, popełnia przestępstwo wyłudzenia podstępem poświadczenia nieprawdy.
Student, który dopuścił się plagiatu pracy magisterskiej, może zostać też pozbawiony tytułu magistra, bowiem uzyskał go z naruszeniem prawa.
źródło:
Własne
1: Irakay z IP: 83.31.130.* (2009-07-04 14:44)
I co teraz zrobią biedni studenci? Przecież większość nie umie pisać. A tu trzeba jeszcze pomyśleć!!
Dobrze, że większość tych dobrych sama pisze swoje prace.
2: student z IP: 83.22.49.* (2009-07-04 16:54)
Pytanie zasadnicze :) po co? czy praca mgr jest az tak naukowa? koncze prestizowa uczelnie, ale widzac wskazowki teoretyczne promotorow odechciewa mi sie pisac. nie ma to wiekszego sensu, przez 5 lat moich studiow i tak nauczylem sie wielu bzdur :/ przepisywanie a raczej przypisywanie ksiazek niczego nie wnosi, po zakonczeniu nauki nie powinno byc zadnych prac mgr. BEZSENS !!! kiedy to sie skonczy??
3: ; z IP: 80.50.233.* (2009-07-04 17:07)
Dawno na studiach jednolitych nie ma w UE prac magisterskich.
Tym niemniej jeśli ktoś popelnil przestępstwo powinien odpowiadac
4: Ja z IP: 78.155.113.* (2009-07-04 22:45)
Do Studenta. Jak to po co? A raczej pytanie powinno brzmieć dlaczego? A no dlatego, że trzeba coś umieć ze studiów i umieć myśleć, żeby napsać coś od siebie. Jak się nic nie wie i nic niczego nie umie, to niestety tworzy się takie potworki...
5: dszdfzdfdxzs z IP: 188.33.23.* (2009-07-04 23:31)
Do Ja-akurat pisanie pracy magisterskiej nie jest najlepszym sposobem na sprawdzenie wiedzy ze studiów, czy tez myślenia. W gruncie rzeczy popieram tezy z komentarza nr 2.
6: Dann z IP: 91.146.200.* (2009-07-05 08:09)
Pisanie pracy miało sens w moim przypadku kiedy zajełem sie dziedzina która nikt wczesniej nie zajmował sie. Praca stała sie w tym momencie moim hobby, do dzis mam telefony z pytaniami jej dotyczacymi. Wiem jednak, że miałem szczescie, bo 90 % prac to kopiuj, wkej, zalicz, zapomnij.
7: . z IP: 80.50.233.* (2009-07-05 12:44)
Prace magisterskie powinny byc zniesione,bo każda z nich jest na etappie kształcenia zwykłym plagiatem.Prace i egz.magisterskie nie sprawadzaj zadnej wiedzy studenta,od dawna to niepotrzebnie stracony czas,sluzoacy doktorantom do greomadzenia materialu i pomocy w pisaniu pracy doktorskiej-student pochodzi,student zaplaci za zrodla,straci czas ...Ktory zaoszczedzi jego promotor i kadra z katedry.
Na pewno na kierunkach jednolitych zgodnie z ustawa o szkolnictwie wyzszym byc ich nie powinno-w Polsce ostal sie tylko wydzial prawa i psychologii w tym sredniowieczu.
Chociaz jesli chodzi o studnetow prawa poelniajacychplagiat to zadnych taryf ulogowych i wejscia na konkurs na aplikacje.
Wiedze studenta weryfikowac powinien jakis zewnetrzny egzamin
8: Irakay z IP: 83.6.15.* (2009-07-06 09:37)
2 i 7 macie rację.
Skończyłem studia zagranicą i pracy nie pisałem. Za to miałem do napisania dwie w tygodniu z ćwiczeń. To wymusza naukę pisania i myślenia - chociażby po to aby napisać jak najkrócej i niczego ważnego nie pominąć. Pisarzem nie zostałem, ale moje pisma procesowe są krótkie i zrozumiałe, sąd nie zadaje mi pytań w stylu "ale Panie mecenasie, o co Pan tak na prawdę wnosi"?
Jest tylko jeden problem, jak ktoś nie umie pisać to studentów nie nauczy, a co gorsze kto to sprawdzi?
9: hesus z IP: 212.191.172.* (2009-07-06 10:57)
a wogole co myslicie o takich osobach ktore kupuja sobie prace mgr u tych ktorzy potrafia ja napisac a wy nie :-P?
10: ze swoim poziomem z IP: 80.50.233.* (2009-07-07 17:21)
do irakay-gdyby to wreszcie wprowadzono w Polsce,a taki jest wymog procesu bolonskiego i standardow ksztalcenia,to co poniektore marie,gosie i pelasie i kasie moglyby sie przed swoja kleska wreszcie wycofac.A tak...jest jak jest.Kupa chlamu dostanie dyplomy,a reszta zdolnych bedzie bide klepac.
ciekawe co one z tym mgr zrobia? kupki beda sprzatac czy za lada stac.

Gminy nie będą już prowadzić tradycyjnej numeracji nieruchomości, lecz całą ewidencję miejscowości, ulic, adresów oraz samych budynków, w których przebywają ludzie.
Ceny w aptece, w której kupujesz leki:
Apteki odbijają sobie refundację i podwyższają ceny leków. Jakich?