Uwłaszczenie działkowców, wysokie bonifikaty za przekształcenie prawa użytkowania w prawo własności, przekazanie gminom uprawnień do tworzenia ogrodów, utworzenie wspólnot ogrodu, wprowadzenie kodeksowych zasad dziedziczenia działek, likwidację Polskiego Związku Działkowców, przejęcie jego majątku przez Skarb Państwa proponuje poselski (PiS) projekt ustawy o ogrodach działkowych. Dziś odbędzie się jego pierwsze czytanie w Sejmie.

Likwidacja związku działkowców

– Wywłaszczenie działkowców z ich własności, nacjonalizacja majątku samorządnej organizacji społecznej powiązana z jej likwidacją mocą ustawy sejmowej to tylko niektóre z rozwiązań, których sprzeczność z konstytucją wydaje się być oczywista – podnosi Bartłomiej Piech, radca prawny w Biurze Krajowej Rady PZD.

– Ustawodawca, tworząc PZD i nadając mu osobowość prawną, powołał do życia odrębny byt prawny. Państwo musi uszanować jego niezależność, w przeciwnym wypadku złamane zostaną konstytucyjne zasady ochrony praw nabytych oraz demokratycznego państwa prawnego – uważa Łukasz Guratowski, prawnik kancelarii Baker & McKenzie.

Najwięcej emocji działkowców i posłów budzą jednak zasady uwłaszczenia działkowców, które przewidują możliwość odpłatnego przekształcenia prawa użytkowania działki w prawo własności. Każdy obecny użytkownik działki będzie miał dwa lata od chwili wejścia w życie ustawy na złożenie wniosku o przekształcenie do wójta (burmistrza, prezydenta), starosty lub marszałka województwa albo w przypadku działki stanowiącej własność skarbu państwa do starosty. Oni też podejmą decyzję o uzyskaniu przez wnioskodawcę tytułu własności działki. Ostateczne decyzje urzędów będą podstawą wpisu do księgi wieczystej.

Tytuł własności

– Działkowcy, otrzymując tytuł prawny do ogrodu, uzyskają pewność korzystania z działki. Konstrukcja rozwiązania nie jest nowa. Jest to kalka z przepisów o wspólnotach mieszkaniowych. Tak jak właściciele mieszkań tworzą wspólnotę, tak właściciele działek staną się wspólnotą ogrodów. Uzyska ona zdolność pozywania i bycia pozywanymi – wyjaśnia mec. Jędrzej Kondek z kancelarii Barylski Olszewski Brzozowski.

– Użytkownik otrzyma prawo do uzyskania własności działki. To nie przywilej ani rozdawnictwo – mówi pos. Andrzej Dera, reprezentujący wnioskodawców projektu. – Nie wyobrażam sobie, żeby gmina mogła odmówić przekształcenia użytkowania we własność – dodaje.

Innego zdania jest radca prawny PZD.

– Wbrew hasłom autorów projektu szansę na własność mieliby tylko nieliczni działkowcy. Nikt z nich nie będzie bowiem miał zagwarantowanego prawa wykupienia działki. Jedynie, co im się oferuje, to możliwość złożenia wniosku o jej sprzedaż. O tym, czy działka zostanie sprzedana, decydować ma gmina, a o zmuszeniu jej do uwzględnienia wniosku nie może być mowy.

Wykup działek będzie więc zależny od decyzji gminy. W tej sytuacji można przyjąć z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, iż większość z nich nie zostanie sprzedana, uzupełnia Bartłomiej Piech.