ANALIZA

Od podpisania przez prezydenta ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury (KSSiP) wprowadzającej nowym model szkolenia przyszłych sędziów i prokuratorów minęły już ponad dwa miesiące. Mimo tego nie ma jeszcze gotowych rozporządzeń ministra sprawiedliwości, bez których szkoła nie może rozpocząć działalności. Tegoroczni absolwenci prawa są zdezorientowani. Powoli rezygnują z pomysłu zostania sędziami lub prokuratorami.

Zdezorientowani studenci

- Ustawa o KSSiP weszła w życie 4 marca. Do dziś nie wydano rozporządzeń wykonawczych. W mediach pojawiają się sprzeczne informacje co do terminu przeprowadzenia egzaminu na aplikację ogólną, a Ministerstwo Sprawiedliwości nie udziela żadnych konkretnych informacji osobom, które są zainteresowane przystąpieniem do egzaminu - napisał do redakcji GP pan Michał.

Według niego osób, które chcą przystąpić do tego egzaminu, jest dużo. Nie mają jednak żadnych informacji, żyją w ciągłej niepewności. Zastanawiają się, czy czekać, aż ministerstwo wyda rozporządzenia, czy zacząć przygotowywać się do aplikacji korporacyjnych, bowiem terminy egzaminów na aplikacje adwokackie i radcowskie są znane.

Lipcowy termin

Gazeta Prawna zwróciła się do resortu z tymi samymi pytaniami co absolwenci prawa.

- Egzamin na aplikację ogólną zostanie przeprowadzony nie później niż w ciągu trzech miesięcy od ogłoszenia rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie szczegółowych warunków i trybu przeprowadzania naboru dla kandydatów na aplikację ogólną oraz trybu powoływania i działania zespołu konkursowego i komisji konkursowej. Przewidywany termin to lipiec - poinformowała redakcję Wioletta Olszewska z biura prasowego MS.

Rozporządzenie nie zostało jeszcze wydane. Poza tym nie ogłoszono innych rozporządzeń wykonawczych do ustawy o KSSiP, bez których nie da się przeprowadzić egzaminu, a zajęcia w szkole nie będą mogły się rozpocząć.

- Prace nad rozporządzeniami wykonawczymi nadal trwają. Zostaną one wydane w możliwie najbliższym terminie - tłumaczy Wioletta Olszewska.

To wyjaśnienie nie uspokaja ani studentów, ani środowiska sędziowskiego.

- Wątpię, żeby nabór do szkoły rozpoczął się w planowanym terminie. Może to skutkować kolejnym pogłębieniem zapaści wymiaru sprawiedliwości - obawia się Rafał Puchalski, sędzia Sądu Rejonowego w Jarosławiu.