ZMIANA PRAWA - Końcowe egzaminy dla przyszłych adwokatów, radców prawnych i notariuszy przygotuje minister sprawiedliwości - przewiduje projekt nowelizacji prawniczych ustaw samorządowych, którymi dziś zajmie się rząd.
Publikacja: 29 lipca 2008, 03:00 Aktualizacja: 29 lipca 2008, 12:09
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Herman von Knypke z IP: 80.53.75.* (2008-07-29 07:06)
MACIEJ BOBROWICZ prezes Krajowej Rady Radców Prawnych
"Nie mogę zgodzić się z rozwiązaniami, które zakładają rezygnację z egzaminu ustnego. Ograniczenie się do egzaminu pisemnego nie pozwoli ocenić, czy aplikant potrafi spójnie myśleć, prawidłowo się wysławiać czy też przekonująco argumentować - rzeczywiście ciężko jest się pogodzić z myslą, że tak wygodne narzędzie do "utrącania" tych bez koneksji zostało odebrane. To musi boleć. Przekonujaca argumentacja na egzaminie ustnym - śmiechu warte.
2: asystent sr z IP: 193.227.131.* (2008-07-29 08:21)
A co z asystentami sędziego? Wpis na listę adwokatów/radców prawnych powinien być możliwy po przepracowanych 3 latach na tym stanowisku, w końcu my odwalamy większość roboty za sędziów.
3: aa z IP: 80.51.241.* (2008-07-29 08:22)
te herman,sądzę że jednak doradcy powinni mieć mniejszy zakres kompetencji niż radcy prawni,jestem pewny że 99% radców prawnych ma szerszy zakres wiedzy niż doradcy,wielu ludzi nie orientuje się w temacie i trafią do takiego doradcy bo będą myśleli że trafili do radcy prawnego,a tu lipa,bo koleś chce zarobić a wiedzy za grosz i taki klient zanim rozróżni że radca różni się od doradcy będzie miał sprawę do tyłu,poza tym nikt doradcy nie ukarze,bo samorządy radcowskie są tymi które trzymają za gębę żeby sprawy sumiennie wykonywali,zresztą to temat rzeka.
4: ppp z IP: 83.30.218.* (2008-07-29 09:38)
jestem aplikantem radcowskim i uważam ,że 3,5 roku aplikacji - ilość egzaminów ustnych jakie zdajemy doskonale pozwala ocenić już w trakcie aplikacji "czy aplikant potrafi spójnie myśleć, prawidłowo się wysławiać czy też przekonująco argumentować" weryfikowanie w/w umiejetności na egzaminie końcowym to chyba trochę za późno chyba ,że ktoś ma interes w tym żeby takie osoby jak np. Ja ( bez rodziny prawników,"układów i układzików") nie dopuścić do zawodu.
5: student I roku z IP: 80.55.183.* (2008-07-29 11:22)
A ja myslę,że taka właśnie nowelizacja ułatwi dostęp do zawodu ambitnym studentom, którzy nie mają w rodzinie prawnika z dziada pradziaada tak jak ja. Niech zawódy prawnicze wykonują najlepsi a nie najlepiej urodzeni.
6: Herman von Knypke z IP: 80.53.75.* (2008-07-29 12:36)
@3: aa (2008-07-29 08:22)
oczywiście, nasi radcy to orły Temidy, to są te "brylanty wśród prawników" cytując Pana Ministra Kalwasa. Ci znawcy prawa rzucają na kolana swoim profesjonalizmem, zwłaszcza w sytuacjach, gdy pismo procesowe zwiera duża ilośc łacińskich sentencji - co prawda bez związkuz meritum sprawy, ale klient jest pod wrażeniem.
7: eddie z IP: 81.168.132.* (2008-07-29 12:46)
łacińskie sentencje asów palestry to jest to co tygrysy lubią najbardziej. Za każdą poprawnie przytoczoną paremię honorarium mecenasa wzrasta o 10 %
8: rico z IP: 81.15.171.* (2008-07-29 13:41)
Teraz to sobie możecie to wszystko ... sami wiecie co. Zwykła zasłona dymna, żeby oddalić groźbę licencji prawnych. Pewnie sobie tak kombinujecie: jak padną licencje to wtedy uszczelnicie korporacje, bo akurat ministrem będzie jeden z was, który doda do komisji egzaminującej ustnie przedstawicieli korporacji.
9: tucek z IP: 81.15.171.* (2008-07-29 13:45)
Dla mnie zarówno egzamin prowadzony przez korporacje, jak i ich sądy tzw. koleżeńskie nie mają żadnej wartości. Przecież to jest nielogiczne, że z jednej strony ocenia mnie mój konkurent, a jak już jestem jednym ze swoich to sądzi mnie mój kolega, albo dobry kolega mojego kolegi. W każdym razie ktoś, kto wkrótce sam może być sądzony przeze mnie lub mojego kolegę. Podobnie mają lekarze. Narobią dziadostwa, to sąd koleżeński mówi, że błąd był dopuszczalny.
10: toru z IP: 81.15.171.* (2008-07-29 13:59)
Niestety moi mili adwokaci i radcowie i notariusze i komornicy system kontroli korporacyjnej się nie sprawdza. Wasze organizacje nieuchronnie przemieniają się w monopole zawodowe, które dążą do ograniczenia konkurencji. W jaki sposób to robicie, to sobie moglismy przez ładnych kilkanaście lat pooglądać. Konkurencja robi się w takich monopolach właściwie żadna, dlatego państwo musi ustawowo ograniczać wasze zarobki (vide notariusze którzy do którego bym nie poszedł liczą według stawek maksymalnych rozporządzenia - sam sprawdziłem, mam nawet wyliczenia na kartkach :)) Po co państwo to robi? Czy nie dlatego, że gdyby nie było takiego ograniczenia, to stawki poszybowały jak jeden mąż prosto w kosmos? W warunkach konkurencji nie było by to możliwe. Pogoń za klientem skutecznie by temu przeciwdziałała.

Zmiany w procedurze cywilnej mają zachęcić do dalszego korzystania z e-sądu. Zdaniem ekspertów, choć idą one w dobrym kierunku, to nie rozwiążą wszystkich problemów, jakie generuje ten sposób dochodzenia roszczeń.
Czy uważasz że w branży, w której pracujesz dojdzie w tym roku do zwolnień?