Firmy windykacyjne nie mogą zastraszać i wprowadzać w błąd klientów zalegających ze spłatą należności. Tylko sąd w specjalnym trybie ma prawo zobowiązać dłużnika do wyjawienia jego majątku. Windykatorzy nie mogą domagać się od dłużników zapłacenia należności, które uległy już przedawnieniu.
Publikacja: 3 czerwca 2009, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: peterkryg z IP: 83.19.151.* (2009-06-03 07:49)
Paranoi ciąg dalszy!
Jak w tym kraju ma być dobrze skoro dłużnik poddawany jest daleko idącej ochronie. Njalepiej żeby nikt nie dowiedział się o jego zobowiązaniach, nikt nie mógł przyjść do domu, a nawet zadzwonić.
Dłużnik to nie tylko osobisty problem (choć zcasem przyczyny sa niezalezne od niego-dzisiaj mamy dla takich osób upałdośc konsumencką). To problem społeczny. Za długi jednych płacą inni!!! Od odatków poczynając na kredytach kończąc.
Uważam, że dostęp do danych osób nieterminowo regulujących swoje zobowiązania powinien byc znacznie szerszy.
Naturanie firmy windykacyjne nie mogą dopuszcząć się przestępstw, ale nie rozumiem co jest złego w informowaniu dłużnika, że firma będzie dochodzila w sytuacji gdy roszczenie jest przedawnione.
Świadomość społeczna w zakresie przepisów prawa znacznie wzrosła. UOKIK musi wyważac swoje stanowiska bo przyzwalanie na brak spłąty zobowiązań może miec niebyale negatywne konsekwencje dla całego państwa.
2: antoni z IP: 78.88.1.* (2009-06-03 08:10)
mam takie pytanie jesli mam dlug u komornika a ide w polowie czerwca siedziec do zakladu karnego czy jest mozliwosc ze jesli zajde do komornika to umorz mi te zadluzenia?
3: iwa z IP: 87.204.217.* (2009-06-03 08:13)
To chyba największa bzdura jaką słyszałam.Można pożyczać bazkarnie pieniadze nie oddawać i być na prawie.Kto to widział.Tak krawiec kraje jak materiał staje.Nikt nie ma prawa żyć na czyjś koszt.
4: dez z IP: 83.12.83.* (2009-06-03 08:16)
Napiszcie jeszcze przewodnik małego dłużnika, jak unikać płacenia zobowiązań.
5: Andrzej z IP: 78.8.0.* (2009-06-03 08:21)
Czy w Polsce dłużnik ma tylko prawa? ukradł i nic mu za to nie grozi super!!!
jakis osio... nie widzi znamion przestępstwa wyłudzenia należności towaru - a artykuł 286 KK??? to właśnie Polska - cudowny kraj
6: gigo z IP: 81.190.209.* (2009-06-03 08:24)
polecam najnowsze raporty KRD i InfoMonitora na temat zadłużenia polaków:
http://www.windykacja.pl/raporty,raport-infodlug-juz-blisko-10-miliardow-zaleglych-zobowiazan-finansowych.html
http://www.windykacja.pl/raporty,raport-krd-kompleksowy-raport-o-dlugach--maj-2009-r.html
7: alejaja z IP: 83.29.120.* (2009-06-03 08:30)
Nadużywanie prawa przez windykatorów jest działaniem nagannym, ale co można powiedzieć o posępowaniu dłużnika, który za wszelką cenę uchyla sie od spłacenia długu? Nie zgadzam się, żeby mój dłużnik żył sobie na mój koszt. Obowiązek wyjawienia majątku tylko przed Sądem powoduje, że dłużnik staje się bezczelny, bo nawet komornik nie jest w stanie uzyskać wszystkich niezbędnych do wyegzekwowania długu informacji. "Szkolenia" jakie urządza UOKiK utrudniają odzyskanie należności od dłużnika, bo co złego jest w tym, że wierzyciel stara się odzyskać swoje pieniądze? Dłuiżnik dalej kombinuje a wierzyciel musi iść do Sądu i wydać kolejne pieniądze na "wyjawienie majątku dłużnika". Prawo chroni oszustów!
8: Kto kolwiek z IP: 195.20.110.* (2009-06-03 08:49)
Tjaa fajny tekst, naprawdę fajny. Tylko proszę nie zapominać o prostym fakcie - jak ktoś nie płaci, to na ogół reszta potem ponosi odpowiedzialność. Nieterminowa obsługa kredytów powoduje że banki muszą zawiązać rezerwy z tytułu ryzyka, zawiązanie rezerw powoduje zwiękzenie marży banku, zwiększona marża banku podnosi cenę kredytu. Proste? Weźmy inny przykład: zaleganie z czynszem i opłatami za eksploatację powoduje stratę którą znowu kompensuje się podwyżkami. Przykłady można mnozyć. Tak drodzy państwo, dalej głszczmy dłuzników po głowie, wmawiajmy wierzycielom że upominanie o swoje to wstyd i hańba, a przymusowe ściąganie długów jest nieetyczne i nielegalne. Że niby wezwania do zapłaty, telefoniczne monitownie godzi w dobra osobiste dłużnika? A windykator z tytułem wykonawczym nie może ustalić pewnych elementów stanu majatkowego dłużnika?
Tak na marginesie to się zastanawaim co forumowi krzykacze by zrobili jakby przez 3 miesiące nie dostawali pensji. Powiedzieli by "ok, rozumiem przepraszam" czy wszelkimi metodami dochodzili by swoich pieniędzy? Bo tak to już jest, pozyczamy cudze a oddaejmy zawsze ze swoich. A jak Kali nie zapłacić rachunku/raty to ok, a jak Kalemu nie zapłacą to gwałt rwetes i złodzieje!
9: pp z IP: 80.48.71.* (2009-06-03 08:53)
Panu Mulikowi polecam się doedukować. Jeśli wierzytelność jest przedawniona to nie można jej dochodzić tylko na drodzę sądowej (pod warunkiem, że dłużnik wniesie zarzut przedawnienia). Jak można żądanie spłaty należnych mi pieniędzy (choć przedawnionych to nadal należnych!) uznać za niezgodne z prawem? Przypomnę, że wierzytelności przedawnione można np. wpisać do biura informacji gospodarczej (Krajowy Rejestr Długów).
Poza tym, o tym czy dany czyn nosi znamiona przestępstwa zdecyduje sąd, więc mam prawo napisać, że złoże doniesienie do prokuratury, bo wg. mnie jest to przestępstwo oszustwa z art. 286KK. Takie działania są jak najbardziej zgodne z prawem.
10: moc z IP: 79.190.197.* (2009-06-03 08:53)
Na pierwszy rzut oka widać, że autor tego artykułu wylewa swoje żale albo bliskiej osoby.

Zmiany w procedurze cywilnej mają zachęcić do dalszego korzystania z e-sądu. Zdaniem ekspertów, choć idą one w dobrym kierunku, to nie rozwiążą wszystkich problemów, jakie generuje ten sposób dochodzenia roszczeń.
Czy uważasz że w branży, w której pracujesz dojdzie w tym roku do zwolnień?