Posłowie w piątek odrzucili pomysł etykietowania alkoholi ostrzegawczymi napisami podobnymi do tych, jakie można znaleźć na paczkach papierosów, jak np.: Picie alkoholu w młodym wieku niszczy czy Alkohol uszkadza płód. Napisy miały zająć 20 proc. całego opakowania alkoholu (nie etykiety). Średnio to powierzchnia ok. 10 cm na 5 cm.

– Podczas dyskusji w komisji podkreślono, że same ostrzeżenia nie zlikwidują problemów alkoholowych, a cel założony przez wnioskodawców: podniesienia świadomości konsumentów, w zaproponowanej w projekcie formie nie zostanie osiągnięty – mówi poseł Teresa Piotrowska z PO, przewodnicząca podkomisji powołanej do rozpatrzenia projektu ustawy.

W opinii przeciwników nowych rozwiązań w przypadku alkoholu nie można wzorować się na etykietach stosowanych na paczkach papierosów.

– Problem polega na tym, że proponowana ustawa jest czystą kalką ograniczeń dotyczących papierosów. I o ile przy tytoniu możemy mówić, że opakowanie stanowi 100 proc. etykiety, o tyle w przypadku alkoholu etykieta to nie jest 100 proc. opakowania – wskazuje poseł PO Norbert Raba.

Posłowie zgodzili się natomiast co do tego, że należy popierać działania na rzecz ograniczenia spożywania alkoholi. Proponowane rozwiązani muszą być jednak skuteczne.

– Przygotowana duża nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi daje szansę skutecznego i bardziej kompetentnego dostosowania zmian do obowiązującego prawa krajowego i europejskiego – uważa poseł Lewicy Tadeusz Motowidło.

Podstawa prawna

● Ustawa z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. z 2002 r. nr 147, poz. 1231 z późn. zm.).