Dzisiaj wchodzi w życie wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 3 czerwca 2008 r. (sygn. akt P 4/06), stwierdzający niezgodność z konstytucją art. 130a ust. 10 oraz art. 130a ust. 11 pkt 3 ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 ze zm.). Oznacza to, że usunięte z dróg samochody pozostaną na parkingach, które prowadzą prywatni przedsiębiorcy zajmujący się holowaniem pojazdów, jeżeli auta te nie zostaną odebrane w wyznaczonym terminie.

Trybunał uznał, że przejście własności pojazdu z mocy prawa na rzecz Skarbu Państwa jest niezgodne z art. 46 konstytucji. TK podkreślił, że przepadek rzeczy może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu.

Jakiekolwiek ograniczenia w zakresie prawa własności mogą być wprowadzane wyłącznie w drodze przepisów ustawowych, a nie rozporządzeniami, jak było do tej pory.

Sędziowie TK uznali, że jeden rok od publikacji wyroku w Dzienniku Ustaw wystarczy rządowi na to, by uregulować tę kontrowersyjną sprawę. Tak się nie stało i od dzisiaj mamy lukę prawną. Powoduje ona, że pojazdy, które zalegają na parkingach depozytowych, w dalszym ciągu tam pozostaną, nawet jeżeli są tam dłużej niż pół roku.

Senat przygotował już projekt nowelizacji prawa o ruchu drogowym, który uwzględnia zalecenia Trybunału Konstytucyjnego. Propozycje senatorów zakładają, że po sześciu miesiącach pojazd nieodebrany z parkingu depozytowego zostanie zlicytowany. Decyzję o sprzedaży auta będzie wydawał sąd. Pieniądze z licytacji w pierwszej kolejności zostaną przekazane na pokrycie kosztów związanych z holowaniem i parkowaniem pojazdu.