Posłowie z sejmowej Komisji Ustawodawczej chcą, aby po rozdzieleniu funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego o wyborze prokuratora generalnego decydował premier. Zgodnie z nowelizacją ustawy o prokuraturze, nad którą trwają prace w Sejmie, szef prokuratury miałby być powoływany przez premiera na wniosek ministra sprawiedliwości spośród dwóch kandydatów wskazanych przez Krajową Radę Sądownictwa. Na wybór prokuratora generalnego nie będzie więc miała wpływu Krajowa Rada Prokuratury.

– Krajowa Rada Prokuratury zostanie powołana dopiero po wyborze jako pierwszego prokuratora generalnego, tak więc nie może mieć ona wpływu na jego wybór – mówi Jerzy Kozdroń, poseł PO i współautor poprawki.

Środowisko prokuratorskie protestuje jednak przeciwko takiemu sposobowi powoływania szefa prokuratury.

– Jest to rozwiązanie fasadowe, albowiem nie zmienia ono dotychczas obowiązującego systemu działania prokuratury, lecz jest próbą ukształtowania prokuratury, zwłaszcza na szczeblu centralnym, poprzez obsadzenie jej zaufanymi osobami – mówi Małgorzata Bednarek, prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach i prezes Niezależnego Stowarzyszenia Prokuratorów Ad Vocem.

– Przepisy ustawy nie przewidują dla ministra sprawiedliwości kryteriów, jakimi ma się kierować przy wyborze prokuratora generalnego, co daje obecnemu szefowi resortu sprawiedliwości pełną dowolność w ukształtowaniu przyszłej Prokuratury Generalnej – dodaje.

Rozwiązania zaproponowane w nowelizacji ustawy o prokuraturze w jeszcze większym stopniu centralizują prokuraturę. Wyłączają one bowiem prokuraturę apelacyjną z całego systemu nadzoru, wizytacji i lustracji, a jej uprawnienia ustawa przekazuje prokuratorowi generalnemu.

– Dziś prokuratury apelacyjne wywierają często zbyt duże naciski na sposób prowadzenia śledztw i dochodzeń przez prokuratorów liniowych. Przekazanie uprawnień kontrolnych do Prokuratury Generalnej zwiększy samodzielność prokuratorów – wyjaśnia Jerzy Kozdroń powody wprowadzenia takich rozwiązań do ustawy.